Koniec sporu Zygmunta Solorza z dziećmi. Zawarto poufną ugodę

Zygmunt Solorz, Justyna Kulka, Tobias Solorz, Piotr Żak i Aleksandra Żak wydali wspólne oświadczenie. Poinformowali, że podpisali "poufną ugodę, kończącą wszystkie spory prawne". Biznesem kierować będzie bez zmian Piotr Żak, z kolei Zygmuntowi Solorzowi przypadnie honorowa funkcja doradcza.

Patryk Pallus
Patryk Pallus
Udostępnij artykuł:
Koniec sporu Zygmunta Solorza z dziećmi. Zawarto poufną ugodę
Zygmunt Solorz (fot. EastNews), Piotr Żak i Tobias Solorz

– Osiągnięte porozumienie określa na przyszłość zasady zarządzania majątkiem rodzinnym oraz w pełni przywraca jedność, pełną zgodę oraz wspólnotę celów w rodzinie – w szczególności w odniesieniu do przyszłości Grupy Polsat Plus oraz ZE PAK, zbudowanych przez Zygmunta Solorza. Porozumienie to zostało już oficjalnie zatwierdzone przez rady TVI Foundation oraz Solkomtel Foundation, odpowiednio podmiotów nadrzędnych Grupy Polsat Plus i ZE PAK – głosi oświadczenie.

– Zgoda w rodzinie daje otoczeniu biznesowemu, akcjonariuszom i inwestorom jednoznaczną gwarancję, że biznes jest w pełni bezpieczny, niepodzielny i przygotowany na dalszy rozwój. Zgodnie z postanowieniami ugody, strony podjęły decyzję o bezwarunkowym i niezwłocznym zakończeniu wszystkich wzajemnych postępowań sądowych oraz administracyjnych – zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami, co nieodwołalnie zamyka wszelkie spory wokół rodziny i holdingu. Ugoda wprost obejmuje Justynę Kulkę, żonę Zygmunta Solorza, uznając jej wkład w dobrej wierze w osiągnięcie tego wzajemnego porozumienia – czytamy dalej.

W oświadczeniu podkreślono, że "zawarta ugoda podkreśla i gwarantuje pełne poszanowanie dla dorobku, historycznej roli oraz osiągnięć Zygmunta Solorza jako założyciela i architekta Grupy Polsat Plus oraz ZE PAK".

Jednocześnie Zygmunt Solorz podjął decyzję, że nie będzie aktywnie angażował się w bieżącą działalność spółek należących do grup TiVi i Solkomtel. Będzie pełnił honorową funkcję doradczą i dzielił się swoim doświadczeniem z członkami rodziny oraz radami fundacji TiVi i Solkomtel – podano w piśmie.

- Zamykając ten spór i przywracając jedność i pełne porozumienie na łonie rodziny, uwaga skupia się teraz na konsekwentnej realizacji celów strategicznych, umacnianiu wartości holdingu oraz zapewnieniu całkowitego bezpieczeństwa operacyjnego i finansowego wszystkim inwestorom, akcjonariuszom i partnerom biznesowym - kończy się tekst oświadczenia.

Jestem w pełni spokojny o przyszłość Grupy, wiedząc, że jej prezesem jest mój syn Piotr Żak, a jego rodzeństwo, Tobias Solorz i Aleksandra Żak, aktywnie działa w radach nadzorczych

Zygmunt Solorz

- Zawarcie ugody z naszym Tatą oraz jego małżonką Justyną Kulką przynosi nam ogromną ulgę. Nasze działania od początku wynikały z odpowiedzialności i głębokiego szacunku dla wszystkiego, co zbudował przez ponad trzy dekady. Naszym priorytetem pozostaje ochrona tego dorobku oraz jego dalszy, ambitny i stabilny rozwój - powiedzieli Tobias Solorz, Piotr Żak i Aleksandra Żak.

O tym, że Zygmunt Solorz dogadał się z dziećmi, "Puls Biznesu" informował w połowie sierpnia. Zaznaczano wtedy, że porozumienie jest wstępne, a szczegóły są dopracowywane.

Jak Solorz nie porozumiał się dziećmi ws. sukcesji

Spór Zygmunta Solorza z trójką jego dzieci o warunki sukcesji wybuchł w sierpniu 2024 r. Sednem jest kontrola właścicielska nad zarejestrowanymi w Liechtensteinie TiVi Foundation i Polkomtel Foundation, poprzez które miliarder ma udziały w swoich najważniejszych polskich spółkach.

W 2022 roku do statutu fundacji TiVi wprowadzono zapis, że w przypadku pogorszenia się jego stanu zdrowia dzieci mogą przejąć kontrolę nad fundacją. Potem jednak wycofał się z tego planu, ale 2 sierpnia 2024 roku zawarł z dziećmi nowe porozumienie w sprawie sukcesji. Uważa, że w tej sytuacji został przez nie oszukany: podpisując umowę, miał przeświadczenie, że oddaje im kontrolę jedynie nad częścią swojego imperium biznesowego.

Z błędu zdał sobie sprawę tego samego dnia wieczorem, gdy dokument przeanalizowali jego prawnicy. – Moje dzieci wprost mnie oszukały. Pismo było skomplikowane, z odnośnikami do paragrafów innych dokumentów prawnych, których ja nie mam w głowie – podkreślał pod koniec 2024 w rozmowie z "Forbesem".

Następnego dnia strony podpisały porozumienie, że dają sobie dwa tygodnie na ustalenie nowych zapisów umowy. Do tego jednak nie doszło.

– Jak każdy rodzic chciałem moim dzieciom zapewnić wszystko, co najlepsze. Zapewniłem im dobre i dostatnie życie, u mnie pracowały, wszystko, co mają, zawdzięczają mi. I tak powinno być, bo jest to normalne w każdej rodzinie. No, ale widocznie chciały więcej i szybciej, wbrew moim planom i moim kosztem – mówi Solorz "Forbesowi".

Dymisje i powroty dzieci

Początkowo w związku ze sporem stanowiska w holdingu rozwijanym przez lata przez miliardera stracili jego synowie Piotr Żak i Tobias Solorz oraz współpracujący z nimi prawnik Jarosław Grzesiak (Żak pozostał jedynie prezesem Telewizji Polsat).

Pod koniec września 2024 roku Tobias Solorz, Piotr Żak i Aleksandra Żak zasugerowali członkom zarządów i rad nadzorczych najważniejszych firm Solorza (Cyfrowego Polsatu, Telewizji Polsat, Polkomtelu i Netii), żeby ostrożnie przyjmowali "polecenia wydawane przez osoby, których niedawno nabyte uprawnienia w tym zakresie mogą budzić wątpliwość", oraz by "wstrzymywali się z podpisywaniem dokumentów, których legalności nie mogą być pewni", zaznaczając, że szczególnie dotyczy to decyzji wydawanych w imieniu TiVi Foundation.

Solorz szybko na to zareagował. – W ostatnim czasie zdałem sobie sprawę, że angażowanie na obecnym etapie moich dzieci w zarządzanie firmami nie przyczynia się do większej stabilności w firmach, ani do budowania ich lepszej przyszłości. Postanowiłem zatem zmienić tę sytuację i podjąć działania, w celu odwołania w najbliższych tygodniach moich dzieci z władz odpowiednich spółek – zadeklarował biznesmen.

Dzieci górą w sądzie

Za to od maja zeszłego roku, po orzeczeniu sądu pierwszej instancji w Liechtensteinie, szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę dzieci Solorza. W konsekwencji w lipcu Zygmunt Solorz został odwołany z funkcji szefa rad nadzorczych Cyfrowego Polsatu, Polkomtelu, Telewizji Polsat i Netii, a Mirosław Błaszczyk – ze stanowiska prezesa dwóch pierwszych z tych firm. Jesienią Solorz i jego żona Justyna Kulka zaliczyli serię dymisji z rad nadzorczych spółek zależnych Cyfrowego Polsatu, a także ZE PAK.

Kolejne roszady nastąpiły w drugiej połowie grudnia, po korzystnym dla dzieci biznesmena orzeczeniu drugiej instancji w procesie sądowym ws. sukcesji. Wówczas jego młodszy syn Piotr Żak został prezesem Cyfrowego Polsatu i ZE PAK, a Tobias Solorz i Aleksandra Żak, wraz z kilkoma innymi osobami, weszli do rad nadzorczych kluczowych firm obu holdingów.

Natomiast w połowie lipca Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie podtrzymał orzeczenie drugiej instancji w sporze Zygmunta Solorza z dziećmi, co ostatecznie zakończyło tę sprawę.

Solorz i jego żona bez absolutoriów

W drugiej połowie czerwca na walnym zgromadzeniu Cyfrowego Polsatu nie udzielono absolutorium Zygmuntowi Solorzowi i jego żonie jako byłym członkom rady nadzorczej firmy oraz jej byłemu prezesowi Mirosławowi Błaszczykowi. Zdecydowano zgodnie z rekomendacją rady nadzorczej, która do swojego raportu dodała załącznik przygotowany przez jej komitet audytu.

Jak szczegółowo relacjonowaliśmy, w owym załączniku opisano, że od kwietnia do lipca 2025 roku w grupie Cyfrowy Polsat miało dojść do próby wrogiego przejęcia. Wskazano operacje o kryptonimach Overlord i Underlord, które miały doprowadzić do objęcia kontroli nad Telewizją Polsat i Polkomtelem przez podmiot zewnętrzny. Zaznaczono, że nie udało się to dzięki interwencji sygnalisty.

Na początku obrad walnego prawnicy Zygmunta Solorza i Justyny Kulki odczytali ich obszerne listy do akcjonariuszy odnoszące się do sprawozdania rady nadzorczej. Oboje podkreślili, że zarzut próby wrogiego przejęcia jest bezpodstawny. – Ani ja, ani moja żona nigdy nie zainicjowaliśmy ani nie próbowaliśmy dokonać żadnego wrogiego przejęcia kontroli nad spółkami zależnymi Cyfrowego Polsatu – zapewnił Solorz.

Kilka dni później Cyfrowy Polsat w oświadczeniu zapewnił, że w swoim rocznym sprawozdaniu finansowym prawidłowo przedstawił stan faktyczny i prawny dotyczący własności i kontroli nad samą spółką i w konsekwencji całą grupą kapitałową. Firma podkreśliła też, że "jest w posiadaniu dowodów potwierdzających podjęcie działań w celu pozbawienia Cyfrowego Polsatu S.A. kontroli korporacyjnej nad jej kluczowymi aktywami: Polkomtel sp. z o.o., Telewizją Polsat sp. z o.o. i Netia S.A". Dodano, że "wszystkie dowody dotyczące tych działań zostały uzyskane przez Spółkę w sposób legalny".

Zygmunt Solorz i Justyna Kulka nie uzyskali też absolutoriów jako członkowie rady nadzorczej firmy energetycznej ZE PAK (kontrolowanej przez fundację Solkomtel, którą założył miliarder), Polkomtelu i Netii, zaś Solorz nie otrzymał absolutorium również od należącej do Telewizji Polsat spółki 4fun.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Prokuratura zbada projekt "Marka Polska". Chodzi o dotację z resortu turystyki

Prokuratura zbada projekt "Marka Polska". Chodzi o dotację z resortu turystyki

Bezpłatny dostęp do serwisu streamingowego. Dzięki współpracy z InPostem

Bezpłatny dostęp do serwisu streamingowego. Dzięki współpracy z InPostem

Śliwka Nałęczowska partnerem filmu "Lalka". Limitowana edycja pralin i kampania

Śliwka Nałęczowska partnerem filmu "Lalka". Limitowana edycja pralin i kampania

Nowy szef sprzedaży w BMW Financial Services Poland

Nowy szef sprzedaży w BMW Financial Services Poland

Nowy polski serial już na SkyShowtime. "Pionek" to kontynuacja "Ślebody"

Nowy polski serial już na SkyShowtime. "Pionek" to kontynuacja "Ślebody"

Edyta Górniak ma nadal współpracować z TVP. Nadawca ponownie przeprosił

Edyta Górniak ma nadal współpracować z TVP. Nadawca ponownie przeprosił