SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Janusz Trus odpowiada płatnym ogłoszeniem na materiał w TVP Gdańsk, sugerujący współpracę z SB

Janusz Trus, wieloletni dziennikarz TVP3 Gdańsk 10 lutego zamieścił ogłoszenie w „Gazecie Wyborczej Trójmiasto”, aby dać odpór sugestiom zawartym w materiale tego ośrodka, jakoby był współpracownikiem SB. - Zweryfikował mnie Bronisław Wildstein, jestem czysty - mówi w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Janusz Trus, fot. naziemna.info Article

Trus pracował w TVP3 Gdańsk ponad 40 lat. Teraz jest na emeryturze, lecz został powołany do rady programowej Radia Gdańsk. I właśnie w tym kontekście pojawił się w regionalnym ośrodku telewizji materiał, w którym jego nazwisko pada w niejasnym kontekście.

Telewizja: Z taką przeszłością nie można oceniać mediów narodowych
Materiał w "Panoramie" TVP Gdańsk (został wyemitowany 27 stycznia br.) poświęcony był głównie Henrykowi Jezierskiemu z rady programowej tej stacji, który przez rok miał być tajnym współpracownikiem SB (zaprzecza temu). Po części poświęconej Jezierskiemu, zaczyna się fragment o Januszu Trusie. Autor materiału informuje, że "jego przeszłość jest niejasna, a nominacja do rady programowej Radia Gdańsk budzi kontrowersje”.

Pojawia się też informacja, że Trus został zweryfikowany co prawda negatywne w stanie wojennym, ale szybko znalazł pracę w radiowej Trójce. Całość kończy oświadczenie obecnej dyrektor TVP3 Gdańsk, Joanny Strzemiecznej-Rozen.

„Życiorysy oraz kariery zawodowe niektórych członków rad programowych TVP i Radia Gdańsk świadczą o tym, że byli oni na usługach reżimu komunistycznego, co więcej awansowali w stanie wojennym. Jeden z nich był również zarejestrowany przez SB jako tajny współpracownik. Chcę podkreślić, że osoby z taką przeszłością nie mogą dziś oceniać pracy dziennikarzy w mediach narodowych” - brzmi tekst.

Dziennikarz: Wyjaśniam z szacunku dla swoich widzów
W całym materiale nie pada ani razu stwierdzenie, że Trus był współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. - Ale ja jestem zbyt starym manipulatorem, żeby nie wiedzieć, jak się to robi. Odpowiednie zestawienie kontekstów uwypukla to, na co odbiorca miał zwrócić uwagę - mówi dziennikarz w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Janusz Trus pracował w TVP3 Gdańsk przez 42 lata. W tym czasie zasłynął m.in. nadawanym od 2003 roku cyklicznym programem "Z Wałęsą na rybach", w którym były prezydent wędkował i opowiadał dziennikarzowi o wielkiej polityce.

W 2008 roku wraz z dziesięcioma innymi osobami dziennikarz został wyrzucony z pracy. Oddał wtedy sprawę do sądu. Przeciwko temu wyrzuceniu z pracy protestowało wówczas ponad 20 twórców i naukowców z Trójmiasta.

Dyrektorem ośrodka gdańskiego była wówczas także Joanna Strzemieczna-Rozen i to z nią procesował się dziennikarz. Jednak - jak nam mówi - ostatecznie zdecydował się wycofać sprawę z sądu. - Nie chcę mówić wszystkiego i wprost, ale zastanawiam się, czy na wyemitowanie tego materiału nie miały wpływu zdarzenia sprzed siedmiu lat - mówi dla portalu Wirtualnemedia.pl Janusz Trus.

Ponieważ nie ogląda programów TVP Gdańsk, nie zauważył wyemitowania programu na swój temat. - Ale zaczęli do mnie dzwonić wieloletni moi widzowie i pytać, co ja na to. No i z szacunku dla tych ludzi postanowiłem wyjaśnić sprawę raz na zawsze, jak uważam - mówi dziennikarz.

Ogłoszenie załatwi sprawę?
Żeby uciąć spekulacje TVP3 Gdańsk, jej długoletni pracownik wykupił w lokalnej "Gazecie Wyborczej" płatne ogłoszenie.

„W związku z pewnym wrażeniem niejednoznaczności, które w stosunku do mojej osoby mógł wywołać materiał wyemitowany w "Panoramie" TVP Gdańsk, pragnę upublicznić dotyczący mnie dokument Instytutu Pamięci Narodowej” - czytamy w ogłoszeniu. Do tego zleceniodawca dostawił kserokopię zaświadczenia z IPN, że nie współpracował z SB. - W 2006 roku ówczesny prezes TVP, Bronisław Wildstein, polecił nam wszystkim się zlustrować.

- Zrobiłem to, mam dowód, że moje papiery są czyste. Podkreślam, że nie zamierzam polemizować z moją stacją, ja tylko uzupełniam materiał "Panoramy" o dokumenty, do których nie dotarli jej dziennikarze. Chodzi mi o pełny obraz mojej sytuacji - komentuje dla portalu Wirtualnemedia.pl Janusz Trus.

Nasz rozmówca dodaje, że jeżeli jedno ogłoszenie nie załatwi sprawy, wykupi też ogłoszenia w innych lokalnych tytułach. - Dzięki Panu Bogu i ciężkiej pracy osiągnąłem pewną pozycję w świecie dziennikarskim. Z powodu szacunku dla moich widzów nie pozwolę sobie jej odebrać - podsumowuje w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Wczoraj nie udało nam się uzyskać stanowiska w tej sprawie dyrektor gdańskiego ośrodka TVP3.


Kontrowersje wokół Rad Programowych - "Panorama" TVP Gdańsk 27 stycznia br.

Rada Mediów Narodowych powołała Rady Programowe Mediów Publicznych w tym oddziałów lokalnych Telewizji Polskiej i Polskiego Radia. Ich skład budzi kontrowersje. Członkiem naszej Rady Programowej jest Henryk Jezierski - były tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa, autor antysemickich tekstów dziennikarskich. Jak się okazuje do miejsca w radzie rekomendował sam siebie - jako przewodniczący Oddziału Gdańskiego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Zarząd główny Stowarzyszenia zapewnia, że wyciągnie surowe konsekwencje wobec Henryka Jezierskiego za zatajenie faktu współpracy z SB. On sam nie ma sobie nic do zarzucenia.

Nową piętnastoosobową radę ma Telewizja Gdańsk i Radio Gdańsk. Wśród członków Rady Programowej znalazły się nazwiska osób, których przeszłość i działalność w czasie stanu wojennego jest niejasna. Henryk Jezierski jednak zaprzecza. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych wraz z Henrykiem Jezierskim w Głosie Wybrzeża pracował Marek Formela. Formalnie współpraca Henryka Jezierskiego trwała ponad rok do lipca 1989 roku. W dokumencie o wyrejestrowaniu Henryka Jezierskiego widnieje dopisek "Odmowa Współpracy". Jak czytamy w komunikacie Rady Mediów Narodowych: „10 członków rady programowej reprezentuje ugrupowania parlamentarne. Pozostałych pięciu powołuje z grona osób legitymujących się dorobkiem i doświadczeniem w sferze kultury i mediów”. Henryka Jezierskiego zarekomendowało Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy oddział gdański, którego Jezierski jest prezesem. O tej rekomendacji zarząd stowarzyszenia dowiedział się od nas. Henryk Jezierski prowadzi własny portal motoryzacyjny. Sporą część zajmują jednak publikacje nie o samochodach…

Kontrowersje w środowisku dziennikarskim budzi też nominacja byłego dziennikarza TVP Gdańsk Janusza Trusa do Rady Programowej Radia Gdańsk. W książce "Weryfikacja gdańskich dziennikarzy w okresie stanu wojennego" czytamy, że został zweryfikowany negatywnie, czyli nie współpracował z SB. Szefowie Telewizji Gdańsk i Radia Gdańsk wydali oświadczenia. Co na to Rada Mediów Narodowych? By zasiadać w Radzie Programowej ani jej przyszli członkowie, ani rekomendujący te osoby, nie muszą składać oświadczeń lustracyjnych. Rada Mediów Narodowych nie ma również prawa zmienić, bądź odwołać żadnego z wybranych już członków rad programowych.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Janusz Trus odpowiada płatnym ogłoszeniem na materiał w TVP Gdańsk, sugerujący współpracę z SB

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
xm
Gdański ośrodek TVPiS po podłej zmianie serwuje wyłącznie ordynarną propagandową sieczkę na usługach pisowskiej władzy. Po prostu szambo.
35 13
odpowiedź
User
alegwar
To se pogadaly dwa Bolki na rybach ktury lepiej w totka wygrywal hhaa
21 28
odpowiedź
User
Gosc
Jakie piękne szambo narodowe.
26 3
odpowiedź
User
Bolszewicy mentalni
Bolszewicka mentalność. W głowach tych ludzi siedzi identycznie to samo co w głowach młodogwardzistów w latach 20.
20 3
odpowiedź
User
gość
wystarczy sprawdzić kto i dlaczego kieruje TVP Gdańsk, to wszystko wyjaśnia.
27 3
odpowiedź
User
dojna zmiana
"Chcę podkreślić, że osoby z taką przeszłością nie mogą dziś oceniać pracy dziennikarzy w mediach narodowych" Doprawdy moralność Kalego. A towarzysz Czabański to jaką ma przeszłość i jest członkiem najwyższego organu Rady Mediów Narodowych !!
28 3
odpowiedź
User
gość
W katolickiej gazetce Strzemieczna opowiada jak to walczyła z komuną od dziecka. Hm, od dziecka?
20 1
odpowiedź
User
Jancio
No właśnie, na tym polega problem, że Trus był zawsze cienki jak majonez. Z tysiąca programów telewizyjnych Trusa, z czego połowa dotyczyła spraw spółdzielni mieszkaniowych nie wynikało dosłownie nic. Zawsze goście sobie pogadali, przy długaśnych pytaniach Trusa i rozstawali się pozostając przy swoim zdaniu, a Trus zapraszał na kolejną jałową rozmowę. I tak przez 20 lat.
12 18
odpowiedź
User
gość
No właśnie, na tym polega problem, że Trus był zawsze cienki jak majonez. Z tysiąca programów telewizyjnych Trusa, z czego połowa dotyczyła spraw spółdzielni mieszkaniowych nie wynikało dosłownie nic. Zawsze goście sobie pogadali, przy długaśnych pytaniach Trusa i rozstawali się pozostając przy swoim zdaniu, a Trus zapraszał na kolejną jałową rozmowę. I tak przez 20 lat.
A jakie programy ty zrobiłeś? No pochwal się.
10 10
odpowiedź
User
buahahaha
(...) Ale ja jestem zbyt starym manipulatorem, żeby nie wiedzieć, jak się to robi."

Bardzo trafna samoocena!!!
14 3
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing