„Tygodnik Powszechny” przeprasza prymasa Polski za parafrazę jego słów na okładce

Redakcja „Tygodnika Powszechnego” przeprosiła prymasa Polski Wojciecha Polaka, że na okładce nowego wydania sparafrazowała jego wypowiedź z wywiadu zamieszczonego w numerze. - Ubolewamy więc i przepraszamy Księdza Prymasa, że okładkowy tytuł naraził go na tak małoduszne ataki - napisali dziennikarze „TP”.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
„Tygodnik Powszechny” przeprasza prymasa Polski za parafrazę jego słów na okładce

Wywiad z prymasem Polski opublikowany w nowym wydaniu „Tygodnika Powszechnego” jest zapowiadany na okładce zdjęciem duchownego i tytułem: „Prymas Wojciech Polak: Mój Kościół nie miesza się po polityki”. W wywiadzie duchowny deklaruje m.in.: „Jeśli moi księża będą manifestować przeciw uchodźcom, to mówię krótko: będą suspendowani”.

Te stwierdzenia były w środę komentowane przez wielu publicystów i innych internautów. Część krytykowała prymasa za tak jednoznaczną zapowiedź suspendowania przeciwników przyjmowania uchodźców do Polski. Natomiast niektórzy zwrócili uwagę, że w wywiadzie duchowny nie wypowiada słów „Mój Kościół”, które znalazły się na okładce.

- Przeczytałem wywiad z prymasem Polakiem w „TP”. Okładka nie oddaje meritum i na siłę ubiera prymasa w szaty polityka. Czyli klasyczny „Tygodnik” - skomentował na Twitterze Marcin Makowski z „Do Rzeczy”. - „60 proc. Polaków nie chce przyjąć Chrystusa w uchodźcy” - mówi Błażej Strzelczyk w rozmowie z prymasem Polakiem w TP. Co za manipulacja - stwierdził Makowski w innym wpisie.

W środę po południu redakcja „Tygodnika Powszechnego” w komunikacie „Ubolewanie” zamieszczonym w serwisie internetowym pisma przyznała, że stwierdzenie „Mój Kościół nie miesza się do polityki” z okładki nowego numeru jest parafrazą wypowiedzi prymasa Polski.

Dziennikarze „TP” zwrócili natomiast uwagę, że duchowny mówi w wywiadzie: „Do tego Kościoła, za który ja jestem odpowiedzialny, żadna partia się nie miesza”. - Tym bardziej nam przykro, że podstawą do ataków stał się również odredakcyjny tytuł umieszczony na okładce. Jakby słowo „mój” we współczesnej Polsce mogło oznaczać już tylko stan posiadania, osobność i wyłączność, a nie utożsamienie z całością i odpowiedzialność za nią. Prymas nie dzieli przecież Kościoła na „mój” i „nie mój”. Owszem, jako metropolita gnieźnieński mówi o swojej diecezji - o Kościele, za który czuje się jako biskup odpowiedzialny - skomentowali. - Kościół na najbardziej fundamentalnym poziomie jest wspólnotą nas wszystkich, ludzi wierzących – zwołanych przez samego Boga. Każdy, kto czuje się członkiem tej wspólnoty może powiedzieć „mój Kościół” - dodali.

- Jak daleko zabrnęliśmy w naszych podziałach, jeśli dla tak wielu z nas słowo „mój” przestało w przestrzeni publicznej oznaczać poczucie odpowiedzialności i troskę. Ubolewamy więc i przepraszamy Księdza Prymasa, że okładkowy tytuł naraził go na tak małoduszne ataki - napisała redakcja tygodnika.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Halucynacje i deepfejki sztucznej inteligencji. "AI nie tworzy rzeczywistości, tylko ją naśladuje"

Halucynacje i deepfejki sztucznej inteligencji. "AI nie tworzy rzeczywistości, tylko ją naśladuje"

Orban traci władzę na Węgrzech. Na wieczorze wyborczych dziennikarze oddzieleni od polityków

Orban traci władzę na Węgrzech. Na wieczorze wyborczych dziennikarze oddzieleni od polityków

Farmy AI wdarły się do polskiego Discovera. Dotarliśmy do analizy dużego wydawcy

Farmy AI wdarły się do polskiego Discovera. Dotarliśmy do analizy dużego wydawcy

Jak media opisują aferę wokół Zondacrypto

Jak media opisują aferę wokół Zondacrypto

Przerwy nie będzie. Taneczny hit Polsatu jesienią znów na antenie

Przerwy nie będzie. Taneczny hit Polsatu jesienią znów na antenie

Anna Popek o odejściu z Republiki: o byłym pracodawcy albo dobrze, albo wcale

Anna Popek o odejściu z Republiki: o byłym pracodawcy albo dobrze, albo wcale