Jak przekazała ABW w serwisie X, wyrok zapadł 11 maja 2026 roku i utrzymał w mocy wcześniejsze orzeczenie Sądu Okręgowego z 1 września 2025 roku. Na jego podstawie redaktor naczelny TV Republika został zobowiązany do opublikowania sprostowania dotyczącego materiału poświęconego rzekomemu zaangażowaniu służb w kampanię prezydencką.
Według komunikatu ABW sąd uznał za nieprawdziwe twierdzenia dotyczące działań Agencji wobec kandydata na urząd prezydenta RP Karola Nawrockiego. Chodziło m.in. o sugestie dotyczące przygotowywania dokumentów mających zdyskredytować polityka oraz istnienia "nieformalnego sztabu wyborczego" działającego w lokalu służb.
"Kłamstwa wymagają sprostowania" – podkreśliła ABW w opublikowanym komunikacie.

Przypomnijmy, że na początku września Sąd Okręgowy w Warszawie rozpatrywał sprawę z powództwa szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeciwko redaktorowi naczelnemu Telewizji Republika. Fałszywe informacje po raz pierwszy miały pojawić się w programie "Piachem w tryby" z 5 maja. Stacja zarzuciła funkcjonariuszom ABW prowadzenie nieformalnego sztabu Rafała Trzaskowskiego.
Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy koordynatora służb specjalnych, poinformował wówczas, że sąd zobowiązał Republikę do wyemitowania w najbliższym programie telewizyjnym "Piachem w tryby".
Republika na początku maja podała, że "na podstawie teczki postępowania sprawdzającego powstała notatka, rodzaj wyciągu, co można odgrzać na Nawrockiego". Szef ABW płk. Rafał Syrysko zauważył, że to nieprawda, ponieważ "w ABW nie powstała notatka, ani inny dokument w celu dyskredytacji Karola Nawrockiego".

Stacja w maju informowała także, że "całą sprawę koordynuje dwóch pułkowników Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (...) płk Jarosław Szafrański - Dyrektor Departamentu Ochrony Informacji Niejawnych ABW, płk Andrzej Sytniewski - Dyrektor Gabinetu Szefa ABW, co nie może odbywać się bez wiedzy Szefa Agencji - płk. Rafała Syrysko".
– Istotny jest czas przeprowadzenia specjalnej operacji służb, które postanawiają zaatakować Karola Nawrockiego chwilę po spotkaniu z Donaldem Trumpem w Białym Domu, kiedy to prezydent Stanów Zjednoczonych wyraził poparcie dla Karola Nawrockiego – informowała Republika.
Jak poinformował sąd pierwszej instancji, kierownictwo ABW oraz podlegli mu funkcjonariusze nie prowadzą oraz nie prowadzili jakichkolwiek czynności mających na celu dyskredytację Karola Nawrockiego.

Szef wydawców stacji Jarosław Olechowski skomentował wówczas sprawę w social mediach."KOMEDIA! Rzekomo poważna służba specjalna rzekomo poważnego rządu domaga się sprostowania – ok, może i czerstwego żartu – z programu satyrycznego" – stwierdził na platformie X. Zaznaczył, że słowa o tajnym lokalu ABW padły w wieczornym programie "Piachem w tryby".
"Kto żyje w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska ten w cyrku się nie śmieje" – dodał.













