Kancelaria Prezydenta poinformowała w piątek, 25 września, że Karol Nawrocki podpisał ustawę z 4 września 2026 roku o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw. To jeden z aktów prawnych, które mają umożliwić pełne stosowanie w Polsce unijnego Digital Services Act.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, najważniejszą zmianą jest formalne wyznaczenie prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej na koordynatora ds. usług cyfrowych. UKE ma m.in. przyjmować i rozpatrywać skargi użytkowników dotyczące działalności platform internetowych oraz prowadzić postępowania związane z naruszaniem obowiązków wynikających z DSA.
UKE, KRRiT i UOKiK podzielą się kompetencjami
Nowe przepisy rozdzielają kompetencje pomiędzy trzy instytucje. Przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji będzie organem właściwym w sprawach dotyczących platform udostępniania wideo. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów ma zajmować się kwestiami związanymi z ochroną konsumentów. Pozostałe sprawy będą należały do prezesa UKE, który jednocześnie będzie koordynował cały system. Taką konstrukcję przewidziano już w rządowym projekcie ustawy.

Przy prezesie UKE powstanie też Krajowa Rada do spraw Usług Cyfrowych licząca od 15 do 18 członków. Znajdą się w niej m.in. przedstawiciele prezydenta, Sejmu i Senatu, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka, UODO, UOKiK oraz KRRiT.
Ustawa reguluje również certyfikowanie organów pozasądowego rozstrzygania sporów oraz przyznawanie statusów "zaufanego podmiotu sygnalizującego" i "zweryfikowanego badacza". Koordynator będzie w tych sprawach współpracować m.in. z prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Przewidziano także możliwość nakładania kar finansowych na platformy internetowe za niewypełnianie obowiązków wynikających z DSA.
KRRiT ostrzegała przed zbyt szerokimi uprawnieniami
Nowy model nadzoru nad internetem od początku wywoływał zastrzeżenia KRRiT. Jak informowaliśmy w Wirtualnemedia.pl, przewodnicząca Rady dr Agnieszka Glapiak, odnosząc się w lutym do dwóch nowych projektów wdrażających DSA, podkreślała, że zwiększenie bezpieczeństwa użytkowników nie powinno prowadzić do stworzenia mechanizmów ograniczających debatę publiczną.

KRRiT wskazywała przede wszystkim, że o bezprawności treści powinny rozstrzygać niezależne sądy, a nie organy administracji wykonujące zadania o charakterze quasi-sądowym. Rada zwracała też uwagę na znaczący wzrost liczby zadań regulatorów związanych z postępowaniami, kontrolami, karami i współpracą z instytucjami unijnymi.
KRRiT postulowała jednocześnie szerszą rolę własnego przewodniczącego w nadzorowaniu platform z treściami. Według Rady jej kompetencje i doświadczenie związane z ochroną odbiorców mediów powinny być wykorzystywane nie tylko w odniesieniu do platform wideo, lecz również innych serwisów służących publikowaniu i wymianie treści.
Podobne, choć jeszcze ostrzej formułowane zastrzeżenia zgłaszał wcześniej poprzednik Glapiak, Maciej Świrski. W styczniu 2025 roku kierowana przez niego KRRiT krytykowała ówczesne plany zwiększenia uprawnień prezesa UKE. Regulator wskazywał m.in. na brak udziału użytkownika w niektórych postępowaniach, wątpliwości dotyczące kompetencji UKE do rozstrzygania sporów związanych z dobrami osobistymi oraz planowaną możliwość natychmiastowego wykonywania decyzji. KRRiT ostrzegała wówczas przed ryzykiem arbitralnego usuwania krytycznych wypowiedzi z internetu.

Najdalej idące obawy KRRiT dotyczą jednak procedury administracyjnego blokowania nielegalnych treści. To rozwiązanie znajduje się obecnie w drugim z projektów przygotowanych przez rząd po prezydenckim wecie i nie jest tożsame z podpisaną właśnie ustawą dotyczącą koordynatora DSA.
Najpierw było prezydenckie weto
W styczniu br. Karol Nawrocki odmówił podpisania wcześniejszej, szerszej nowelizacji wdrażającej DSA. Prezydent argumentował wówczas, że proponowane przepisy mogłyby prowadzić do "administracyjnej cenzury" i dawałyby prezesowi UKE zbyt szerokie kompetencje bez wystarczających gwarancji niezależności. Oficjalna decyzja o wecie została ogłoszona 9 stycznia.
Po wecie rząd podzielił wdrażanie przepisów na dwa projekty. Pierwszy, właśnie podpisany przez prezydenta, reguluje status koordynatora ds. usług cyfrowych i kompetencje poszczególnych instytucji. Drugi dotyczy procedury blokowania treści naruszających prawo, o co mogłyby wnioskować m.in. policja, prokuratura i Krajowa Administracja Skarbowa. Nad tym projektem nadal pracuje Sejm. Podpisana ustawa wejdzie w życie po 30 dniach od jej ogłoszenia.

Akt o usługach cyfrowych w pełni obowiązuje w Unii Europejskiej od 17 lutego 2024 roku. DSA nakłada na platformy internetowe szereg obowiązków dotyczących m.in. moderowania treści, uzasadniania decyzji o usuwaniu materiałów, przejrzystości reklam i działania algorytmów. Polska była opóźniona we wdrożeniu systemu nadzoru, a Komisja Europejska skierowała w tej sprawie skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE.













