WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

Apple obniża ceny starszych iPhone’ów, najtańszy iPhone SE za 1729 złotych

Gorący temat

Krzysztof Majdan: z Business Insider Polska na szefa INNpoland.pl

0

Nowe iPhony ze sceptycznymi ocenami ekspertów. „Oferta dla fanów marki, a nie dla nowych użytkowników”

2017-09-14 A A A KOMENTARZE: 12 FORUM DRUKUJ POLEĆ

Po zaprezentowaniu przez koncern Apple iPhonów X, 8 i 8 Plus oceny branży technologicznej są dalekie od entuzjazmu. - Apple nie proponuje rewolucji, potrafi jednak zebrać w jednym modelu wcześniejsze rozwiązania i nadać im rangę, którą docenią wyznawcy marki. Ale ta propozycja nie przekona wielu użytkowników spoza ekosystemu Apple, nawet te maski, buźki i animowane emoji - oceniają dla serwisu Wirtualnemedia.pl eksperci segmentu nowych technologii.

Nowe iPhony ze sceptycznymi ocenami ekspertów. „Oferta dla fanów marki, a nie dla nowych użytkowników”

Podczas konferencji zorganizowanej w Apple Park koncern Apple zaprezentował 3 nowe modele swoich flagowych smartfonów – iPhone’a 8 i 8 Plus oraz przygotowaną specjalnie na jubileusz marki iPhone wersję oznaczoną jako X.

Już ponad rok temu eksperci w rozmowach z serwisem Wirtualnemedia.pl dostrzegając słabnący potencjał innowacji ze strony Apple zastrzegali, że zaprezentowane w 2017 r. modele podkreślające dekadę obecności iPhone’a na rynku będą musiały porwać przełomowymi rozwiązaniami by utrzymać prestiż Apple i przynajmniej na niezmienionym poziomie rzeszę „wyznawców” tej marki.

Teraz Apple położył karty na stół, ale na ich widok zabrakło aplauzu, przynajmniej ze strony ekspertów segmentu nowych technologii z którymi rozmawiał serwis Wirtualnemedia.pl.

Pierwsza bardzo chłodna ocena wtorkowej konferencji oraz obecnego innowacyjnego potencjału Apple płynie ze strony Michała Brańskiego, szefa strategii Grupy WP i uważnego obserwatora rynku nowych technologii.

- Maski, buźki i animowane emoji. „Golenie” milisekund z czasów ładowania i reakcji dzięki skumulowanym przewagom ekosystemu i hardware'u. Face ID budzące zastrzeżenia co do faktycznej użyteczności. Wszystko to do przyciężkich żartów i śmiechu jak z sitcomowego offu - tak Michał Brański ocenia wtorkową konferencję Apple. - Zegarek Apple przemieniający się w medyczne urządzenie do monitoringu funkcji życiowych, z wszystkim innym na dalekim planie. Niespecjalnie sexy. Zauważyliście, że Apple Watch przestał pojawiać się na zdjęciach z Instagrama?

Dalej Brański wylicza m.in. anemiczną AR (augmented reality), jego zdaniem wraz z premierą telefonu uszło z tego balonika powietrze.

- Mówię to z żalem, bo nie mogę się doczekać funkcjonalnego AR, ale wydaje się, że Apple (dla jasności - Google też) nie pokonał największych wyzwań - choćby content/object persistence wykraczającego poza ramy sesji – zaznacza szef strategii WP. - To miało być nowe otwarcie dla niezależnych deweloperów i kolejne „from rags to riches”. Niestety, AppStore jest dziś jak staw z nieruchomą wodą. Wielki biznes zdominowany przez garstkę firm.

Zdaniem Brańskiego wtorkowa premiera Apple udowodniła, że Siri jest zaniedbywana.

- Jedyna technologia która mogłaby sprawić, że mniej czasu spędzamy ze wzrokiem w telefonie - załatwiająca za nas sprawy, podsuwająca najtańsze bilety lotnicze, opłacająca rachunki, pomagająca robić listy zakupowe. Siri pozamykana, niewspółpracująca z kluczowymi aplikacjami firm trzecich - żałuje nasz rozmówca. - Apple TV coś tam coś tam. Gdzie jest HomePod? Aplikacja News wypinająca się na wyzwania mediów.

Jednak z drugiej strony według Brańskiego żyjemy w czasach fabularyzowania non-stop życia za pomocą podkoloryzowanych zdjęć/wideo, a słuchawki Apple’a są w tym niezrównane.

- Jakość wideo, głębia i nasycenie zdjęć kolorami, mikrofon zbierający wszystko pięknie - szum wiatru i szmer drzew – podkreśla Brański. - Oczywiście, wydam na Gwiazdkę te kilka tysięcy na iPhone X, bo chcę aby pisana przeze mnie na potrzeby odbiorców bajeczka była zilustrowana pięknymi obrazkami z wakacji, wideo z wygłupami, zawartością talerza lub fotkami z synami. Moje serce jest od dawna gdzie indziej, ale Apple z łatwością rok w rok nakłania mnie do wyciągnięcia portfela – przyznaje sarkastycznie Brański.

Nieco podobnie w krytycznym tonie brzmi opinia Konstantego Młynarczyka, redaktora naczelnego serwisu technologicznego Chip.pl.

- Od dłuższego czasu premiery urządzeń Apple trzeba rozpatrywać nie tyle w odniesieniu do całości rynku, co raczej w aspekcie ich wartości dla użytkowników i fanów marki – uważa Konstanty Młynarczyk. - Nowe iPhone'y czy Watch'e nie wyznaczają już trendów dla reszty świata, ale też wbrew pozorom firma Tima Cooka nie kopiuje rozwiązań wprowadzanych przez inne firmy.

Zdaniem naczelnego Chipa Apple podąża swoją własną drogą i zachowuje się jakby istniało w odrębnym świecie, w oderwaniu od wszystkiego co pokazuje konkurencja.

- Tak jest też z iPhone X, najciekawszym urządzeniem pokazanym podczas wtorkowej konferencji – zaznacza Młynarczyk. - Jego cechy charakterystyczne -  zajmujący praktycznie cały front telefonu, bezramkowy wyświetlacz, odblokowywanie za pomocą rozpoznawania twarzy, bezprzewodowe ładowanie czy wodoodporność - to rewolucyjne nowości w jabłkowym uniwersum.

Nasz rozmówca podkreśla, że dla specjalistów i fanów technologii wszystkie wspomniane elementy są dobrze znane z dostępnych na rynku nieraz od lat urządzeń konkurencji.

- Jeśli jednak przyjrzeć się dokładniej można zauważyć, że wspomniane technologie tak naprawdę mocno się różnią, a istotą wartości iPhone X są doskonale dopracowane drobiazgi, decydujące o tym, jak użytkownik odbiera obcowanie z urządzeniem. Czy jednak uzasadniają rekordową cenę nowego jabłka? – zastanawia się Młynarczyk.

Nieco łagodniejszy w ocenach nowości pokazanych przez Apple jest Krystian Kozerawski, redaktor naczelny serwisu MyApple.pl.

- Co roku po konferencji Apple blogerzy i dziennikarze technologiczni oczekują od Apple kolejnego rewolucyjnego iPhone’a i co roku wielu z nich twierdzi, że się kolejny raz na Apple zawiodła - przypomina Krystian Kozerawski. - Nie inaczej jest teraz. iPhone’y 8 i 8 Plus to naturalna ewolucja iPhone’ów 7 i 7 Plus. Największą chyba w nich nowością jest ładowanie indukcyjne, coś co wszystkie topowe smartfony konkurencji mają już od jakiegoś czasu. iPhone X będzie prawdopodobnie jednym z najlepszych smartfonów na rynku, ale nie pierwszym tego typu. Kiedy patrzę na przedstawiające go grafiki na myśli przychodzi mi Samsung Galaxy S8 i LG V30. Pokazuje to dobitnie, że Apple ma teraz silną konkurencję w walce o tych użytkowników, którzy nie są przywiązani do jednej platformy, ale ja akurat jestem - przyznaje Kozerawski.

Zbigniew Urbański, dziennikarz technologiczny portalu WP.pl z właściwą sobie dokładnością po kolei wytyka Apple niedociągnięcia.

- Apple rozczarowuje – ocenia krótko Zbigniew Urbański. - Przede wszystkim wszystkie przecieki się potwierdziły, niestety cenowe także. iPhone drogi jak nigdy. Nowa „ósemka” przykuwa uwagę nowym sensorem aparatu i większa jasnością w 8 Plus. To jest coś co może przyciągnąć kupujących i na co liczy Apple ponieważ to właśnie możliwościom fotograficznym poświęcono najwięcej czasu podczas konferencji. To pokazuje także, że dla użytkowników smartfonów Apple dobre zdjęcia to podstawa.

Według Urbańskiego szklana obudowa iPhone’ów robi wrażenie, ale tylko do pierwszego upadku.

- Naprawa szklanej obudowy będzie bardzo kosztowna (o ile w ogóle będzie możliwa) - przestrzega nasz rozmówca. - Ładowanie indukcyjne może jest praktyczne, ale ciągle zabiera więcej czasu niż tradycyjne. No może w samochodzie się sprawdzi o ile nie będziemy korzystać z nawigacji.

Urbański nie ukrywa, że zaprezentowany we wtorek jubileuszowy iPhone X go nie przekonuje i wylicza rozczarowania związane z tym modelem.

- Ekran o wyższej rozdzielczości nie jest niezbędny w telefonie - ocenia ekspert technologiczny. - To nie telewizor. Wyświetlacz musi być czytelny w mocnym słońcu lub kiedy na nosie mamy okulary słoneczne z polaryzacją. Czyli w naszym klimacie dwa, trzy miesiące w roku. Naprawdę nie warto z tego powodu wydawać więcej pieniędzy. Zastąpienie przycisku Home, a co za tym idzie odblokowanie telefonu przy pomocy skanowania twarzy jak do tej pory u konkurencji się nie sprawdziło. Nie sądzą żeby w przypadku iPhone X było inaczej.

W opinii Urbańskiego największą zaletą iPhone'a ciągle pozostaje system, który jest skrojony „na miarę” i nawet przy 3 GB RAM-u działa szybciej i lepiej niż smartfony z Androidem i 6 GB na pokładzie.

- W oprogramowaniu Apple cały czas jest mistrzem, sprzętowo goni konkurencję, a bohaterem konferencji została nowa siedziba Apple - Steve Jobs Theater - podsumowuje Urbański.

Michał Pisarski, redaktor miesięcznika „Komputer Świat” przyznaje, że nowe iPhony zaskoczyły go dwojako – zarówno in plus, jak in minus.

- iPhone'a X przedstawiono jako przyszłość świata smartfonów – przypomina Michał Pisarki odnosząc się do wtorkowej konferencji. - Niewątpliwie to właśnie urządzenia o takiej stylistyce będą wyznaczały rynkowe trendy na kolejne lata, ale... ta przyszłość nadeszła już nieco wcześniej.

Dziennikarz podkreśla, że modele takie jak Samsung Galaxy S8 czy Essential Phone nie prezentują się przecież mniej imponująco od świeżego produktu Apple.

- Prawda - X zgrabnie połączy ceniony ekosystem giganta z Cupertino ze świeżymi funkcjami i być może okaże się nawet najlepszym tegorocznym smartfonem, lecz nie ma się co oszukiwać - koncern raczej dorównał konkurencji, niż ją przegonił – ocenia Pisarski. - Gdybym zobaczył iPhone'a X w zeszłym roku, pewnie przecierałbym oczy ze zdumienia. Teraz jest już na to trochę za późno. Zaimponował mi natomiast system rozpoznawania twarzy użytkownika. Takie rozwiązania pojawiały się już w sprzęcie z Androidem, lecz w porównaniu z dokładnością i bezpieczeństwem propozycji od Apple wydają się być tylko zabawkami. Ta funkcja przypomniała mi o starym obliczu Apple - Tim Cook i spółka znów wzięli na warsztat nie najnowszy pomysł, ale dopracowali go do granic możliwości i uczynili praktyczniejszym w obsłudze.

Nasz rozmówca podkreśla, że iPhone X to wielki przeskok dla osób interesujących się wyłącznie produktami Apple.

- Dla wszystkich innych to tylko (a może i aż) ciekawa alternatywa dla kilku innych smartfonów, które trafiły w tym roku do sklepów – zaznacza dziennikarz. - Inna sprawa, że cena ustalona na poziomie niemal 5 tys. złotych zwala z nóg.

Zdaniem Pisarskiego iPhone 8 oraz iPhone 8 Plus są najładniejszymi iPhone'ami od kilku lat, ale nie ma co się oszukiwać - Apple od 2014 lekko modyfikuje tylko tę samą stylistykę.

- Nowości takie jak ulepszone aparaty czy ładowanie indukcyjne na pewno przypadną użytkownikom do gustu, choć nie są na tyle znaczące, by uzasadnić zmianę w nazewnictwie urządzenia o pełną cyferkę. Świeże iPhone'y nie noszą nazw 7s oraz 7s Plus tylko dlatego, by nie wydawały się mniej obeznanym klientom starsze i mniej nowoczesne od Samsungów Galaxy z serii S8 oraz Note 8 - wyjaśnia Pisarski. - Konferencję oceniam dość pozytywnie. Apple po raz kolejny pokazało, jak wielkie nadzieje wiąże z rozszerzoną rzeczywistością, a nowe produkty zapowiadają się interesująco - nawet jeżeli przynoszą tylko drobne unowocześnienia, tak jak Apple Watch czy Apple TV. Szkoda tylko, że zabrakło niespodzianek - za sprawą wycieków danych wszystko wiedzieliśmy już kilka dni wcześniej.

Cena iPhone X 64 GB wyniesie 4979 zł, a iPhone X 256 GB - 5729 zł. iPhone 8 będzie dostępny w cenie od 3479 zł, podstawowa wersja iPhone’a Plus to koszt 3979 zł.

Autor: ps

Wiecej informacji: iPhone 8, Apple, Zbigniew Urbański, Chip, MyApple, iPhone X, iPhone

Komentarze (12) Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Praca - WirtualneMedia