Od lutego do kwietnia 2026 roku grupa LPP wypracowała 5,47 mld zł przychodów sprzedażowych, o 10,5 proc. więcej niż przed rokiem (4,95 mld). W Polsce wpływy zwiększyły się rok do roku o 6,2 proc. do 2,36 mld zł, a na rynkach zagranicznych – o 13,9 proc. do 3,11 mld.
Chłodny kwiecień nie do odrobienia
Firma sprawozdaniu wyliczyła, że przychody poszły w górę głównie dzięki dalszej rozbudowie sieci sprzedaży stacjonarnej. Negatywnym czynnikiem okazały się zaś "mniej sprzyjające warunki pogodowe w trakcie rozpoczęcia sezonu Wiosna/Lato 2026".
– Początek sezonu charakteryzował się temperaturami niższymi od wieloletnich średnich, szczególnie w lutym i kwietniu. O ile słabsze wyniki odnotowane na początku kwartału, tj. w lutym, zostały częściowo zrekompensowane bardzo dobrą sprzedażą w marcu, o tyle utrzymująca się chłodna aura w kwietniu ograniczała popyt na produkty z kolekcji wczesnoletnich, a ponieważ oferta Spółki opierała się już w znacznym stopniu na asortymencie przeznaczonym na cieplejsze miesiące, niesprzyjające warunki pogodowe negatywnie wpływały na poziom sprzedaży – opisano.

W konsekwencji sprzedaż porównywalna grupy LPP w zeszłym kwartale zmalała r/r o 2,8 proc. Największy szyld Sinsay zanotował spadek o 6,8 proc., a Mohito – o 15,5 proc. W sieci House nastąpił zaś wzrost o 14,6 proc., w Reserved – o 3,1 proc., a w Cropp – o 0,7 proc.
Przez kwartał 120 nowych sklepów
Mimo spadku sprzedaży porównywalnej kwartalne przychody Sinsay zwiększyły się r/r o 13,9 proc. do 3,13 mld zł. To efekt rozwoju jej sieci stacjonarnej, która na koniec kwietnia liczyła 2 476 sklepów, a tylko w zeszłym kwartale finansowym zwiększyła się o 102 placówki.
Szyld House wypracował wzrost przychodów o 17 proc. do 297 mln zł. Natomiast Mohito zanotowało spadek wpływów o 6,7 proc. do 279 mln zł, a Cropp – o 1,3 proc. do 234 mln.

Na koniec kwietnia 2026 do grupy LPP należało 3 841 sklepów stacjonarnych. Przez kwartał oprócz 102 sklepów Sinsay uruchomiono 19 działających pod pozostałymi szyldami.
Placówki stacjonarne firmy funkcjonują w 47 krajach, zaś jej sklepy internetowe – w 35.
W ciągu roku grupa LPP otworzyła 308 sklepów w Europie Południowo-Wschodniej, 123 w Polsce , a 113 w innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

Bez wzrostu w e-commerce
Kwartalne przychody grupy LPP z e-commerce zwiększyły się r/r minimalnie: o 0,7 proc. do 1,46 mld zł. W konsekwencji jej udział w łącznej sprzedaży zmalał z 29,2 do 26,6 proc.
Firma jako jedną z przyczyn wskazała pożar jej rumuńskich magazynów w czerwcu 2025 roku. Nadal skutkował on "wydłużonym czasem realizacji zamówień oraz częściowym ograniczeniem dostępności oferty dla klientów".
– Dodatkowo na wyniki kanału e-commerce wpływał niższy poziom wydatków na działania performance marketingowe, wynikający z koncentracji Spółki na poprawie rentowności sprzedaży internetowej – dodała.

Zysk w górę, bo koszty pod kontrolą
Na poziomie EBITDA zysk grupy LPP zwiększył się o 36,7 proc. do 1,28 mld zł, a marża – z 18,9 do 23,4 proc. Natomiast marża brutto wzrosła o 4,5 pkt proc. do 58,5 proc.
– Poprawa rentowności nastąpiła pomimo rosnącego udziału marki Sinsay, która naturalnie obniża średnią marżę ze względu na obecność w segmencie value-for-money (ale charakteryzuje się jednocześnie niższymi kosztami operacyjnymi). Wzrost marży brutto był możliwy dzięki korzystnemu kursowi USD/PLN, po którym zakontraktowano kolekcje, oraz niższym stawkom frachtowym – opisano w sprawozdaniu.
W kontekście marży tęga zima okazała się korzystna. – Dodatkowym czynnikiem wspierającym wyniki było bardziej efektywne zarządzanie polityką cenową we wszystkich markach na początku sezonu – relatywnie chłodny luty ograniczył skalę przecen kolekcji zimowej w porównaniu do roku poprzedniego – dodano.

Co prawda kwartalne wydatki firmy zwiększyły się r/r o 13,2 proc. W sprawozdaniu wyliczono, że to skutek "intensywnego rozwoju sieci sprzedaży (koszty nowych salonów) oraz wyższych kosztów logistyki wynikających ze wzrostu wolumenu towarów oraz ponoszenia dodatkowych kosztów logistycznych podczas okresu tzw. "business interruption" po pożarze magazynu w Rumunii na koniec czerwca 2025 roku (dodatkowe koszty transportu oraz najmu powierzchni)".
Przy czym w przeliczeniu na metr kwadratowy powierzchni handlowej wydatki operacyjne poszły w dół o 8,7 proc. do 269 zł. – Dzięki wdrożonej automatyzacji w logistyce, niższym wydatkom na marketing sklepowy i internetowy oraz utrzymaniu kontroli kosztów w centrali – wskazała firma.
Jej kwartalny zysk operacyjny podskoczył z 464 do 688 mln zł, zaś zysk netto – z 332 do 475 mln.

W maju wzrost także w e-commerce
Od początku maja do 9 czerwca przychody sprzedażowe grupy LPP w walutach stałych były o 20 proc. wyższe niż przed rokiem, z czego w e-commerce zwiększyły się o 17 proc. Sprzedaż porównywalna wzrosła o 4 proc.
Zwiększyła się też marża brutto (w prezentacji nie podano, o ile). W obecnym półroczu finansowym, od lutego do lipca, firma planuje otworzyć ok. 350 sklepów.











