SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Wzrost PKB w I kw. nie daje podstaw do optymizmu w kolejnychkwartałach - analitycy

Trochę lepszy od oczekiwań wzrost PKB w pierwszych trzechmiesiącach roku na poziomie 0,8% r/r to głównie zasługaniewielkiego spadku popytu oraz nakładów inwestycyjnych. Zdaniemanalityków, piątkowy, wstępny szacunek wzrostu gospodarczego niepozwala jednak z optymizmem oczekiwać danych za kolejne kwartały izdecydowana większość z nich oczekuje bardzo słabych odczytów tegowskaźnika w II i III kwartale. Lekkiego odbicia możemy spodziewaćsię dopiero pod koniec roku.

Wzrost PKB w I kw. nie daje podstaw do optymizmu w kolejnychkwartałach - analitycy

"Pogłębiające się spowolnienie wzrostu gospodarczego jest przedewszystkim konsekwencją problemów całej gospodarki światowej, którew Polsce uwidaczniają się z pewnym opóźnieniem. Podkreślić jednaknależy fakt, że dane dotyczące dynamik poszczególnych składowychnie są spójne z opublikowanymi przez GUS danymi dotyczącymi ichwkładów we wzrost PKB - przy spadku popytu krajowego o 1%niemożliwa jest naszym zdaniem pozytywna kontrybucja we wzrost PKB,z kolei przy silniejszym spadku importu w porównaniu do eksportuniemożliwa wydaje się ujemna kontrybucja eksportu netto we wzrostPKB" - " - powiedziała ekonomistka Banku BPH Monika Kurtek.

Analityczka kontynuuje, że spowalniające tempo wzrostukonsumpcji to efekt przede wszystkim pogarszającej się sytuacji narynku pracy, ale także większej zachowawczości w obawie przedmogącym pojawić się dalszym pogorszeniem sytuacji finansowejgospodarstw domowych.

"Należy jednak podkreślić, że dostosowania w konsumpcjinastępują powoli, co jest optymistycznym sygnałem z punktu widzeniakolejnych kwartałów. Cieszy nadal pozytywny wynik inwestycji, choćw świetle danych dotyczących dużych i średnich przedsiębiorstw,gdzie inwestycje spadły realnie o 5,0% r/r, jest to wynikjednocześnie zaskakujący" - analizuje dalej Kurtek.

W jej ocenie kolejne kwartały przyniosą dalsze hamowaniepolskiej gospodarki. Wskazują na to pogłębiające się negatywnetendencje jak np. spadki produkcji przemysłowej, wyhamowywaniesprzedaży detalicznej. W świetle danych dotyczących konsumpcji orazinwestycji wciąż nie można wykluczyć, że w całym roku Polskagospodarka wykaże dodatni wzrost PKB.

"Równocześnie utrzymanie się popytu konsumpcyjnego może być dlaRPP argumentem za ograniczeniem skali obniżek stopy referencyjnej.W scenariuszu bazowym zakładamy jeszcze jedną obniżkę w tym roku o25 pb" - podsumowała Monika Kurtek.

Pozytywny wkład konsumpcji oraz niewielki spadek inwestycjipodkreślają również pozostali eksperci, ale dodają od razu, żestruktura PKB nie daje raczej nadziei na szybki powrót do wysokiegotempa rozwoju. Zaznaczają jednak, że dobry I kw. 2009 r. możeznacząco poprawić nastroje i przyspieszyć moment nadejściaodbicia.

"Dane na temat PKB okazały się zbliżone do oczekiwań i choćpewnych zaskoczeń dostarcza analiza poszczególnych elementówskładowych, to jednak generalnie prowadzi do dość optymistycznychwniosków odnośnie kolejnych kwartałów. W najbliższym czasie raczejnie będziemy zmieniać naszej prognozy PKB na cały rok (-0.5 %)biorąc pod uwagę wciąż wysoki poziom niepewności, oraz to, że II iIII kw. br. będą słabsze. Jednak dzisiejsze dane wzmocniłyprawdopodobieństwo tego, że wzrost PKB w całym 2009 może byćdodatni" - uważa ekonomista Banku Pekao SA Marcin Mrowiec.

"Dane pokazują, słabszą od naszych oczekiwań kondycję popytuwewnętrznego, co może skłaniać Radę Polityki Pieniężnej do dalszychcięć stóp procentowych. Jednocześnie dobre dane o eksporciepozwalają liczyć, że w II połowie roku, kiedy oczekiwane jestodbicie w głównych światowych gospodarkach, eksport stanie sięmotorem napędzającym gospodarkę do wyjścia z recesji. Nadal uważamyjednak, że kolejne dwa kwartały mogą przynieść ujemne tempo wzrostugospodarczego" - przekonuje ekonomistka Banku Raiffeisen, MartaPetka-Zagajewska.

Pesymistyczne prognozy dotyczące przyszłości przedstawiająekonomiści Banku BGŻ, którzy mimo zaskakująco dobrych piątkowychdanych oczekują teraz dwóch słabszych kwartałów. Szanse na poprawęwidzą dopiero pod koniec roku, co w ich przekonaniu pozwoli RPP nadalsze luzowanie polityki pieniężnej.

"Pomimo słabych odczytów sprzedaży detalicznej, dynamikaspożycia indywidualnego ukształtowała się na poziomie 3,3% r/r, aspożycie publiczne w tym samym czasie zwiększyło się o 6,1%.Jednocześnie, w porównaniu z IV kw. 2008 r. wyraźnie się obniżyładynamika inwestycji i wyniosła 1,2% r/r. Jednakże, odczyt napoziomie dodatnim należy uznać za pozytywny sygnał świadczący otym, że w dobie światowego kryzysu gospodarczego fundamentypolskiej gospodarki nie pogorszyły się nadmiernie" - wyjaśniłekonomista BGŻ, Mateusz Mokrogulski.

Według jego szacunków w II i III kwartale należy oczekiwaćsłabszych odczytów PKB, a ożywienie może przyjść dopiero pod koniecroku wraz ze wzmożonym popytem ze polski eksport, który z uwagiosłabienie złotego silnie zyskał na konkurencyjności.

"Dzisiejsze dane nie dają podstaw do wykluczenia kolejnych cięćstóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej" - zaznaczaMokrogulski.

Opublikowane przez GUS dane pozytywnie oceniają również eksperciBanku Millennium. Szczególnie cieszy ich dodatnia dynamikainwestycji, choć zaznaczają, iż są to dane wstępne, które wkolejnych okresach mogą być rewidowane. Niemniej pomimo relatywniepozytywnych danych, oczekiwania na najbliższą przyszłość pozostająraczej pesymistyczne.

"Obok spadających zapasów, czynnikiem ograniczającym potencjałgospodarki będą spadające inwestycje. Problemy z pozyskaniemfinansowania oraz bardziej pesymistyczne oczekiwania na przyszłośćbędą wpływały na ograniczenie inwestycji, szczególnie inwestycjiprzedsiębiorstw w maszyny i urządzenia i środki transportu.Dodatkowo, dekoniunktura na rynku mieszkaniowym oraz ograniczenia wdostępie do kredytu hipotecznego wpłyną na znaczne pogorszeniesytuacji na rynku budowlanym" - wylicza Grzegorz Maliszewski.

Czynnikiem, który może podtrzymywać inwestycje będą niewątpliwieinwestycje infrastrukturalne współfinansowane ze środków unijnych.Gwałtowne pogorszenie sytuacji na rynku pracy może negatywniewpłynąć na tendencje w zakresie konsumpcji prywatnej, która powinnastanowić główny filar wzrostu PKB.

"Publikowane ostatnio dane wskazują na zaskakujące wzrostybezrobocia, co nie pozostanie bez wpływu na zwyczaje konsumpcyjnegospodarstw domowych, które w ślad za pogorszeniem perspektywzatrudnienia będą zapewne ograniczały konsumpcję. Z drugiejnatomiast strony, eksport netto powinien mieć większą dodatniąkontrybucję do wzrostu, ponieważ import szybciej niż pierwotnie sięspodziewaliśmy dostosowuje się do spadającego popytu krajowego" -ocenia Maliszewski szacując wzrost PKB w całym 2009 r. na 0,4%.

W piątek Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał, że wedługwstępnych szacunków Produkt Krajowy Brutto (PKB) niewyrównanysezonowo wzrósł w I kw. 2008 roku o 0,8% r/r wobec 2,9% wpoprzednim kwartale.

  • Więcej informacji:
  • PKB
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wzrost PKB w I kw. nie daje podstaw do optymizmu w kolejnychkwartałach - analitycy

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl