– Słuchajcie, wielkie wydarzenie dzisiaj, bo trafiły do sprzedaży niezwykłe kolekcjonerskie przedmioty – mówił na antenie Republiki Jarosław Olechowski, szef wydawców stacji.
Towarzyszył mu dyrektor programowy Republiki Michał Rachoń. Zwrócił uwagę, że zbliża się pierwsza rocznica zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. Następnie dziennikarze pokazali widzom zegarek z limitowanej serii Nowrocky President 1.

W tym samym czasie na dole ekranu widoczny był pasek: "Ruska Rakieta CH-101 uderzyła w terytorium Polski". – Czekamy na oburzenie – stwierdził Rachoń. Olechowski dodał, że prezentowane przedmioty widział na Goryli. Cała rozmowa o zegarkach trwała prawie trzy minuty. Jej nagranie opublikowali użytkownicy serwisu X.
Kod QR prowadził do zegarka
Nie był to jedyny element promujący produkt. Według nagrania zamieszczonego w mediach społecznościowych przez wiele godzin Republika wyświetlała kod QR prowadzący do oferty zegarka na Goryla.pl. Kod pojawiał się przy relacjach i komentarzach dotyczących rosyjskiego pocisku.
Nowrocky President 1 to limitowana seria tysiąca numerowanych egzemplarzy, przygotowana w związku z rocznicą rozpoczęcia prezydentury Karola Nawrockiego. Zegarek kosztuje 699 zł. Ma granatową tarczę, stalową bransoletę i japoński mechanizm kwarcowy.

Goryla.pl rozpoczęła współpracę z marką Nowrocky pod koniec maja. Platforma zapowiadała wówczas wspólne działania promocyjne, także z wykorzystaniem Telewizji Republika.
To nie pierwszy przypadek, gdy prezenterzy Republiki pokazują produkty dostępne na Goryla.pl. Po uruchomieniu platformy organizowano prowadzone przez dziennikarzy stacji transmisje sprzedażowe. Prezentowano podczas nich m.in. elektronikę, zabawki, kosmetyki i artykuły gospodarstwa domowego.
Wcześniej odbywało się to jednak przede wszystkim w streamach na YouTube. Na antenie Republiki pojawiał się kod QR przekierowujący do transmisji internetowej, a dokładne opisy produktów i zachęty do zakupów można było usłyszeć już poza programem telewizyjnym.
W ostatnich miesiącach na antenie stacji eksponowano też książkę Michała Rachonia, Sławomira Cenckiewicza i Grzegorza Wierzchołowskiego "Reset. Jak Tusk wprowadzał Rosję do Polski". Publikacja stała przed gośćmi podczas rozmów politycznych, a na ekranie podawano informacje o możliwości jej zakupu. Książka jest sprzedawana m.in. przez Goryla.pl.

Republika przedstawiała również książkę "Skąd się wziął Karol Nawrocki? Andrzej Nowak rozmawia z prezydentem RP". Także ten tytuł znalazł się w ofercie powiązanej ze stacją platformy sprzedażowej.
Czy Republika mogła złamać prawo?
Ustawa o radiofonii i telewizji zakazuje lokowania produktu w serwisach informacyjnych oraz audycjach publicystycznych o treści społeczno-politycznej. W audycjach, w których lokowanie jest dozwolone, widzowie muszą zostać o nim poinformowani odpowiednim oznaczeniem.
W grudniu ubiegłego roku prof. Tadeusz Kowalski z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zwracał uwagę, że przepisy dotyczące reklamy z udziałem dziennikarzy nie obejmują w taki sam sposób materiałów emitowanych wyłącznie w internetowym streamie.
– W przekazie telewizyjnym promowanie takich produktów byłoby kryptoreklamą. Możliwe byłoby nałożenie kary lub wezwanie do zaniechania praktyk – mówił wówczas Wirtualnemedia.pl prof. Kowalski. Podkreślał, że w programach informacyjnych i społeczno-politycznej publicystyce lokowanie produktu jest niedopuszczalne.

W przypadku zegarka Nowrocky prezentacja odbyła się bezpośrednio na antenie podczas wydania specjalnego dotyczącego kwestii bezpieczeństwa państwa. Ocena, czy doszło do kryptoreklamy albo niedozwolonego lokowania produktu, należy do KRRiT. Na razie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji oraz szefostwo Republiki nie odpowiedziały na pytania Wirtualnemedia.pl w tej sprawie.
Jarosław Olechowski, szef wydawców Republiki zauważył w grudniu, że wielu znanych dziennikarzy uczestniczyło w akcjach promocyjnych. – Jakoś nie słyszałem oburzenia, kiedy znani dziennikarze – tacy jak: Tomasz Lis, Maciej Orłoś, Włodzimierz Zientarski czy Roman Młodkowski – reklamowali różne produkty sprzedawane przez międzynarodowe koncerny – mówił Wirtualnemedia.pl.











