SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

"To co robi Pospieszalski jest podłe"

'Pospieszalski - to insynuowanie Morozowskiemu zaangażowania w politykę jest podle. Ale wolałbym nie uczyć się etyki od Ciebie'.

Jan Pospieszalski, gospodarz programu "Warto rozmawiać" w TVP zarzucił Andrzejowi Morozowskiemu z TVN "mocno podejrzane" kontakty z UOP. 
 
Pospieszalski w swoim blogu napisał, że  Morozowski miał w 1997 roku uprzedzić szefa UOP o tym, że gazeta "Życie" planuje publikacje artykułów na temat kontaktów Aleksandra Kwaśniewskiego z rosyjskim szpiegiem Władimirem Ałganowem.

"Gdy tylko Andrzej Morozowski dowiedział się, że 'Życie' szykuje ten materiał, pobiegł do ministra Siemiątkowskiego i doniósł, co trzeba" - napisał 4 października Jan Pospieszalski.

Dzień później, 5 października, Pospieszalski pisał na blogu triumfalnie: „Nie przesadziłem. Są papiery! Kłopot z tym, że w »branży« wielu wiedziało o tym donosie”.
Te „papiery” to miały być zeznania z procesu Kwaśniewski kontra „Życie”. Pospieszalski pisze: „Paweł Siennicki na procesie zeznawał w tej sprawie, (...) oczywiście wiedzą obaj autorzy, a i pewnie ówczesny naczelny Tomasz Wołek. W aktach procesu są zeznania”.

Siennicki twierdzi jednak, że nic takiego nie miało miejsca.

- Wbrew temu, co twierdzi Jan Pospieszalski, nie doniosłem Zbigniewowi Siemiątkowskiemu o tym, że w 1997 powstawał w redakcji „Życia” tekst „Wakacje z Agentem”. Mam nadzieję, że Jan Pospieszal-ski przeprosi mnie na łamach „Dziennika” za to, że naruszył moje dobre imię. Jeśli tego nie zrobi, będę musiał sprawę oddać do sądu, gdyż oskarżenie jest od początku do końca kłamstwem.
Jan Pospieszalski, mówiąc o moim rzekomym donosie, powołuje się na rzekome zeznania sądowe Pawia Siennickiego. Jego wersji całkowicie zaprzecza sam Siennicki, choć z nieznanych powodów „Dziennik” wypowiedzi Pawia nie cytuje. Odpowiadając Pospieszalskiemu w internecie, Siennicki napisał: „Kłamiesz i to, co robisz, jest podle. To wstrętne kłamstwo. Zeznawałem na procesie Rwa-śniewski vs. »Życie« i nigdy nie powiedziałem, że o sprawie artykułu w »Życiu« Siemiątkowskiego poinformował Andrzej Morozowski. Z prostego powodu: bo to nieprawda. Przypominam, że za fałszywe zeznania grozi odpowiedzialność karna. Oczekuję przeproszenia mnie, a przede wszystkim Andrzeja Morozowskiego. Jeśli tego nie zrobisz, Janie Pospieszalski, wytoczę Ci proces. To insynuowanie Morozowskiemu zaangażowania w politykę jest podle. Ale wolałbym nie uczyć się etyki od Ciebie. Paweł Siennicki”.
Zresztą w tekście publikowanym w „Dzienniku” sam Pospieszalski z oskarżenia pod moim adresem się wycofuje. „Dziennik” cytuje Pospieszalskiego: „Słowo donos było moim błędem, ale kontakty dziennikarza z szefem służb uważam za sprawę mocno podejrzaną”. Tyle cytat. Oświadczam, że moje kontakty ze Zbigniewem Siemiątkowskim zawsze były kontaktami takimi, jakie ma dziennikarz z politykiem.
„Dziennik” powołuje się też na Rafała Kasprowa, któremu miałem w prywatnej rozmowie powiedzieć, że rozmawiałem z Siemiątkowskim. Jednak sam Kasprów przyznaje, że nie wie, czy to ja poinformowałem o artykule Siemiątkowskiego, czy Siemiątkowski mnie.Jednym słowem, czyste Radio Erewan, gdzie tego, kto ukradł rower, myli się z tym, któremu ukradziono. Ale może o to właśnie chodzi?
- napisał w "Dzienniku" Andrzej Morozowski.

Morozowski dodaje: - Ale wiem, że jak wiele razy bym nie zaprzeczał. to i tak będę uszargany. Moje nazwisko już funkcjonuje w zbitce: służby - Morozowski. I im więcej będę zaprzeczał, tym częściej taka zbitka będzie się pojawiała.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: "To co robi Pospieszalski jest podłe"

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl