SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Biedronka wojuje z Lidlem w SMS-ach reklamowych

W ramach nowej odsłony kampanii marketingowej, posiadacze karty Moja Biedronka otrzymali wiadomości tekstowe, w których promocyjne ceny w Biedronce porównywano do tych z Lidla. Niemiecka sieć uważa, że konkurent wprowadza klientów w błąd.

fot. materiały prasowefot. materiały prasowe

W niedzielę do klientów Biedronki trafiły SMS-y z ofertami handlowymi wprost porównującymi ceny popularnych produktów (jak papier toaletowy, masło) do tych z Lidla. Wiadomości wskazywały, że w konkurencyjnej niemieckiej sieci produkty są nawet kilkanaście procent droższe.

Biedronka zaczepia Lidla 

Nie wszystkim taki marketing się spodobał.  

„Przepraszam bardzo co to za smsy wysyłacie.? Są bardzo odpychające... Już wolę chodzić do Lidla niż do was, te smsy to jedna wielka żenada.. Już nie wiecie jak przyciągnąć do siebie klientów.?”; „Wczoraj otrzymałam SMS, że dziś masło po 2,95, zachodzę dziś do sklepu i co? Promocja w środę. A szydzicie z Lidla. Co to ma być? Brak słów i szacunku do klienta” – piszą w social mediach rozgoryczeni klienci.

Co na to Biedronka? Czemu decyduje się na taką formę marketingu?

- Podejmujemy rozmaite działania zmierzające do tego, aby poinformować naszych klientów o cenach najważniejszych produktów w sieci Biedronka, w tym rzetelnie je porównując z cenami u naszych konkurentów. Jesteśmy zdeterminowani, by w praktyce realizować hasło „Codziennie niskie ceny" w interesie naszych klientów. W tym konkretnym przypadku najlepiej widać kto jest liderem cen na polskim rynku, do którego działań dostosowują się konkurenci – komentuje dla Wirtualnemedia.pl Jan Kołodyński, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.

Lidl nie pozostaje jednak obojętny na ten zaczepny styl konkurenta. W mediach społecznościowych dyskonter zapytał fanów „Ej, też dostaliście wczoraj wieczorem ten dziwny łańcuszek?”

 W oficjalnym oświadczeniu przekazanym Wirtualnemedia.pl Aleksandra Robaszkiewicz, odpowiedzialna za relacje z mediami w Lidl Polska, podkreśla: „rozpowszechniane informacje o cenach wybranych produktów w sieci Lidl Polska są nieprawdziwe i wprowadzają konsumentów w błąd. Dziś, tj. 05.02.2024 r. od samego rana w naszych sklepach ceny dla klientów używających aplikacji Lidl Plus wynosiły odpowiednio: bukiet tulipanów (15 szt.) - 11,99 zł, masło Pilos gold extra 83% - 2,85 zł za 200 gram, a kilogram mandarynek - 3,39 zł”.

Zobacz: Lidl Polska odpowiada na paragonową kampanię Biedronki

W ocenie prawnika Tomasza Palaka, wiadomości Biedronki do klientów to przykład dopuszczalnej w prawie reklamy porównawczej. „Trzeba "tylko" spełnić wszystkie osiem warunków podanych w art. 16 ust. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - w streszczeniu to przykładowo niewprowadzanie w błąd, porównanie obiektywnymi kryteriami produktów służących do tego samego czy niepowodowanie pomyłek w rozróżnieniu z konkurentem czy traktowanie go jako imitacji” – wymienia ekspert.

Biedronka nie po raz pierwszy odwołuje się w swoim marketingu do cen konkurencji. W ubiegłym roku portugalska sieć stworzyła swoją wersję koszyka zakupowego w publikowanego w "Fakcie". Lidl w tym zestawieniu wypadł najlepiej, co wykorzystał w swoich materiałach reklamowych. Z kolei Biedronka na swojej stronie internetowej zamieściła zmodyfikowaną grafikę, zmieniając wybrane ceny w koszyku “Faktu” - po modyfikacji wychodzi na to, że to ta sieć miała najniższe ceny. Takie same informacje sieć zamieszcza też przy sklepowych regałach.

W 2023 roku Lidl wydał na reklamy 830,3 mln zł (+11,6 proc.), a Jeronimo Martins Polska, właściciel sieci sklepów Biedronka i drogerii Hebe – 621 mln zł (+22 proc. rdr). 

Dołącz do dyskusji: Biedronka wojuje z Lidlem w SMS-ach reklamowych

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Nielsen Ałdit
Ale ja nie mam ich aplikacji hłe hłe hłe. W Dino bez tego całego ich spamu zrobię szybciej zakupy bez darcia grubych bab żeby kasę otworzyć.
odpowiedź
User
Cebularz
A nie mówiłem! Instalując aplikacje zgadzacie się na uprawnienia, zgody itd. Więc nie marudzić mi tu że dostajecie smsowy spam/reklame.

PS: każdy ma wybór.
odpowiedź
User
Maślak
Gram to w piłkę, a masło może ważyć 200 gramów.
odpowiedź