W poniedziałek Kanał TAK! pochwalił się w mediach społecznościowych rekordową oglądalnością jego materiałów: w sierpniu zanotowały ponad 5 mln odtworzeń. Kanał został uruchomiony jesienią 2025 roku, po tym jak jego główni twórcy Michał Karnowski, Michał Adamczyk i Marcin Tulicki pożegnali się z telewizją wPolsce24.
Obecnie Kanał TAK! ma 98,6 tys. subskrybentów, a zamieszczone na nim nieco ponad tysiąc materiałów obejrzano łącznie 23,46 mln razy.
Grafikę z sierpniowym wynikiem kanału Michał Karnowski zamieścił na platformie X. – Ale fajnie! Dziękujemy! @Kanal_TAK @TulickiMarcin @M_Adamczuk @michalkarnowski – wyliczył.

Karnowski o udziałowcu Kanału TAK!: wszystko działo się długo przed Zondą
Paweł Figurski z portalu Zero.pl zwrócił uwagę, że Michał Karnowski nie wymienił Artura Chodzińskiego, jednego z udziałowców spółki Trzej Muszkieterowie zarządzającej Kanałem TAK!
– Nie miejcie żadnych nadziei. Pan Artur Chodziński zainwestował kilka złotych w naszą spółkę, gdy byliśmy w tarapatach po utracie pracy. Pomógł. Wszystko działo się długo przed Zondą – opisał Karnowski.
Zapewnił, że główni twórcy Kanału TAK! nie mieli relacji z Zondacrypto. – Żadnej styczności z Zondą nikt z Trzech Muszkieterów nie miał. Inne aktywności pana Chodzińskiego są jego sprawą. Nie sądzę by robił coś złego ale też nic o tym nie wiem – zaznaczył.

Spółka Trzej Muszkieterowie została wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego w połowie września 2025 roku. Jej kapitał zakładowy to 45 tys. zł. Artur Chodziński ma jedną trzecią udziałów, zaś Michał Karnowski, Michał Adamczyk i Marcin Tulicki – po 22,2 proc.
Artur Chodziński i szef Zondacrypto
W środę w zeszłym tygodniu WP.pl opisała spotkanie posła PiS, członka sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii Michała Moskala oraz byłego Artura Chodzińskiego z prezesem giełdy Zondacrypto Przemysławem Kralem. Jak poinformował portal, spotkanie to odbyło się 7 sierpnia ub.r. w hotelu na hiszpańskiej Ibizie.
"Poseł chciał współpracować z giełdą, która kilka miesięcy później upadła. Wkrótce po spotkaniu Moskal zaczął się aktywnie zajmować tematem kryptowalut w Sejmie" – czytamy w artykule.

Moskal odniósł się do materiału Wirtualnej Polski we wpisie na X. "Miała być bomba. Jest kapiszon" – skomentował publikację portalu. "Z Kralem rozmawiałem raz – tak samo jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców" - podkreślił poseł PiS w oświadczeniu. Poinformował, że spotkanie to trwało ok. godziny. "Ani ja, ani żaden z moich współpracowników, ani żadna z organizacji społecznych, w których działam, nigdy nie podjęli z nim ani z podmiotami z nim związanymi żadnej współpracy. Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki" – dodał.
Poseł i Chodziński zapewnili, że po powrocie do kraju ten pierwszy zwrócił drugiemu koszty biletów lotniczych, płacąc gotówką.
W zeszły piątek Chodziński pojawił się w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej. Rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak na piątkowej konferencji określiła to zachowanie jako "dość niezrozumiałe".

Chodziński pracował dla Krala od połowy 2025 roku
W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Artur Chodziński stwierdził, że pierwszy raz spotkał się z szefem Zondacrypto w połowie czerwca zeszłego roku. Zaczął wówczas współpracę z czeską spółką należącą do Krala.
– Raz lub dwa razy w miesiącu miałem się spotykać z Kralem w różnych miejscach w Europie, które on wskazał. Ogólnie mogę powiedzieć, że moje zadania miały polegać po pierwsze na analizie różnych dokumentów, po drugie na zbieraniu informacji z jawnych, ogólnie dostępnych źródeł. Raz w miesiącu wystawiałem fakturę na czeską firmę Przemysława Krala – opisał.
Zapewnił, że nie uczestniczył w rozmowach o zainwestowaniu przez Krala w Telewizję Republika. Za to szef Zondacrypto prosił go o pomoc w kontakcie ze Zbigniewem Ziobro.

Współpraca trwała do pierwszych miesięcy bieżącego roku. – Od początku 2026 roku nosiłem się z zamiarem zakończenia współpracy. Kral zaczął się spóźniać z płatnościami, w końcu w ogóle przestał mi płacić. Uspokajał mnie różnymi wyjaśnieniami aż do marca, wtedy nabrałem pewności, że giełda upada – stwierdził Chodziński.
źródło części tekstu: PAP












