SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Sejmowi dziennikarze pod kontrolą Ludwika Dorna

Ograniczenie liczby dziennikarzy w Sejmie i podział ich na grupy zapowiada marszałek Sejmu, Ludwik Dorn.

Obiecuje, że chce im pomóc, ale dziennikarze te zapowiedzi odbierają z rezerwą. Obawiają się, że polityk, znany już z licznych spięć z mediami, chce ograniczyć swobodę ich pracy w Sejmie - podał sobotni "Dziennik".

O tym, że Dorn ma pomysł uregulowania pracy dziennikarzy w Sejmie, wiadomo od chwili jego wyboru. Już w czasie pierwszej konferencji prasowej mówił o utworzeniu "korpusu dziennikarzy sejmowych", na czele którego stanąłby wybierany przez nich dziekan.  Wypowiedź od razu zmroziła obsługujących Sejm dziennikarzy. "Rolą mediów jest kontrola polityków, a takie ograniczenia to uniemożliwiają" - mówi Andrzej Morozowski, dziennikarz TVN.

Na razie Dorn zamówił w parlamentarnym biurze prasowym opinię na temat zasad pracy dziennikarzy w Sejmie. "Dziennik" dowiedział się, że taki opis jest już gotowy i przekazany do gabinetu marszałka.

Dorn chce podzielić sejmowych dziennikarzy
- Będzie podział na grupy. Tak jak w Rzymie: patrycjusze, ekwici i plebejusze. W zależności od rodzaju akredytacji każda z tych grup miałaby inne uprawnienia, jeśli chodzi o dostęp do polityków i możliwość poruszania się po Sejmie - zapowiada w rozmowie z Wprost Dorn.

- Jest grupa profesjonalistów, którzy rzeczywiście interesują się pracami Sejmu, i im tę pracę trzeba ułatwić. Ale kiedy po ostatnim posiedzeniu, 3 maja, podchodzi do mnie dziewczątko z jakiegoś radia, podstawia sitko i mówi: "Ja mam pytanie w temacie patriotyzmu", to przecież jest to poniżające i dla dziennikarzy, i dla polityków. Dlatego myślę o wprowadzeniu zróżnicowań akredytacyjnych – mówi Ludwik Dorn. Marszałek nie obawia się, że podział dziennikarzy w parlamencie pogorszy relacje PiS z mediami. - Chcę przywrócić elementarny porządek w Sejmie. A stosunek części mediów do PiS jest tak zły, że go już nie pogorszę – argumentuje.

Opozycja przeciw
Plany Dorna mogą oznaczać wielką awanturę z mediami, które w tej sprawie mają poparcie opozycji. "Na żadne zmiany się nie zgodzimy" - deklaruje Zbigniew Chlebowski z PO.

Pokusy na "usprawnienie" pracy dziennikarzy wracaja jak bumerang. Dwa lata temu szef LPR Roman Giertych chciał zakazać wstępu na teren hotelu poselskiego dziennikarzom tabloidów, kamerom TV i fotoreporterom. Powodem była publikacja zdjęć ojca Tadeusza Rydzyka, który potajemnie późno w nocy spotkał się z ówczesnym wicemarszałkiem Sejmu Markiem Kotlinowskim. Sprawę utrącił wówczas Konwent Seniorów.

-
-
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Sejmowi dziennikarze pod kontrolą Ludwika Dorna

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl