SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Zarząd SDP protestuje przeciw zaostrzeniu art. 212 Kodeksu karnego, Ziobro wycofuje poprawkę

Przegłosowane przez Sejm zaostrzenie art. 212 Kodeksu karnego jest utrwaleniem patologii polskiego wymiaru sprawiedliwości - uważa zarząd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. I apeluje do Senatu o odrzucenie zmian. - Walczymy o to przecież od dawna, a rządzący są głusi na nasze apele - mówi dla Wirtualnemedia.pl prezes SDP Krzysztof Skowroński. Także Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar krytycznie ocenił nowelizację artykułu 212 Kodeksu karnego. W środę jej wycofanie zapowiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Krzysztof Skowroński, prezes SDP i Radia Wnet Article

Zmiany w art. 212 Sejm przegłosował w miniony czwartek w ramach szerszej nowelizacji Kodeksu karnego, w ramach której zaostrzono przepisy dotyczące przestępstw pedofilii. Obecnie art. 212 pozwala on skierować prywatny akt oskarżenia (np. wobec dziennikarza) za zniesławienie. Po nowelizacji rozszerzono znaczenie tego paragrafu. Ustawodawca dopisał punkt 2a: karze podlega teraz także ten, kto „w celu popełnienia przestępstwa określonego w § 1 albo po jego popełnieniu tworzy fałszywe dowody na potwierdzenie nieprawdziwego zarzutu lub nakłania inne osoby do potwierdzenia okoliczności, objętych jego treścią”. W praktyce rzekome zniesławienie będzie mogło być ścigane z urzędu.

Projekt nowelizacji trafi teraz do Senatu i właśnie do senatorów kierują swój apel członkowie zarządu głównego SDP. - Proponowana regulacja prawna jest utrwaleniem patologii polskiego wymiaru sprawiedliwości poprzez utrzymywanie w nim represji karnych w sprawach dotyczących wolności słowa i wyrażania opinii, co dla dziennikarzy jest szczególnie dotkliwe, o czym przekonujemy się na co dzień w swojej pracy. ZG SDP stanowczo protestuje przeciwko zaostrzeniu art. 212 kk - czytamy w apelu.

Jego sygnatariusze piszą także, że zarówno na gruncie prawa krajowego jak i międzynarodowego „wolność słowa i prasy stanowią podstawowe swobody i wartości, do których ochrony obowiązane są wszystkie organy państwowe”. - Proponowana regulacja prawna budzi nasz  zdecydowany sprzeciw, nie sposób bowiem przyjąć, by wskazane wyżej orzeczenie miało się przyczynić do wzmocnienia demokracji czy respektowania zasady wolności słowa. Dlatego ZG SDP apeluje do Senatu i Prezydenta  o wycofanie się  z tej zmiany i po raz kolejny apeluje do Parlamentu o całkowitą likwidację art. 212 kk. - dodano.

Pod apelem podpisali się m.in. prezes SDP Krzysztof Skowroński, wiceprezesi: Jolanta Hajdasz i Witold Gadowski i sekretarz Jadwiga Chmielowska. W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl Krzysztof Skowroński nie kryje rozgoryczenia, że w Sejmie przyjęto rozszerzenie art. 212.

- Z tym niesławnym artykułem 212 SDP walczy przecież od wielu lat. Walka ta jest nieskuteczna. Przypominamy politykom wszystkich opcji, że to jest haniebny zapis. Problem jednak polega na tym, że politycy bardzo chętnie nas słuchają w tym zakresie, gdy są w opozycji. Wtedy też obiecują nam, że po dojściu do władzy zmienią prawo. Ale potem dochodzą do niej i zapominają o obietnicach, niczego nie zmieniają na lepsze, a jak widać w tym konkretnym przypadku, czasem nawet zaostrzają ten paragraf. Stąd nasz apel, który ma im przypomnieć ważne dla dziennikarzy kwestie - mówi nam Skowroński.

Także Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar krytycznie ocenił nowelizację artykułu 212 Kodeksu karnego. Jak zaznaczył RPO, w efekcie tych zmian próba uprawdopodobnienia nieprawdziwego zarzutu ma być surowiej karana niż samo jego postawienie. Samo pomówienie (...) pozostałoby przestępstwem ściąganym z oskarżenia prywatnego, nowy art. 212 par. 2a byłby zaś ścigany z urzędu. "Może zatem dojść do paradoksalnej sytuacji, że samo pomówienie nie będzie ścigane (gdy np. pokrzywdzony nie będzie tym zainteresowany), ale działania uboczne wobec tego czynu będą ścigane z urzędu" - wskazał Rzecznik.

"Istnieje zatem ryzyko, że przepis ten będzie stanowić narzędzie służące wywołaniu efektu mrożącego i ograniczenia wolności słowa. Przepis ten bowiem, biorąc pod uwagę upolitycznienie prokuratury, może stanowić narzędzie wywierania presji na niewygodnych dziennikarzy i aktywistów, godząc w pluralizm mediów oraz zamykając usta przeciwnikom politycznym" – podkreślił Bodnar.

Ziobro wycofuje zmiany zaostrzające art. 212

W środę podczas konferencji prasowej, poświęconej m.in. walce z pedofilią, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział wycofanie z prac Senatu zaostrzenia art. 212 Kk.

- W związku z tym, że pojawiło się w obszarze debaty publicznej błędne stwierdzenie, że chcemy zaostrzyć  paragraf za przestępstwo pomówienia, skoro ta sprawa budzi emocje, podjąłem decyzję, aby wycofać tę zmianę w ramach poprawki, którą zgłosimy w Senacie - mówił minister.

Podkreślił przy tym, że nie chodzi o nic innego, jak tylko poddanie nowelizacji prawnej pod dyskusję środowiska dziennikarskiego. - Nie zgadzam się, że zaostrzamy prawo. Ale trzeba uszanować potrzebę debaty nad przepisami. Debaty zwłaszcza ważnej dla środowiska dziennikarskiego - podsumował.

Zbigniew Ziobro zaprosił też na rozmowy w tej sprawie przedstawicieli środowiska dziennikarzy, m.in. Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Takie konsultacje miałyby zacząć się tuż po wyborach do europarlamentu.

- Sprawa nie jest zero-jedynkowa, wymaga głębszej dyskusji, a ja - jako minister sprawiedliwości - musze też dostrzegać interesy dziennikarzy. W geście szacunku dla dyskusji, jaka się przetoczyła, i rozumiejąc emocje, które w tej sprawie są, podjąłem decyzję o wycofaniu projektu.

Wydawcy prasowi apelują o zniesienie art. 212

W środę, jeszcze przed konferencją Zbigniewa Ziobry, Izba Wydawców Prasy przekazała portalowi Wirtualnemedia.pl stanowisko, w którym skrytykowała zaproponowane zmiany w art. 212.

- Wprowadzając nowy przepis - § 2a - tworzy się dodatkowy mechanizm karania nie tylko samego zniesławienia, ale także okoliczności, które mogą mieć miejsce jeszcze przed popełnieniem czynu, np. podczas rozmowy dziennikarza z informatorem. Ponadto, nie sposób zauważyć, iż o ile zniesławienie jest przestępstwem prywatnoskargowym, tzn. jest ścigane na wniosek poszkodowanego, nowy czyn opisany w §2a może być ścigany z urzędu - opisała organizacja.

- Mamy więc tutaj do czynienia albo z oczywistą pomyłką, albo z zamierzonym działaniem, mogącym służyć do walki z niewygodnymi dziennikarzami i ich informatorami - dodała.

Izba Wydawców Prasy przypomniała, że od wielu lat, wspólnie z innymi organizacjami, zabiega o wykreślenie art. 212 z Kodeksu karnego. Dodała, że „wielokrotnie wskazywała, iż używanie środków karnych jako formy odpowiedzialności za słowo nie odpowiada standardom demokratycznego państwa prawa, ogranicza wolność słowa i niezależność mediów”.

- Naszym zdaniem tego typu działanie powinno podlegać odpowiedzialności cywilnej - stosowanie procedury karnej bowiem stanowi zagrożenie, które w oczywisty sposób prowadzi do ograniczenia swobody działalności dziennikarskiej, wywołując tzw. „mrożący efekt”- zastraszenia wydawców i dziennikarzy, ich informatorów, a także wszystkich obywateli, gdyż art. 212 używany jest również jako środek represji w sprawach gospodarczych i wielu innych - argumentuje IWP.

Organizacja oprócz zaapelowania do senatorów, żeby odrzucili poprawkę zaostrzającą art. 212, zwróciła się do prezydenta,  parlamentu i rządu o „podjęcie inicjatywy legislacyjnej mającej na celu zniesie-nie odpowiedzialności karnej za zniesławienie i całkowite wykreślenie ‘osławionego’ art. 212 z Kodeksu karnego”.

Dyskusja w biurze RPO, procesy karne

W marcu br. nad zasadnością stosowania art. 212 Kodeksu karnego dyskutowali w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich przedstawiciele dziennikarzy, organizacji pozarządowych, rządzących, posłowie, sędziowie, przedstawiciele i adwokaci. Minister w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera zwrócił uwagę, że największy problem związany jest z praktyką stosowania art. 212, a nie z jego istnieniem. Zaznaczył też, że nie jest to oficjalne stanowisko Kancelarii Prezydenta, a indywidualny głos w dyskusji. Publicysta Łukasz Warzecha z kolei mówił, że  status quo mogłaby zmienić presja całego środowiska dziennikarskiego. Ale także przekonanie opinii publicznej, że artykuł ten wcale nie chroni zwykłych ludzi, ale wręcz im zagraża uniemożliwiając działanie mediów lokalnych. Pretekstem do spotkania i dyskusji było podtrzymanie wyroku skazującego Wojciecha Biedronia z tygodnika „Sieci” za zniesławienie w dwóch artykułach o działaniach w sprawie sędziego Wojciecha Łączewskiego.

Po art. 212 Kk sięgnęli ostatnio m.in. prywatna firma oskarżająca Karolinę Baca-Pogorzelską z „Dziennika Gazety Prawnej” oraz Bartosz Wieliński z „Gazety Wyborczej” oskarżając o Rafała Ziemkiewicza zniesławienie.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Zarząd SDP protestuje przeciw zaostrzeniu art. 212 Kodeksu karnego, Ziobro wycofuje poprawkę

13 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Prawdziwy Polak
I co? Nie podobają się działania pisowskiej bandy, do której Skowroński sam należy? Obłuda śmiedzi na kilometr....
16 6
odpowiedź
User
katon
Ten protest dowodzi ,że sdp próbuje zmienić swoją służalczą dotąd pozycję , na wypadek przegranych przez PiS wyborów.
"Niezalezność dziennikarska".
15 4
odpowiedź
User
Jaki
Myślę, że warto powiedzieć zwykłym ludziom, o co dokładnie chodzi. Chodzi mianowicie o to, żeby za pieniądze z Waszych podatków ścigać dziennikarzy, którzy patrzą politykom na ręce. Państwowa kiesa jest bez dna, prokurator będzie niezmordowany, a dziennikarz prędzej czy później się złamie.
16 1
odpowiedź
User
Amala
Fryzura pana Skowrońskiego niezmiennie mnie fascynuje . Chciałabym go zobaczyć w tym w dniu w roku kiedy jest choć minimalnie uczesany.
6 4
odpowiedź
User
x
Skowroński rozgoryczony postępowaniem Kaczyńskiego...
Może jeszcze przejrzy na oczy na starość? Może to początek "dobrej zmiany"? ;-)
10 3
odpowiedź