SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Słabe dane z rynku pracy skłonią RPP do obniżki stóp w marcu

Słabnąca dynamika wynagrodzeń oraz najgorsze od ponad 4 lat dane o zatrudnieniu, dadzą kolejne argumenty "gołębiej" frakcji w Radzie Polityki Pieniężnej (RPP), więc obniżka stóp procentowych w marcu wydaje się pewna. Tym bardziej, że równie słabo zapowiadają się środowe informacje o dynamice produkcji przemysłowej w lutym.

Słabe dane z rynku pracy skłonią RPP do obniżki stóp w marcu

"Luty okazał się kolejnym miesiącem, w którym presja płacowa była niższa. Z jednej strony firmy, doświadczające spadku sprzedaży nie wykazywały gotowości do podnoszenia wynagrodzeń, a z drugiej strony swoje żądania płacowe ograniczają sami pracownicy. Dodatkowymi czynnikami wspierającymi spadek tempa wzrostu płac w lutym były wysoka baza wynagrodzenia nominalnego z poprzedniego roku, mniejsza o 1 liczba dni roboczych oraz przestoje w zakładach produkcyjnych" - powiedział analityk Banku BPH, Łukasz Szadorski.

W jego ocenie nie bez znaczenia było także nasilenie się w tym miesiącu zjawiska nieterminowych wypłat pensji, przez borykające się z problemami płynnościowymi firmy.

"Można niestety oczekiwać, że w kolejnych miesiącach sytuacja finansowa firm będzie się pogarszać, a presja na płace będzie coraz mniejsza. Równocześnie narastać będzie skala problemu nieterminowych wypłat" - ostrzega ekonomista BPH.

Pozostali analitycy zgadzają się z tezami Szadorskiego i zgodnie oceniają tendencje panujące na rynku pracy. W ich opinii, słabnąca dynamika zatrudnienia i wynagrodzeń to wyraźne objawy kryzysu i pogarszającej się kondycji gospodarki.

"Dane te potwierdziły, że przyspieszenie dynamiki płac w styczniu miało charakter jednorazowy i wiązało się z przesunięciem wypłat bonusów i 'trzynastek' na początek bieżącego roku. W kolejnych miesiącach spodziewać się można dalszego wyhamowywania dynamiki wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw a w skali całego roku spodziewamy się ich nominalnego wzrostu o 3-4%" - zauważa ekonomista Banku Millennium, Grzegorz Maliszewski.

"Słaba sytuacja finansowa przedsiębiorstw, jak również brak perspektyw dla szybkiego ożywienia gospodarczego w Polsce, przekładają się na spadek presji płacowej. Dodatkowo, w lutym miał miejsce pewien efekt statystyczny związany z mniejszą o jeden liczbą dni roboczych niż w analogicznym miesiącu roku ubiegłego, który był rokiem przestępnym. Tym samym dynamika roczna została jednorazowo zaniżona w tych działach i sekcjach polskiej gospodarki, gdzie wynagrodzenia mają przede wszystkim charakter akordowy" - dodaje analityk Banku BGŻ, Mateusz Mokrogulski.

Ekonomista BGŻ jest jednak nieco większym pesymistą niż Maliszewski i przewiduje, że spadkowy trend dla wynagrodzeń utrzyma się w najbliższych miesiącach, a przejściowo możliwy jest nawet roczny spadek płac w ujęciu realnym.

Nieco bardziej globalnie na problem wynagrodzeń spojrzał natomiast ekonomista Pekao SA, Marcin Mrowiec, którego obawy dotyczą nie tylko słabnącego tempa wzrostu wynagrodzeń, ale całej polskiej gospodarki.

"W szerszym kontekście warto zwrócić uwagę na systematyczne ograniczanie tempa wzrostu realnego funduszu płac w sektorze przedsiębiorstw - lutowy wzrost o zaledwie 1,5% r/r, po 11% r/r średniorocznie w 2008. To wpisuje się w scenariusz ograniczania tempa wzrostu popytu finansowanego dochodami z pracy i wspiera oczekiwania słabego wzrostu PKB w 2009, tym bardziej, że kolejne miesiące przyniosą pogłębienie spadków zatrudnienia oraz dalsze ograniczenie tempa wzrostu płac" - tłumaczy Mrowiec.

Nie najlepiej, wygląda także sytuacja na rynku pracy. Zdaniem ekspertów, dane z pokazują silne oddziaływanie spowolnienia gospodarczego na popyt na pracę, a każdy kolejny miesiąc będzie te kłopoty pogłębiał.

"Roczna dynamika zatrudnienia po raz pierwszy od listopada 2004 r. była ujemna, co wskazuje, że spowolnienie gospodarcze coraz silniej wpływa na sytuację sektora przedsiębiorstw. W obliczu spadających zamówień eksportowych i niepewnego popytu wewnętrznego przedsiębiorcy w pierwszej kolejności nie przedłużają umów na czas określony, następnie będą rozwiązywane umowy na czas nieokreślony" - wyjaśnia Grzegorz Maliszewski.

Analityk Millennium kontynuuje, że w takich uwarunkowaniach nie dziwi spadek presji na wzrost płac. Wobec pogarszających się perspektyw zatrudnienia spada bowiem presja na podwyżki wynagrodzeń, a dodatkowo, nowozatrudnianym pracownikom proponowane są zapewne niższe płace od dotychczasowych.

Z jego spostrzeżeniami zgadzają się pozostali eksperci, prezentując dość pesymistyczne wizje przyszłości.

"Choć GUS nie opublikował jeszcze danych szczegółowych, na podstawie trendów dotychczasowych można przypuszczać, że szczególnie głębokie spadki zatrudnienia mają miejsce w działach proeksportowych przetwórstwa przemysłowego, a coraz więcej zwolnień odbywa się w branży budowlanej. W kolejnych miesiącach liczba zatrudnionych nadal będzie się zmniejszać i taki trend będzie obecny przynajmniej do końca II kwartału br." - podsumowuje Mateusz Mokrogulski.

W tak trudnej i systematycznie pogarszającej się sytuacji gospodarczej eksperci nie mają wątpliwości - w marcu czeka nas kolejne poluzowanie polityki pieniężnej. Według zgodnej opinii ekspertów stopy procentowe zostaną obniżone o 25 pb., a ostatecznie zdecydują o tym jutrzejsze, wyjątkowo słabe dane o produkcji przemysłowej w lutym.

"Dzisiejsze dane nie zmieniają oceny perspektyw stóp procentowych i w marcu RPP zdecyduje się na złagodzenie polityki pieniężnej o 25 pb. Wsparciem dla tej prognozy będą jutrzejsze, bardzo słabe dane dotyczące produkcji przemysłowej" - zapewnia ekonomista Invest Banku, Adam Czerniak.

"Dla Rady Polityki Pieniężnej równie ważne będą jutrzejsze dane o produkcji i sprzedaż detaliczna opublikowana w pierwszym dniu posiedzenia. Wydaje się co prawda, że dane te mogą być nieco lepsze od oczekiwań rynku, ale nie na tyle, aby zmienić negatywne perspektywy dla wzrostu gospodarczego. Co za tym idzie, podtrzymujemy prognozę obniżki stóp procentowych w marcu i kolejnych w najbliższych miesiącach)" - potwierdza główny ekonomista banku BZ WBK, Maciej Reluga.

We wtorek Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował, że wynagrodzenia spadły w lutym o 0,6% w stosunku do poprzedniego miesiąca, a w ujęciu rocznym wzrosło o 5,1% i wyniosło 3195,56 zł. Przeciętne zatrudnienie w przedsiębiorstwach w styczniu 2009 roku spadło w stosunku do poprzedniego miesiąca o 0,4% a ujęciu rocznym o 0,2% i wyniosło 5351,72 tys. osób.

  • Więcej informacji:
  • RPP
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Słabe dane z rynku pracy skłonią RPP do obniżki stóp w marcu

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl