WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

„Przekrój” i „Uważam Rze” ze wspólnym pakietem reklamowym

Gorący temat

Szef KRRiT spotkał się z zarządem TVN ws. kary za relacje TVN24. „Rozmowy będą kontynuowane”

7

Donat Szyller odchodzi z „Przekroju”. Kolejne zwolnienia

2011-11-30 A A A KOMENTARZE: 27 FORUM DRUKUJ POLEĆ

Donat Szyller, dotychczasowy p.o. szefa „Przekroju”, podjął decyzję o odejściu z redakcji. Powód? - Wypowiedzenie złożyłem we wtorek po tym, jak wydawnictwo zwolniło prawie cały zespół „Przekroju” - mówi Wirtualnemedia.pl Szyller.

Donat Szyller odchodzi z „Przekroju”. Kolejne zwolnienia

- Ze stanowiska p.o. redaktora naczelnego „Przekroju” zrezygnowałem z kilku powodów, ale szczegóły powinny pozostać tajemnicą moją i wydawnictwa. Dość powiedzieć, że nie wyobrażam sobie pracy nad ogólnopolskim tygodnikiem z zespołem dziennikarskim liczącym kilka osób. Nasza redakcja była sukcesywnie okrajana. Wczoraj mogłem policzyć moich pracowników na palcach obu dłoni. Teraz wystarczy jedna - mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Donat Szyller.

Zwolnienia w „Przekroju” związane są z planem restrukturyzacji we wszystkich mediach należących do Grzegorza Hajdarowicza. W najbliższych dniach redakcja tygodnika ma się przenieść do siedziby wydawnictwa Presspublica, które zostało przejęte przez Hajdarowicza. Tomasz Wróblewski, wiceprezes zarządu Presspubliki, powiedział we wtorek w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że w tej chwili, po zwolnieniach, w redakcji „Przekroju” pozostało łącznie siedem osób. Kurczą się także redakcje innych tytułów należących do Hajdarowicza, w „Sukcesie” pracują trzy osoby, a w tygodniku „Uważam Rze” - pięć. Planowane są także grupowe zwolnienia w „Rzeczpospolitej”.

Przypomnijmy, że w połowie br. zasadnicza część redakcji „Przekroju” przeniosła się z Warszawy do Krakowa (więcej na ten temat). W stolicy pozostał tylko kilkuosobowy zespół tygodnika pracujący wspólnie z redakcją „Sukcesu”.

Szyller poinformował nas, że fizycznie znika z wydawnictwa Przekrój od następnego poniedziałku, a wypowiedzenie złożył we wtorek po tym, „jak wydawnictwo zwolniło prawie cały zespół tygodnika”. - O przeszłości „Przekroju” napisano i powiedziano już niemal wszystko. Ja mogę dodać, że od wielu lat był to mój ulubiony tytuł. Jaki jest obecnie? Starałem się robić dobrą gazetę, na miarę możliwości budżetowych. Zespół „Przekroju” tworzyło niewiele osób, ale byli to bardzo dobrzy dziennikarze i redaktorzy. Jednak same umiejętności zespołu nie wystarczą, by sprzedać gazetę - stwierdza Szyller.

Były p.o. redaktora naczelnego „Przekroju” mówi, że miał pomysł na polepszenie sytuacji tygodnika. - Promocja nie musi kosztować milionów, ale być musi. Podwyższenie nakładu - owszem kosztuje, ale przy obecnych 70 tysiącach egzemplarzy nie da się ścigać z wysokonakładową konkurencją. Sprzedawaliśmy w porywach do 60 procent nakładu, zwykle 50. To mało? W liczbach bezwzględnych niewiele. W porównaniu do nakładu – chyba całkiem nieźle. To wynik podobny do tygodnika „Wprost” czy „Newsweek”. Być może teraz wydawnictwo jednak zdecyduje, czy chce konkurować na rynku, czy tylko trwać - podkreśla Szyller.

>>> “Uważam Rze” numerem jeden, a “Przekrój” liderem... spadku

Donat Szyller objął funkcję p.o. redaktora naczelnego tygodnika „Przekrój” we wrześniu br. po tym, jak Artur Rumianek, dotychczasowy szef magazynu, został pełnomocnikiem ds. programowych spółki Gremi Media (więcej na ten temat).

Donat Szyller, od końca marca br. pełnił w tygodniku „Przekrój” funkcję zastępcy Artura Rumianka. Z magazynem związany jest od 2010 roku. Wcześniej był między innymi szefem działu krajowego w „Dzienniku”.

Autor: kl

Wiecej informacji: Donat Szyller, Przekrój

Komentarze (27) Dodaj komentarz

  1. Drogi Księdzu bez majtek, nie wiem czy zauważyłeś, ale dwa lata temu kierownictwo 'Przekroju' było zupełnie inne niż obecnie. Owszem, dwa lata temu zatrudniono kolegów w redakcji, ale byli to osobiści znajomi Hajdarowicza, który osobiście podjął decyzję, że Katarzyna Janowska będzie naczelną, a jej zastępcą Marek Zając. Chyba nie był to przypadek, że oboje pochodzą z Krakowa. Donat Szyller, a wcześniej Artur Rumianek zarządzali redakcją od kilku miesięcy. Redakcja, która po odejściu Janowskiej została ostro pocięta. I bynajmniej nie z takiego powodu, żeby wsadzić na miejsca zwolnionych kolegów. To były cięcia zarządzone przez Hajdarowicza, który postanowił trochę zaoszczędzić. Niewykluczone jednak, że zwolnienia, które były w tym tygodniu są przygotowaniem gruntu dla znajomych. Teraz 'akcję czyszczenia' zarządził podobno Wróblewski, który w wielu redakcjach pokazał, że lubi otaczać się wiernymi, aczkolwiek mało rozgarniętymi znajomymi. Wystarczy wspomnieć, że do DGP ściągnął Ewę Wilcz-Grzędzińską i Mirę Suchodolską. Dziwnym trafem Ewa Wilcz-Grzędzińska w redakcji Przekroju urzęduje już od dwóch tygodni. Przypadek?
    A jaki plan Wróbel ma na 'Rzepę' oprócz tego, że zapowiedział zwolnienie 120 osób? Bo o centralnym newsroomie, w którym dziennikarz nie jest przypięty do żadnego konkretnego tytułu, tylko jak maszynka pisze teksty do papieru, netu i kręci filmy na potrzeby całego swego wydawnictwa, Wróbel mówił już zaraz po tym, jak został naczelnym DGP. Z planów nie wyszło nic. Teraz to samo Wróbel zapowiada w 'Rzepie'. Ale czy zrobi coś oprócz sprowadzenia kilku znajomków i zwolnienia dziennikarzy i redaktorów, od których on i jego ekipa powinni się uczyć? Szczerze wątpię.
    W 'DGP' po jego odejściu podobno odetchnęli. I w to akurat wierzę.
    Na szczęście od dwóch lat przyglądam się temu wszystkiemu z boku. Jak patrzę na znajomych, którzy jeszcze w mediach pracują, to nie mam wątpliwości: decyzja o odejściu z dziennikarstwa była jedną z najlepszych w życiu.

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Praca - WirtualneMedia