Punktem wyjścia kampanii jest znane angielskie określenie "elephant in the room", czyli "słoń w pokoju". Opisuje ono sytuację, w której wszyscy zdają sobie sprawę z istnienia problemu, ale z różnych powodów unikają otwartej rozmowy na jego temat.
Twórcy akcji postanowili potraktować tę metaforę dosłownie. Symboliczne słonie pojawiły się w przestrzeni publicznej w różnych częściach Polski, m.in. na ulicach oraz w komunikacji miejskiej. Mają przypominać o problemach, które mogą pozostawać niewidoczne dla otoczenia, choć dla osoby mierzącej się z nimi są bardzo realne.
O problemach wciąż trudno nam mówić
Inspiracją do rozpoczęcia kampanii były m.in. wyniki badania przeprowadzonego przez Hedepy. Według przekazanych przez firmę danych 42 proc. Polaków uważa, że ludzie niechętnie opowiadają o swoich problemach.

– Każdy z nas może mieć swojego "słonia" – może nim być lęk, presja, smutek, samotność, konflikt czy coś, czego sami nie potrafimy jeszcze nazwać – mówi Carolina Stefaniak, chief marketing officer Hedepy.
Jak podkreśla, celem inicjatywy nie jest przekonywanie, że o każdym problemie można od razu swobodnie rozmawiać lub znaleźć dla niego proste rozwiązanie. Pierwszym krokiem może być samo dostrzeżenie trudności i próba jej nazwania. Pomóc może również świadomość, że podobnych doświadczeń nie przeżywamy jako jedyni.
Pięciometrowy słoń w centrum Warszawy
Najbardziej widocznym elementem kampanii jest mierzący pięć metrów słoń ustawiony w Varso Tower w Warszawie. Wybór miejsca sprawił, że metafora "słonia w pokoju" znalazła się w przestrzeni odwiedzanej każdego dnia przez pracowników biur, mieszkańców miasta oraz turystów.

Akcja nie ogranicza się do instalacji w przestrzeni publicznej. Organizatorzy umożliwili również anonimowe opisanie własnego "słonia" za pomocą internetowego formularza. Według danych przekazanych przez Hedepy dotychczas zrobiło to blisko tysiąc osób.
Zgromadzone historie mają pokazywać skalę doświadczeń, o których często nie mówi się otwarcie. Dla jednej osoby "słoniem" może być samotność, dla innej problemy w relacjach, poczucie presji czy trudne do nazwania emocje.
Kampanię można śledzić także w mediach społecznościowych.












