Dziennikarze Republiki promują Goryla.pl. Czy to legalne? Wniosek członka KRRiT

Republika prowadzi na YouTube stream, w którym twarze stacji promują produkty dostępne na platformie zakupowej stacji Goryla.pl. Członek KRRiT prof. Tadeusz Kowalski twierdzi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że rozporządzenie regulatora nie zakazuje takich aktywności w sieci. Będzie jednak wnioskował o zabezpieczenie materiałów z anteny kanału, żeby sprawdzić czy tam nie pojawiły się kryptoreklamy.

Adrian Gąbka
Adrian Gąbka
Udostępnij artykuł:
Dziennikarze Republiki promują Goryla.pl. Czy to legalne? Wniosek członka KRRiT
Republika emituje kod QR do streamu sprzedażowego na YouTube

1 grudnia ruszyła platforma sprzedażowa Goryla.pl, której udziałowcami są szefostwo i prezenterzy Republiki. Stacja Tomasza Sakiewicza informuje, że to alternatywa wobec Allegro, Temu czy Amazona. W ten sposób kanał chce przeciwdziałać skutkom bojkotu reklamowego. Platformie Goryla.pl udało się pozyskać 200 partnerów, którzy sprzedają m.in. zabawki, elektronikę, sprzęty AGD, książki, kosmetyki i suplementy diety.

Stream promujący platformę Republiki na YouTube

Republika poinformowała o starcie Goryla.pl w swoich programach. Na przykład w środę Karol Gnat mówił m.in. o rosnącej popularności zakupów w sieci na tle scenografii z napisem "Dżungla Goryla". Na ekranie było widać kod QR odsyłający do streamu z kanału Republiki na YouTube prowadzonego także przez Gnata lub Katarzynę Ciepielewską.

Tam prezenterzy mówią o produktach dostępnych w ofercie Goryla.pl. Pokazują m.in. zabawki, konsole do gier i akcesoria do makijażu. Gnat ujawnia, które z produktów cieszą się największą popularnością i jak dużo towaru zostało w magazynie. Wymienia też imiona osób, które zdecydowały się na zakup. Mówi na przykład o "ultra-nowoczesnej konsoli, na którą sam ma chrapkę".

Stream sprzedażowy Republiki
Stream sprzedażowy Republiki © YouTube | Republika

– Problem polega na egzekwowaniu prawa. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji powinna zająć stanowisko, wezwać do zaprzestania, a gdy to nie nastąpi, może nałożyć kary finansowe. W skrajnych przypadkach może nawet odebrać licencję nadawcy – mówił Wirtualnemedia.pl medioznawca prof. Maciej Mrozowski. Rzeczniczka prasowa KRRiT w środę nie odpowiedziała na nasze pytania w tej sprawie.

Jarosław Olechowski, szef wydawców Republiki przekonuje, że wielu znanych dziennikarzy uczestniczyło w akcjach promocyjnych. – Jakoś nie słyszałem oburzenia, kiedy znani dziennikarze  tacy jak: Tomasz Lis, Maciej Orłoś, Włodzimierz Zientarski czy Roman Młodkowski  reklamowali różne produkty sprzedawane przez międzynarodowe koncerny – zauważa w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Republika skorzystała z furtki w przepisach?

Wciąż obowiązuje rozporządzenie KRRiT z 2011 roku w sprawie sposobu prowadzenia w programach radiowych i telewizyjnych działalności reklamowej i telesprzedaży. "W reklamach, z wyłączeniem autopromocji, zakazane jest wykorzystywanie głosu lub wizerunku osób, które prowadziły audycje informacyjne, publicystyczne lub audycje dla dzieci w programach radiowych lub telewizyjnych w okresie krótszym niż 3 miesiące przed nadaniem reklamy" – czytamy w rozporządzeniu.

Czy dziennikarze Republiki łamią ten akt prawny? – Jeżeli dziennikarze informacyjni, czy prowadzący audycje publicystyczne uczestniczą w reklamach produktów, nadawanych wyłącznie w streamie, to rozporządzenie KRRiT takiego przekazu nie dotyczy. Odnosi się ono jedynie do przekazu telewizyjnego, nie reguluje streamingu, jakim jest materiał zamieszczony na YouTube – mówi Wirtualnemedia.pl prof. Tadeusz Kowalski, członek KRRiT, wybrany przez Senat, gdzie Prawo i Sprawiedliwość miało i ma mniejszość głosów.

Prezenterzy Republiki pokazują produkty dostępne na Goryla.pl
Prezenterzy Republiki pokazują produkty dostępne na Goryla.pl © YouTube | Republika

Do naruszenia prawa doszłoby, gdyby w programach informacyjnych czy publicystycznych Telewizja Republika promowała konkretne produkty. Widzowie muszą zostać poinformowani, że audycja zawiera lokowanie produktu. Takie działania nie są w ogóle legalne w programach informacyjnych i publicystycznych o tematyce społeczno-politycznej. Możliwe jest lokowanie produktu w serwisach pogodowych i sportowych.

W przekazie telewizyjnym promowanie takich produktów byłoby kryptoreklamą. Możliwe byłoby nałożenie kary lub wezwanie do zaniechania praktyk. W przekazie telewizyjnym czy radiowym dziennikarz zajmujący się informacją lub publicystyką, nie może występować w reklamach. Wyjątkiem jest autopromocja, kiedy promuje stację, zachęcając do oglądania audycji lub usług związanych ze stacją – wyjaśnia prof. Kowalski.

Prof. Kowalski poprosi o zabezpieczenie nagrań z Republiki

Prof. Kowalski zapowiada, że sprawdzi czy doszło do naruszenia przepisów poza streamem. – Podczas czwartkowego posiedzenia poproszę o zabezpieczenie materiałów nadanych przez Telewizję Republika, aby sprawdzić czy w przekazie telewizyjnym także pojawiają się materiały promujące sprzedaż artykułów gospodarstwa domowego z udziałem dziennikarzy tego nadawcy – zapowiada członek KRRiT.

Olechowski z Republiki zapewnia, że stacja ma świadomość obowiązujących przepisów. – Dziennikarze Republiki nie łamią rozporządzenia KRRiT, bo sprzedaż prowadzona jest w internecie, a nie na antenie telewizji lub radia. Gdyby uznać, że rozporządzenie KRRiT dotyczy również YouTube, to w pierwszej kolejności należałoby tam zamknąć kanały, na których dziennikarze prowadzą telesprzedaż nawet w trakcie wywiadów z politykami. Ale jak dotąd nie słyszałem żadnych uwag co do działań naszej konkurencji – argumentuje szef wydawców Republiki.

Lokowanie produktu można znaleźć na przykład podczas wywiadów politycznych w Kanale Zero. Kilkanaście lat temu na blogu Tomasza Lisa w serwisie NaTemat.pl pojawił się wpis, w którym lokowane były napój Powerade i hotel Hyatt. Sieć Media Expert 5 lat temu zaangażowała w kampanię digitalową Macieja Orłosia. Włodzimierz Zientarski i Roman Młodkowski reklamowali z kolei auta hybrydowe Toyoty dla firm.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

TVP spłaca zaległości wobec ZAiKS. Wciąż brak kilku milionów

TVP spłaca zaległości wobec ZAiKS. Wciąż brak kilku milionów

Tylu pracowników zwolniła Agora. Najwięcej z "Gazety Wyborczej"

Tylu pracowników zwolniła Agora. Najwięcej z "Gazety Wyborczej"

Znów zmienia się właściciel TVN. KRRiT nie dostała żadnej korespondencji

Znów zmienia się właściciel TVN. KRRiT nie dostała żadnej korespondencji

Duża zmiana w reklamach na Facebooku i Instagramie. "Ukłon w stronę marketerów"

Duża zmiana w reklamach na Facebooku i Instagramie. "Ukłon w stronę marketerów"

"Skok na głęboką wodę" zadebiutował w TVN. Mamy dane widowni

"Skok na głęboką wodę" zadebiutował w TVN. Mamy dane widowni

Znany dziennikarz sportowy promuje humanitaryzm Arabii Saudyjskiej

Znany dziennikarz sportowy promuje humanitaryzm Arabii Saudyjskiej