SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Soroczyński: 5,2% wzrostu PKB w 2006 niezagrożone

Poziom wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) na koniec 2006 roku nie powinien być niższy niż 5,2%, natomiast inflacja w tym czasie powinna osiągnąć poziom ok. 2%.

Ocenia wiceminister finansów Piotr Soroczyński.

„Wydaje mi się, że ten wynik nie jest zagrożony” – powiedział Soroczyński w czwartkowym wywiadzie dla radia PiN zapytany o to, czy jest możliwy wzrost gospodarczy za cały 2006 na poziomie 5,2%.

Soroczyński ocenia, że istotny dla całego roku będzie IV kwartał.

„Nie robiliśmy prognoz na IV kw. Cały czas obawiamy się pewnego spłycenia tempa wzrostu, a trzeba pamiętać, że wynik za IV kw. wchodzi [na wzrost PKB za cały rok – przyp. ISB] ze znacznie większą wagą niż inne” – powiedział wicerminister.

Pod koniec października ówczesny p.o. prezesa Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) Janusz Witkowski poinformował, że wzrost PKB w III kw. nie powinien być gorszy niż w II kw. br., kiedy wyniósł 5,5% r/r. Taką opinię podzieliły później Rada Polityki Pieniężnej (RPP) i resort finansów.

W przypadku inflacji, wiceminister ocenia, że na koniec roku powinna ukształtować się na poziomie ok. 2%.

„Wydaje się, że na koniec roku wskaźnik powinien być zbliżony do poziomu 2,0%. W tej chwili trudno dyskutować czy będzie to 1,9% czy 2,1%” – poinformował Soroczyński.

„W październiku mieliśmy lepszą sytuację na rynku paliw, bardzo dobrze zachowywały się też owoce mimo efektu suszy” – dodał.

Soroczyński zapytany o to, czy podziela zdanie prezesa NBP Leszka Balcerowicza, że inflacja w 2007 roku może gwałtownie pójść w górę odpowiedział „Wydaje mi się, że w tej chwili jest czas, żeby w spokoju oglądać to, co się dzieje”.

„Mamy teraz chaos impulsów cenowych. […] Będziemy otwierali rok z inflacją ok. 2% Wydaje się, że jeszcze nie ma palącej potrzeby, żeby reagować podwyżką stóp procentowych” – powiedział wiceminister.

Natomiast w przypadku złotego, wiceminister powiedział, że aktualny mocny poziom polskiej waluty jest wypadkową kilku zdarzeń.

„Dopływ funduszy na nasz rynek, sporo wyższy wzrost gospodarczy niż w strefie euro, cały czas wyższe tempo wydajności i nasze umocnienie kursu jest kompensatą tego, że powinniśmy iść w procesy inflacyjne, ale my aprecjacją nadrabiamy” – powiedział Soroczyński.

Na pytanie, czy możliwy jest poziom 3,7 zł za euro odpowiedział „Dlaczego nie?”

„Czy w tym roku złoty osiągnie taki poziom, to trudno powiedzieć. Ale w perspektywie średniej – to nie powinien być jakiś szokujący kurs” – powiedział.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Soroczyński: 5,2% wzrostu PKB w 2006 niezagrożone

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl