SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

'Rada nadzorcza postawiła na opcję zero' - odwołano zarząd Polskiego Radia

Rada Nadzorcza Polskiego Radia odwołała zarząd Polskiego Radia. Stanowiska stracili Michał Dylewski, który trafił do zarządu z rekomendacji LPR oraz Robert Wijas - z rekomendacji Samoobrony. P.o. prezesem spółki został Jarosław Hasiński.

'Rada nadzorcza postawiła na opcję zero' - odwołano zarząd
Polskiego Radia

Hasiński to członek rady nadzorczej, na trzy miesiące delegowany do pracy w zarządzie (b. dyrektor poznańskiego ośrodka TVP oraz szef Agencji Produkcji Audycji Telewizyjnych za prezesury Roberta Kwiatkowskiego, a obecnie dyrektor kanału TVS). Oprócz Hasińskiego rada delegowała też do zarządu Piotra Jagiełłę (od stycznia 2009 był szefem warszawskiego ośrodka TVP, do rady nadzorczej trafił z rekomendacji członka KRRiT Tomasza Borysiuka, rekomendowanego z kolei przez Samoobronę).

Status p.o. prezesa daje Hasińskiemu w dwuosobowym, tymczasowym zarządzie znaczną przewagę - p.o. prezes dysponuje bowiem dwoma głosami.

Wcześniej Rada Nadzorcza Polskiego Radia, która spotkała się w czwartek na swoim pierwszym posiedzeniu, wybrała własne władze. Przewodniczącym rady został Tomasz Sieniutycz, wiceprzewodniczącym - Bogusław Borkowski, sekretarzem Piotr Jagiełło.

Na razie nie ogłoszono konkursu na nowy zarząd, ma to nastąpić na jednym z kolejnych posiedzeń rady nadzorczej. Najbliższe zaplanowano na 8 października.

- Rada nadzorcza postawiła na opcję zero - powiedział szef rady nadzorczej Tomasz Sieniutycz. - Rozpiszemy nowy konkurs, w którym chcemy wyłonić nowy zarząd na pełną, trzyletnią kadencję. Chcemy by trafiły do niego nowe osoby, z odpowiednimi kwalifikacjami. Mamy nadzieję, że od 1 stycznia władzę w Polskim Radiu przejmie nowy zarząd - dodał.

Odwołanie Wijasa i Dylewskiego poprzedziła rozmowa członków zarządu z radą.

Z nieoficjalnych informacji od członków rady nadzorczej wynika, że za odwołaniem nie głosował jedynie reprezentant ministra skarbu. Główne zarzuty, jakie podnoszono wobec odwołanego zarządu, to: okoliczności, w jakich doszedł do samodzielnego zarządzania spółką, brak wyczucia w sprawach medialnych, czego przejawem miało być m.in. odwołanie szefa Trójki Krzysztofa Skowrońskiego czy spór Polskiego Radia z dostawcą sygnału spółką TP Emitel. Członkowie rady zastrzegali jednocześnie, że nie było zastrzeżeń jeśli chodzi o biznesową stronę prowadzenia radia, które jak wynika z pierwszego oglądu zachowuje płynność finansową.

Wijas i Dylewski nie chcą komentować swojego odwołania. - Była to suwerenna decyzja rady nadzorczej - powiedział Dylewski. - Nie komentuję tej sprawy - powiedział Wijas.

Wijas i Dylewski wspólnie zarządzali radiem od listopada 2008 r., kiedy rada nadzorcza zawiesiła na trzy miesiące dwóch pozostałych członków zarządu: prezesa Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego. Zanim okres ich zawieszenia upłynął - w styczniu 2009 r. Czabański i Targalski zostali odwołani z zarządu radia.

Rada nadzorcza początkowo ogłosiła konkurs, w którym mieli być wyłonieni ich następcy, ale po wielu miesiącach zwłoki, w czerwcu 2009 roku konkurs odwołano. Szef ówczesnej rady nadzorczej Adam Hromiak tłumaczył wówczas decyzję trudną sytuacją ekonomiczną radia, wiceszef rady Bogusław Kiernicki zarzucał, że służy ona jedynie "zakonserwowaniu" obecnego układu w zarządzie.

Początkowo rada nadzorcza mianowała też Wijasa p.o. prezesem spółki na trzy miesiące. Krajowy Rejestr Sądowy odmówił jednak wpisania statusu p.o. prezesa dla Wijasa i obaj członkowie zarządu zachowali równorzędny status.

Oprócz wyboru własnego prezydium i odwołania zarządu RN Polskiego Radia rozpoczęła też procedurę wyboru audytora dla spółki.

W przypadku Rady Nadzorczej Polskiego Radia nikt nie podnosi wątpliwości, czy jej wybór był legalny, czy też nie. Od tygodnia członkowie rady są wpisani w Krajowym Rejestrze Sądowym. RN Polskiego Radia została jednak wybrana na tym samym posiedzeniu KRRiT, co RN TVP, i odbyło się to w takim samym trybie. W przypadku tej drugiej trwa natomiast zaciekła batalia, by jej wybór uznać za nieważny. Jeden z członków KRRiT Lech Haydukiewicz podnosi, że wybór RN TVP nastąpił ze złamaniem regulaminu prac KRRiT, oraz że uniemożliwiono mu udział w posiedzeniu, na którym wybierano RN TVP.

W przypadku RN Polskiego Radia podobnych zastrzeżeń nikt nie podnosi. - Nie kwestionowałem wyboru RN Polskiego Radia, ponieważ uważam, że jeśli sąd zakwestionuje wybór RN TVP, to nieważna będzie jednocześnie rada w radiu - powiedział w czwartek Haydukiewicz. - Ponadto TVP jest o wiele ważniejszą spółką, posiada więcej kapitału i nieważnie wybrana rada może w niej podjąć o wiele więcej poważnych decyzji, które trzeba byłoby później odkręcać - dodał.

W skład nowej RN PR wchodzą: Bogdan Borkowski, Janina Goss, Jarosław Hasiński, Piotr Jagiełło, Grzegorz Kołtuniak, Andrzej Liberadzki, Radosław Potrzeszcz, Tomasz Sieniutycz oraz prof. Ryszard Markiewicz (reprezentant ministra skarbu).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: 'Rada nadzorcza postawiła na opcję zero' - odwołano zarząd Polskiego Radia

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl