SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

"Straszny film 4" hitem w USA

Scenarzyści 'Strasznego filmu 4' trafili w gust kinomanów w USA. Film zarobił w pierwszy weekend ponad 40 milionów dolarów.

Jak widać, bohaterki Cindy i Brenda nie nudzą się amerykańskim widzom. Teraz przed czwartą częścią prześmiewczego cyklu debiut europejski.

Amerykańskie kino lubuje się ostatnio w mocnych, kontrowersyjnych tematach. Chętnie pokazuje swoją tolerancyjność i otwartość. „Straszny film 4” bezlitośnie naśmiewa się z tej mody. Specyficzne, znane od lat poczucie humoru twórców często uważane jest za niewybredne. Na pewno można je uznać za niepoprawne politycznie. Reżyser David Zucker („Naga broń”) i jego zaufany scenarzysta Jim Abrahams („Hot shots!”) nie unikają tzw. dowcipów rozporkowych, nie oszczędzają też nikogo. Tym razem dostaje się i amerykańskiemu prezydentowi, który paraduje z gołym tyłkiem przed światowymi notablami, i niegdysiejszej ikonie popkultury Michaelowi Jacksonowi. Gwiazdor, biorąc za rączkę małą dziewczynkę, pyta swoim charakterystycznym cichym głosem: Masz może małego braciszka? Na dokładkę pojawia się także… Mike Tyson w kobiecej peruce.

Ale Zucker idzie jeszcze dalej. Pomimo napiętych terminów, zdążył sparodiować głośny film Anga Lee „Tajemnica Brokeback Mountain”. Role zakochujących się w sobie kowbojów grają w „Strasznym filmie 4” dwaj czarnoskórzy hiphopowcy o obfitych kształtach. Reżyser solidnie daje im w kość. Ich erotyczną przygodę ukazuje w bardzo krzywym zwierciadle, każąc im robić zagadkowe rzeczy przy użyciu skomplikowanych akcesoriów w małym namiocie w górach. Dostaje się więc gejom, starcom i czarnoskórym. Poza tym, na ekranie pojawia się cała galeria naprawdę głupich postaci, nie brakuje odrobiny sprośności i dziwacznych zwrotów akcji. Po pierwszych seansach w USA widzowie narzekali: Sala tak rżała, że nie było słychać niektórych dowcipów!

Ale pomysły Zuckera bawią nie tylko widzów. Autorzy parodiowanych filmów też nie są obrażeni. - Do scen parodiujących „Osadę” wykorzystaliśmy te same potwory i te same kostiumy, co w oryginale, mogliśmy też nakręcić nasze zdjęcia w prawdziwym domu z „Klątwy” – wspominał reżyser. Jak wyszło? Na pewno zaskakująco, śmiesznie i niekiedy bulwersująco.

 „Straszny film 4” w kinach od 21 kwietnia.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: "Straszny film 4" hitem w USA

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl