W ocenie Kotańskiego, sezon był przełomowy pod względem liczby realizacji. – Wyprodukowaliśmy 31 premier, to jest bardzo dużo patrząc na poprzednie lata – powiedział. Liczba spektakli sprawiła, że wybór produkcji do konkursu Festiwalu Dwa Teatry był wyjątkowo trudny. – Mieliśmy spory kłopot z wyborem spektakli do konkursu, ale to jest miły kłopot – zaznaczył.
Według niego, jubileuszowa, 25. edycja Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji "Dwa Teatry", będzie okazją do spotkań z twórcami i osobami związanymi z wydarzeniem od lat. Organizatorzy zaprosili m.in. byłych dyrektorów festiwalu oraz osoby współtworzące Teatr Telewizji.
Podczas gali zaplanowanej na 19 czerwca Wielkie Nagrody Teatru Telewizji i Teatru Polskiego Radia odbiorą Danuta Stenka i Andrzej Seweryn. Uroczystość poprowadzi Grażyna Torbicka. – To będzie wstęp do wielu spotkań z artystami i gwiazdami przez te cztery dni – zapowiedział dyrektor Teatru Telewizji. Tegoroczna odsłona festiwalu odbędzie się w dniach 19–22 czerwca.

Dyrektor Teatru Telewizji przypomniał, że jeszcze kilka lat temu skala produkcji była znacznie mniejsza. – Dwa lata temu, kiedy przyszedłem, tych premier było od pięciu do dziewięciu w sezonie, więc ten skok jest znaczący. Sukcesywnie przez ostatnie dwa lata zwiększaliśmy liczbę produkcji – powiedział.
Pytany o przyczyny rosnącej popularności Teatru Telewizji, wskazał przede wszystkim na większą swobodę twórczą artystów i poprawę warunków produkcyjnych.
– Po prostu pozwalamy artystom na to, co robią najlepiej. Czyli żeby popuścili wodzę fantazji. Dajemy im warunki do pracy – powiedział.
Zwrócił też uwagę na większe nakłady przeznaczane na kulturę przez Telewizję Polską. – Prezes telewizji (Tomasz Sygut – PAP) nie boi się wydawać pieniędzy na kulturę, a to jest istotne. Dlatego żeby mogło powstać tyle premier, budżet agencji musiał zostać solidnie zwiększony – dodał.

Zdaniem Kotańskiego, znaczenie ma również repertuar i dobór tematów podejmowanych przez twórców. – Staramy się, żeby Teatr Telewizji był produktem wysokiej jakości. Nie boimy się podejmować tematów istotnych, takich, które poruszają nas społecznie, bo od tego jest również sztuka – zaznaczył.
Jak ocenił, do Teatru Telewizji wracają także znani aktorzy i reżyserzy. Po niemal 25 latach pojawi się w nim również Marek Kondrat. Aktor zagra w nowej produkcji "Króla Maciusia Pierwszego" w reżyserii Tadeusza Kabicza.
Teatr Telewizji częściej spoza Warszawy
Dyrektor podkreślił, że Teatr Telewizji coraz częściej realizuje spektakle poza Warszawą, rejestrując przedstawienia z różnych scen w kraju. W tym kontekście wymienił m.in. spektakle zrealizowane gdańskiej scenie: "Potop" oraz "Piękna Zośka".
– Jeździmy po Polsce, staramy się trzymać rękę na pulsie, oglądać spektakle, patrzeć, co istotnego powstaje w polskim teatrze i rejestrujemy te spektakle, które wydają nam się ważne, ciekawe i spełnione – wyjaśnił. Dodał, że podstawą działalności Teatru Telewizji pozostają produkcje oryginalne.

Wśród premier znalazły się m.in. "Księgi sprośności" w reżyserii Macieja Wojtyszki oraz "Pieśni piekarzy polskich" Klaudii Gębskiej. W repertuarze znalazły się również współczesne dramaty psychologiczne i obyczajowe, w tym "Melodramat" Anny Smolar, a także spektakle "Ruda", "Królowa miłości", "Ezi" oraz "Prałat".
W ofercie znalazły się też telewizyjne rejestracje spektakli i wydarzeń teatralnych. Zaprezentowano m.in. performance "Embodying Pasolini" z udziałem Tildy Swinton i Oliviera Saillarda, "Wycinkę" w reżyserii Krystiana Lupy oraz "Białą bluzkę" z Krystyną Jandą.
Repertuar obejmował także nowe realizacje utworów klasyki literatury polskiej i światowej. Wśród nich znalazły się "Tartuffe" Moliere’a, "Dzień listopadowy" oraz "Moralność pani Dulskiej" w reżyserii Marcina Wrony z udziałem Magdaleny Cieleckiej.

źródło: PAP










