SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Tanio tylko w reklamie

Łatwy kredyt, wysoko oprocentowana lokata, darmowe rozmowy telefoniczne - tak firmy wabią klientów. Uwaga: to marketingowa zagrywka.

"Nowe taryfy skonstruowaliśmy tak, by klientowi wydawało się, że jest taniej" - to zdanie, wypowiedziane przez przedstawiciela jednego z operatorów w czasie prezentacji nowych abonamentów, przeszło do historii branży telekomunikacyjnej. Jej przedstawiciele dokładnie trzymają się powyższej zasady - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Operator komórkowy Orange reklamuje ofertę dla firm z pakietem darmowych minut. Po dokładnym przeczytaniu regulaminu okazuje się, że z pozoru darmowe połączenia kosztują. Wykorzystując je, tracimy impulsy wliczone w abonament.

Telekomunikacja Polska zapewnia, że minuta rozmowy międzymiastowej wyniesie 49 groszy. Tymczasem nie ma takiej taryfy, w której podobne połączenie kosztowałoby tak mało.

Firmy telekomunikacyjne nie tylko kuszą nas w praktyce nieosiągalnymi korzyściami, ale też próbują sprzedać klientom z pozoru atrakcyjne, ale kompletnie niepotrzebne usługi.

- Operatorzy telekomunikacyjni żyją z oferowania taryf niedopasowanych do potrzeb klientów - wyjaśnia "Rz" Jerzy Kubasik, ekspert rynku telekomunikacyjnego. Zasada jest prosta: bogactwo oferty w połączeniu z silną reklamą oraz skomplikowanymi cennikami sprawia, iż klienci się gubią.

Podobną technikę sprzedaży stosują banki. - Chcą się wyróżnić z tłumu, więc atrakcyjnie formułują ofertę - tłumaczy Tomasz Różycki z agencji reklamowej Bobart Studio. Atrakcyjnie - choć niekoniecznie prawdziwie. Po uważnej lekturze umowy okazuje się, że wysokie oprocentowanie tak, ale w skali roku, tylko przez pierwszy miesiąc i na dodatek dla klientów, którzy powierzą bankowi naprawdę poważną sumę.

Do skrajności w "upraszczaniu" swojego przekazu posunął się Dom Bank, który ruszył z kampanią reklamową "Kredytu na gębę". Do jego otrzymania potrzeba było niewiele więcej niż dowód osobisty. Bank już mniej chętnie informował, że w zamian za łatwy dostęp do pieniędzy klient płacił bardzo wysokie odsetki, w przypadku kredytu we frankach szwajcarskich przekraczające 11,5 procent rocznie.

Od 1 kwietnia Dom Bank zrezygnował z tej oferty. Stało się to, według  informacji "Rz", po interwencji Komisji Nadzoru Bankowego, która miała wątpliwości, czy produkt Dom Banku nie narusza interesów potencjalnych kredytobiorców.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Tanio tylko w reklamie

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl