To najwyższa kara nałożona dotychczas na platformę handlową w ramach tzw. unijnego aktu o usługach cyfrowych (ang. Digital Services Act – DSA), który zobowiązuje największe serwisy internetowe do skuteczniejszego ograniczania rozpowszechniania nielegalnych treści i towarów.
Według Komisji Europejskiej AliExpress przez długi czas nie usuwała ofert obejmujących m.in. podróbki, niebezpieczne zabawki oraz kosmetyki niespełniające wymogów bezpieczeństwa.
KE wskazała również, że systemy rekomendacji i reklam AliExpress mogły przyczyniać się do dalszego rozpowszechniania takich ofert. Zastrzeżenia wzbudził także mechanizm weryfikacji sprzedawców i procedury dotyczące autoryzacji marek, które zdaniem KE były niewystarczająco skuteczne i łatwe do obejścia.
KE wyznaczyła platformie termin do 20 października na przedstawienie działań naprawczych. Jeżeli KE uzna, że AliExpress nie wdrożyła odpowiednich zmian, spółka może zostać objęta kolejnymi karami.

– Rozprzestrzenianie się podrabianej odzieży, niebezpiecznych zabawek, niebezpiecznych kosmetyków i innych nielegalnych i szkodliwych produktów nie jest nieuniknionym kosztem zakupów online - to niewypełnienie przez AliExpress obowiązków wynikających z aktu o usługach cyfrowych. Skala nie jest wymówką; zagrożenia muszą być identyfikowane i systematycznie rozwiązywane, aby zapewnić konsumentom bezpieczne zakupy online – powiedziała wiceszefowa KE Henna Virkkunen.
AliExpress nie zgadza się z grzywną
Platforma AliExpress odniosła się krytycznie do decyzji Komisji Europejskiej.
"Nie zgadzamy się z dzisiejszą decyzją i nieproporcjonalną grzywną, która nie odzwierciedla w wystarczającym stopniu naszych dotychczasowych ram prawnych i znaczących, proaktywnych usprawnień, które wprowadziliśmy. Uważnie analizujemy tę decyzję i rozważamy wszystkie dostępne opcje" – napisała AliExpress w e-mailu, cytowanym przez agencję Reutera.

źródło: PAP













