Przed Sądem Okręgowym w Legnicy trwa proces wytoczony przez prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego przeciwko TVN, portalowi Onet oraz autorom reportażu "Brudna gra".
Raczyński zarzuca twórcom reportażu "Brudna gra" zniesławienie oraz naruszenie dóbr osobistych jego i miasta. Twierdzi, że materiały TVN i Onetu są oparte na sfabrykowanych materiałach przypisujących jemu i jego współpracownikowi określone wypowiedzi.
Prokuratura Okręgowa w Legnicy w lutym oświadczyła, że "skrupulatnie przeprowadzone czynności dowodowe doprowadziły do ustalenia, że tzw. stenogramy zostały sfałszowane".
Materiał przygotowali w 2024 roku Jakub Stachowiak i Maciej Kuciel z "Superwizjera" TVN we współpracy z Janem Harłukowiczem i Łukaszem Cieślą z portalu Onet.
Na kolejnej rozprawie zostali przesłuchani współautorzy materiału. Sąd skupiał się na sposobie przedstawiania w reportażu informatorów, którzy mieli być związani ze służbami.

W reportażu lektor zapowiedział, że dziennikarze spotkali się przed siedzibą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z informatorem. Widzimy jak mężczyzna z zablurowaną twarzą w nocnej scenerii wsiada do samochodu Jakuba Stachowiaka.
Następnie lektor mówi: – Historia, którą nam opowiedział, zaczęła się w 2021 roku. Ze względu na bezpieczeństwo naszego rozmówcy jego kwestie przeczytała inna osoba.
Nie dowiadujemy się jednak wprost, że osoba, która wsiada do auta dziennikarza, jest aktorem-statystą. Nie ma o tym informacji w żadnym fragmencie reportażu.

Potem słyszymy zmodulowany głos: – Przychodzi do mnie kapitan Marcin. Mówi, żebym przyjrzał się całemu układowi lubińskiemu.
Przed sądem Jakub Stachowiak opowiadał o tym fragmencie reportażu:
– Ja w tym materiale w samochodzie jeżdżę z aktorem, nie z informatorem – powiedział Jakub Stachowiak. Dziennikarz zeznał, że wypowiedzi odczytywał lektor, a jego głos został zmodulowany.
Poprosiliśmy o komentarz Jakuba Stachowiaka. Przyznał, że powiedział w sądzie przypisywane słowa. Wyjaśnił też Wirtualnemedia.pl, dlaczego jechał samochodem ze statystą.
Zawsze chronimy swoje źródła informacji. W tym przypadku informator nie mógł być pokazany i w żadnym wypadku zidentyfikowany. Stąd jego wypowiedzi były naczytane, o czym widzowie zostali poinformowani.

Co pokazano w reportażu "Brudna gra"?
W materiale wyemitowanym w lutym 2024 w TVN przedstawiono ustalenia dotyczące domniemanego, wielomiesięcznego podsłuchiwania i zbierania "haków" na prezydenta Lubina Roberta Raczyńskiego (ówczesnego lidera Bezpartyjnych Samorządowców), przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) za rządów PiS oraz jego współpracownika Andrzeja Pudełko, naczelnika wydziału oświaty i nadzoru właścicielskiego Urzędu Miejskiego w Lubinie
W reportażu między innymi analizowano relacje i napięcia pomiędzy lokalnymi władzami a obozem Zjednoczonej Prawicy. Cytowano stenogramy i nagrania sugerujące pragmatyczne podejście do koalicji politycznych.











