Reklamodawcy telewizyjni: Unilever, Henkel i Nestle w dół, Aflofarm mocno w górę (TOP 20)

W br. polskie oddziały Unilevera i Henkela i Nestle cennikowo wydały na reklamę w telewizji po ok. 35 proc. mniej niż rok wcześniej. Z drugiej strony Aflofarm zwiększył te wydatki o prawie 75 proc.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

Z danych TNS OBOP wynika, że od stycznia do października br. najbardziej wydatki na reklamę telewizyjną w Polsce zmniejszyły w skali roku oddziały globalnych koncernów z branży FMCG. Unilever obciął swój budżet o 36 proc., Henkel - o prawie 35 proc., Nestle, L’Oreal i Reckitt Benckiser - o nieco ponad 30 proc., a Danone - o ponad 26 proc. Tylko polski oddział Marsa mocno zwiększył swój telewizyjny budżet reklamowy - o 28 proc.

Natomiast firma farmaceutyczna Aflofarm na reklamę w telewizji przeznaczyła aż 74 proc. więcej niż rok wcześniej. Glaxosmithkline Consumer Healthcare zwiększył swoje wydatki w tym zakresie o prawie 30 proc., za to US Pharmacia - zmniejszyła o ponad 15 proc. Wśród operatorów telekomunikacyjnych sporo więcej na reklamę telewizyjną wydała Polska Telefonia Cyfrowa (m.in. w związku z rebrandingiem Ery na T-Mobile), a znacznie mniej - Polkomtel.

grafika
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Koniec sporu Zygmunta Solorza z dziećmi. Zawarto poufną ugodę

Koniec sporu Zygmunta Solorza z dziećmi. Zawarto poufną ugodę

"Mamy tego dość". Protest przeciwko zwolnieniom w Polska Press

"Mamy tego dość". Protest przeciwko zwolnieniom w Polska Press

Wielki powrót na Wiertniczą. Maciej Gozdowski znów pracuje dla TVN [NASZ NEWS]

Wielki powrót na Wiertniczą. Maciej Gozdowski znów pracuje dla TVN [NASZ NEWS]

Zmiana we władzach spółki Cyfrowego Polsatu. To operator MUX-4

Zmiana we władzach spółki Cyfrowego Polsatu. To operator MUX-4

TVN rusza na podbój YouTube. Na start randkowe "Amorki"

TVN rusza na podbój YouTube. Na start randkowe "Amorki"

Wirtualna Polska pod presją kosztów w turystyce. Gorzej na Węgrzech i Rumunii

Wirtualna Polska pod presją kosztów w turystyce. Gorzej na Węgrzech i Rumunii