W środę w zeszłym tygodniu Onet ujawnił, że pod koniec 2025 roku Tomasz Sakiewicz podpisał list intencyjny w sprawie rozmów o zakupie ok. 20 proc. akcji TV Republika przez Przemysława Krala. – Rzeczywiście mieli plan zainwestowania, ale to ja osobiście powstrzymałem jego realizację, bo zaczęliśmy mieć obawy, czy będzie to dla nas bezpieczne. Prawnicy wymienili się wstępnymi informacjami, ale stwierdziliśmy, że nie jesteśmy zainteresowani i tyle – tłumaczył Sakiewicz.
– Z wymiany korespondencji pomiędzy panami, którą załączam poniżej, wynika jednoznacznie że to prezes Sakiewicz wstrzymał podpisanie umowy, a Kral domagał się jej sfinalizowania. Co więcej był zły, że rozmowy stanęły – opisał na platformie X Jarosław Olechowski, szef wydawców w stacji.
Przy okazji poinformował, że sam w październiku zeszłego roku poleciał do Monako na spotkanie z szefem Zondacrypto. Tłumaczył, że "powodem tej wyprawy były informacje, które dotarły do redakcji @RepublikaTV z wiarygodnych źródeł (nie wyjawię ich z uwagi na tajemnicę dziennikarską) wskazujące na powiązania Krala z ‘rosjanami z Petersburga’".

WP i TVN24 opisują aferę Zondacrypto
Inne wątki afery Zondacrypto, m.in. dotyczące współpracy z Polskim Komitetem Olimpijskich, ujawniali w ostatnich dniach Michał Fuja z TVN24 i Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski.
W zeszły wtorek poinformowali, że na mocy umowy, podpisanej 28 października 2025 roku w Bergamo, Zondacrypto uzyskała od PKOl m.in. prawo do wykorzystania twarzy, głosu i zdjęć olimpijczyków startujących w ośmiu ostatnich igrzyskach, począwszy od letnich w Londynie w 2012 roku. Umowa miała pozwalać na "przekształcanie, modyfikacje i inne zmiany" nagrań i zdjęć oraz łączyć je z tekstem i grafiką.
Korzystać z tego mogło – jak zaznaczyli Fuja i Jadczak – siedem spółek z grupy sponsora: dwie estońskie, cypryjska, dwie szwajcarskie, łotewska i amerykańska. A oprócz nich również "agencje marketingowe, agencje reklamowe i wydawnictwa współpracujące ze sponsorem".

Rachoń broni umowy sponsoringowej z PKOl
Do publikacji odniósł się na platformie X Michał Rachoń, dyrektor programowy Telewizji Republika. – Zanim zostałem dziennikarzem przez jakieś 15 lat zajmowałem się marketingiem sportowym. Jeśli Pan nie rozumie, że umowy tego typu polegają właśnie na sprzedaży możliwości wykorzystania wizerunku klubów, sportowców obiektów to jest Pan po prostu durniem. Efekty podobnych umów widzi Pan to w każdej reklamie z wizerunkiem sportowca – stwierdził.
– To, że Zonda działała na polskim rynku a podmioty takie jak Pana firma @wirtualnapolska @tvn24 czy @pkolpl nie zostały ostrzeżone przez premiera @donaldtusk jest jego winą i proponuję żeby Pan te pytania zadał szefowi rządu i bandzie nieudaczników którym powierzył kierowanie polskimi służbami – dodał Rachoń.
– @SzJadczak może też spytać we własnym biurze reklamy na jakich zasadach pojawiały się w Waszych mediach poniższe teksty (@Matthew_bz wykonał pracę). Jestem ciekaw jak pójdzie Panu wyciągnięcie i opublikowanie listy faktur i ich wartości. Naszą listę znajdzie Pan poniżej – zaznaczył, dodając grafiki z dwoma spośród wielu wpisów z ostatnich dni, w których Mateusz Łoń przypominał, że Zondacrypto w ostatnich latach promowała się w różnych mediach.

Szymon Jadczak spytał, czy Mateusz Łoń "to jakiś pseudonim i fejk konto Cezarego Gmyza czy autentyczna postać?". – @SzJadczak w szoku, bo Łoniu przez tydzień screenował i wrzucał materiały sponsorowane w mediach, które nie mogą odnaleźć faktur jakie opłacała #Zonda za ich usługi. W tym materiały sponsorowane sprzedawane przez biuro reklam grupy @wirtualnapolska w której zdziwiony Jadczak pracuje – skomentował Rachoń.
– Z każdym takim wpisem dostaję kolejne informacje od wkurzonych dziennikarzy Republiki, którzy od kilku miesięcy nie dostają pensji. Więc proszę o więcej panie @michalrachon – stwierdził na to Jadczak.

Jadczak o zakładach ws. zatrzymania Olechowskiego
Zapowiadając swój tekst o szczegółach umowy Zondacrypto z PKOl, Szymon Jadczak zwrócił się do czołowych dziennikarzy Republiki. – Mam pytanie do @RepublikaTV @TomaszSakiewicz @PNisztor @cezarygmyz @MR_Minela_20 @MiloszKleczek: Warto się było szmacić dla kogoś, kto sprzedał dane polskich kibiców i wizerunki polskich sportowców firmie powiązanej z mafią? – spytał.
Odniósł się do tego Jarosław Olechowski. – Po pierwsze: zapytaj pan we własnej firmie, która brała kaskę od Krala - vide screen artykułu sponsorowanego poniżej. Dasz pan radę opublikować zestawienie faktur @wirtualnapolska opłaconych przez Krala (tak jak zrobiła to @RepublikaTV)? – zapytał. – Po drugie: stuknij się pan w cymbał – dodał.
– Ale warto się było tak szmacić panie @OlechowskiJarek? Bo nie mam odpowiedzi na Pana pytanie a tekst o Panu też czeka w kolejce – stwierdził Szymon Jadczak.

– W piątek pracownicy Republiki robili zakłady czy Olechowski zostanie zatrzymany do końca tego tygodnia. Stąd nerwowość – dodał w kolejnym wpisie.
Kolejny lot Sakiewicza do Monako
W czwartek Michał Rachoń zamieścił na X karty pokładowe z lotu Tomasza Sakiewicza 17 marca 2025 roku do Nicei i powrotu dwa dni później do Warszawy. – Do naszej redakcji wpływają pytania od @SzJadczak o podróż prywatnym samolotem podstawionym i opłaconym przez @przemyslaw_kral na spotkanie do Monako – wyjaśnił.
– W załączeniu karty pokładowe @TomaszSakiewicz na trasie Warszawa - Nicea - Warszawa z podróży, o którą pyta redakcja @wirtualnapolska. To bilety tanich linii lotniczych @wizzair, za które zapłaciła @RepublikaTV – podkreślił.

– Były trzy podróże. Dwie wizzem, jedna Lufą i KLM. Wszystkie opłacone przez stację – zaznaczył, zapytany o wszystkie loty Sakiewicza do Monako.
Do takiej formy odpowiedzi szybko odniósł się Szymon Jadczak. – Jak ponad ćwierć wieku pracuję w mediach, to z czymś takim się jeszcze nie spotkałem. Na szczegółowe pytania dotyczące jego powiązań z Zondacrypto Tomasz Sakiewicz odpowiada wysyłając mi link do tweeta Michała Rachonia. A potem znowu będzie płacz... – napisał.
– @SzJadczak dowiaduje się nowych rzeczy o mediach. Na przykład takich, że legalnie działające firmy kupują reklamy w telewizjach i że te telewizje rozmawiają o warunkach handlowych z reklamodawcami. Wysyłając pytania @SzJadczak wie też, że @TomaszSakiewicz nie poleciał prywatnym samolotem podstawionym przez @przemyslaw_kral – skomentował to Rachoń.

– Ale najwyraźniej nie zastanawia się dlaczego szef @RepublikaTV nie skorzystał z tej propozycji, bo o to nie spytał. Odpowiedź na to pytanie mogłaby bowiem zepsuć założone tezy i oczekiwania patronów co do całości kampanii realizowanej przeciwko Telewizji Republika – zaznaczył.
Szymon Jadczak nie pozostawił tego bez odpowiedzi. – Weź ty się przestań @michalrachon wygłupiać i powiedz @TomaszSakiewicz oraz @cezarygmyz, żeby nam jak uczciwi ludzie, którzy nic nie ukradli, nie popełnili żadnego przestępstwa, nikogo nie oszukali, nikomu nie wiszą żadnej kasy i ogólnie nie mają się czego bać, odpisali nam po prostu na maile – stwierdził. – To takie trudne do ogarnięcia? – spytał.
Szymon Jadczak z prośbą do osób z Republiki
W piątek rano Jadczak napisał na X, że "jesteśmy po pierwszej turze pytań do przedstawicieli Telewizji Republika o ich powiązania z Zondacrytpo oraz jej szefem Przemysławem Kralem". – Odpowiedzi są ciekawe i mocno pchają nasze śledztwo z @MichalFuja. Widać, że nie wszyscy wiosłują tam w tym samym kierunku, dzięki czemu mamy już do czynienia z pierwszymi przypadkami wpychania się wiosłem pod wodę – dodał.

Według dziennikarza Wirtualnej Polski "wczorajsza seria pytań do @RepublikaTV wywoła u niektórych niepokój, żeby nie powiedzieć histerię". – Część źródeł tych nerwowych zachowań mamy zdiagnozowane. Co do części mamy na razie tylko podejrzenia – zaznaczył.
– I tu prośba do osób, które pracują lub pracowały w Telewizji Republika, mają z jej pracownikami powiązania służbowe lub towarzyskie – pomóżcie nam rozwiązać resztę tych zagadek – zachęcił. – O anonimowość nie macie się co obawiać – nikt z Waszych kolegów, którzy z nami rozmawiają, nie narzeka – zapewnił
Jadczak podkreślił, że "sprawa jest warta wyjaśnienia z wielu powodów". – Jeśli nie trafia do Was argument o interesie publicznym, to może trafi do Was argument o tym, że po oczyszczeniu tej stajni Augiasza pensje na Wasze konta zaczną przychodzić bardziej regularnie? Bo pieniędzy u Was nie brakuje, a Wiem, że część z Was żali się nawet obcym dla siebie ludziom, że są niewystarczająco opłacani i nawet to, co im obiecano, przychodzi nieregularnie – stwierdził.

Podał swoje dane kontaktowe, a we wpisie oznaczył profile Tomasza Sakiewicza, Cezarego Gmyza, Jarosława Olechowskiego i Michała Rachonia.
Olechowski o "operacji niszczenia Republiki"
W odpowiedzi Jarosław Olechowski stwierdził, że "ruszyła operacja niszczenia @RepublikaTV". – Tusk nakazał wyłączenie największej całkowicie niezależnej od władzy telewizji w Polsce. Atak prowadzony jest na podstawie fałszywych i zmyślonych historii. Prawda jest taka: ZondaCrypto była reklamodawcą Republiki – tak samo jak Wirtualnej Polski, ale podawane przez WP kwoty jakie Republika miała otrzymać za emisję tych reklam są zawyżone i nieprawdziwe. W dodatku za część świadczeń Kral nie zapłacił. Opublikowaliśmy szczegółowe zestawienie wszystkich faktur za reklamy ZondaCrypto, czego @wirtualnapolska nie zrobiła – wyliczył.

– Jadczak nie odpowiedział też na pytanie kto opłacił podróż dziennikarza WP Mateusza Puki do Monako na spotkanie z Kralem. Zamiast tego powtarza swoje insynuacje . Próbuje grozić i szantażować. Jest też marchewka: obiecuje, że zapewni pensje dziennikarzom Republiki ;) – zaznaczył.
– Żadnych pensji nie będzie, bo odnoszę wrażenie, że celem takich jak Jadczak jest zniszczenie Republiki i pozbawienie Polaków dostępu do niezależnych od władzy informacji. Reszta to tylko propagandowa manipulacja, która ma ukryć prawdziwe intencje – dodał Olechowski.
Jego przekaz powtórzył dziennikarz Republiki Tomasz Kalinowski. – Kolejna próba zniszczenia @RepublikaTV. Tym razem nie Tusk, a Wirtualna Polska. Nikt z Wami nie będzie rozmawiać, bo każdy wie jakie macie intencje. Ha tfu! – ocenił.
Szymon Jadczak szybko odpowiedział Jarosławowi Olechowskiemu. – Ogranicz cholesterol, bo już ci się wszystko miesza w głowie. I odpowiedz lepiej na pytania, które dziś rano dostałeś – napisał.
– Jeszcze kilka dni temu pisaliście, że oskarżam Tuska o powiązania z bandytami. A dziś działam na jego zlecenie? Macie widzów @RepublikaTV za debili? – spytał.
– Ale opublikujecie faktury, które wysłaliście do Krala czy nie opublikujecie? – zapytał w odpowiedzi Jarosław Olechowski. – Bo na razie wygląda na to, że wymyślasz coraz bardziej absurdalne historie i wymówki żeby nie odpowiedzieć na pytanie ile pieniędzy od spółek Krala wzięła Wirtualna Polska i kto zapłacił za podróż waszego dziennikarza do Monako na spotkanie z Kralem – dodał.
Serwis Republiki o "skandalicznych praktykach" w Wirtualnej Polsce
W środę publicysta Republiki Sławomir Jastrzębowski zasugerował, że zmaganie się Szymona Jadczaka z depresją, o czym ten mówił otwarcie, wpływa na jego wiarygodność dziennikarską. Jak już opisywaliśmy, na X skrytykowało go za to wielu dziennikarzy.
– Sławomir Jastrzębowski, współpracownik i wspólnik @RepublikaTV, wyśmiewa publicznie moją depresję. Ja już wiem dlaczego on to robi, mam nadzieję, że Wy też niedługo o tym przeczytacie. Choroba jak choroba. Da się ją leczyć, da się z nią żyć. Nie ma się czego wstydzić – skomentował Jadczak.
Michał Fuja ocenił natomiast, że "Sławomir Jastrzębowski to ciekawy przypadek: trochę dziennikarz, prawie polityk, ale przede wszystkim specjalista od brudnego PR-u". – Dlaczego właśnie teraz wziął na celownik @SzJadczak? Pan @sjastrzebowski w sprawie Zondacrypto/Bitbay pojawia się od 2020 roku, cały czas próbując paraliżować pracę dziennikarzy. Może po prostu się boi? Raczej już wie, że wkrótce mogą wypłynąć szczegóły jego co najmniej śliskich działań – zapowiedział.
– Zdjęcia też są... – dodał Jadczak.
Natomiast w piątek rano w serwisie show-biznesowym Blask Online (Sławomir Jastrzębowski jest jego prezesem i jednym z głównych udziałowców) ukazał się artykuł zatytułowany "Skandaliczne praktyki w Wirtualnej Polsce. Traktują ludzi jak śmieci".
Opisano w nim, jak kilka dni temu Wirtualna Polska błyskawicznie zakończyła współpracę z Szymonem Janusem i Maciejem Wapińskim, po tym jak w mediach spolecznościowych przypomniano ich kontrowersyjne wpisy i nagrania. Ponadto anonimowy informator zarzucił firmie, że od dawna źle traktuje pracowników.
W tekście zaznaczono, że serwisowi nie udało się skontaktować z Jackiem Świderskim, prezesem i jednym z głównych akcjonariuszy Wirtualnej Polski Holding.
– Jeżeli są tu osoby poszkodowane przez Wirtualną Polskę - proszę o kontakt. Pomożemy – stwierdził w piątek na X Sławomir Jastrzębowski, dodając screen ze sporą częścią artykułu.
Jastrzębowski zapowiedział też, że wkrótce na Blaskonline.pl pojawi się szczegółowa relacja "od świadka z Wirtualnej Polski w sprawie poniżenia dwóch cenionych pracowników, których zwolniono dzień po tym, jak ich zatrudniono".
– Musimy zweryfikować czy rzeczywiście na zwolnienie naciskał osobiście jakiś wariat i ustalić jego nazwisko i czy rzeczywiście zapłacono zwolnionym ludziom pensje za 2 miesiące w zamian za podpisanie lojalki, w której zobowiązują się nie komentować sprawy. Na zdjęciu prezes Wirtualnej Polski, Świderski – dodał.












