Zygmunt Solorz wróci do władz swoich firm? Ma być członkiem honorowym

Zygmunt Solorz dogadał się z dziećmi, rodzinnemu imperium przewodzić będzie Piotr Żak, a ojciec ma wrócić do rad nadzorczych jako członek honorowy – pisze "Puls Biznesu". Zaznacza, że porozumienie jest wstępne, a szczegóły są dopracowywane.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Zygmunt Solorz wróci do władz swoich firm? Ma być członkiem honorowym
Zygmunt Solorz (fot. EastNews), Piotr Żak i Tobias Solorz

Jak czytamy w "PB", na początku sierpnia na przyjęciu we Florencji Zygmunt Solorz obchodził 70 urodziny i przy tej okazji po raz pierwszy na jednej uroczystości z jubilatem i jego czwartą żoną Justyną Kulką spotkały się dzieci: Piotr Żak, Aleksandra Żak i Tobias Solorz wraz z rodzinami.

Choć niektóre źródła twierdzą, że słowo "pojednanie" jest nieco na wyrost, to na pewno faktem jest zakopanie topora wojennego – pisze dziennik.

Zygmunt Solorz wstępnie porozumiał się z dziećmi

Według nieoficjalnych informacji gazety, kilka tygodni przed głośnymi urodzinami Solorza we Florencji wynegocjowano wstępne porozumienie w sprawie dalszego funkcjonowania głównych spółek, które są kontrolowane przez dwie fundacje działające w Liechtensteinie.

Szczegóły wstępnych porozumień owiane są ścisłą tajemnicą. Z informacji "Pulsu Biznesu" wynika, że Zygmunt Solorz zgodził się ograniczyć swoje uprawnienia kuratora w fundacjach w Liechtensteinie. Ma natomiast wrócić do rad nadzorczych głównych spółek jako ich honorowy członek. Obecnie trwają prace nad wprowadzaniem wstępnych porozumień w życie, co jest oczekiwane w najbliższych dniach – informuje dziennik.

– Jest wstępne porozumienie sformułowane na piśmie. Żeby weszło w życie, zgodę muszą wyrazić rady fundacji. Obecnie jest to procedowane – powiedziało gazecie jedno ze źródeł. - Jest porozumienie, żeby budować wartość holdingu pod przewodnictwem Piotra Żaka. Rodzina chce się dogadać i teraz jest idealna okazja, by pogodzona odbudowała wartość majątku – dodaje drugi rozmówca.

Jak Solorz nie porozumiał się dziećmi ws. sukcesji

Spór Zygmunta Solorza z trójką jego dzieci o warunki sukcesji wybuchł w sierpniu 2024 r. Sednem jest kontrola właścicielska nad zarejestrowanymi w Liechtensteinie TiVi Foundation i Polkomtel Foundation, poprzez które miliarder ma udziały w swoich najważniejszych polskich spółkach.

W 2022 roku do statutu fundacji TiVi wprowadzono zapis, że w przypadku pogorszenia się jego stanu zdrowia dzieci mogą przejąć kontrolę nad fundacją. Potem jednak wycofał się z tego planu, ale 2 sierpnia 2024 roku zawarł z dziećmi nowe porozumienie w sprawie sukcesji. Uważa, że w tej sytuacji został przez nie oszukany: podpisując umowę, miał przeświadczenie, że oddaje im kontrolę jedynie nad częścią swojego imperium biznesowego.

Z błędu zdał sobie sprawę tego samego dnia wieczorem, gdy dokument przeanalizowali jego prawnicy. – Moje dzieci wprost mnie oszukały. Pismo było skomplikowane, z odnośnikami do paragrafów innych dokumentów prawnych, których ja nie mam w głowie – podkreślał pod koniec 2024 w rozmowie z "Forbesem".

Następnego dnia strony podpisały porozumienie, że dają sobie dwa tygodnie na ustalenie nowych zapisów umowy. Do tego jednak nie doszło.

– Jak każdy rodzic chciałem moim dzieciom zapewnić wszystko, co najlepsze. Zapewniłem im dobre i dostatnie życie, u mnie pracowały, wszystko, co mają, zawdzięczają mi. I tak powinno być, bo jest to normalne w każdej rodzinie. No, ale widocznie chciały więcej i szybciej, wbrew moim planom i moim kosztem – mówi Solorz "Forbesowi".

Dymisje i powroty dzieci

Początkowo w związku ze sporem stanowiska w holdingu rozwijanym przez lata przez miliardera stracili jego synowie Piotr Żak i Tobias Solorz oraz współpracujący z nimi prawnik Jarosław Grzesiak (Żak pozostał jedynie prezesem Telewizji Polsat).

Pod koniec września 2024 roku Tobias Solorz, Piotr Żak i Aleksandra Żak zasugerowali członkom zarządów i rad nadzorczych najważniejszych firm Solorza (Cyfrowego Polsatu, Telewizji Polsat, Polkomtelu i Netii), żeby ostrożnie przyjmowali "polecenia wydawane przez osoby, których niedawno nabyte uprawnienia w tym zakresie mogą budzić wątpliwość", oraz by "wstrzymywali się z podpisywaniem dokumentów, których legalności nie mogą być pewni", zaznaczając, że szczególnie dotyczy to decyzji wydawanych w imieniu TiVi Foundation.

Solorz szybko na to zareagował. – W ostatnim czasie zdałem sobie sprawę, że angażowanie na obecnym etapie moich dzieci w zarządzanie firmami nie przyczynia się do większej stabilności w firmach, ani do budowania ich lepszej przyszłości. Postanowiłem zatem zmienić tę sytuację i podjąć działania, w celu odwołania w najbliższych tygodniach moich dzieci z władz odpowiednich spółek – zadeklarował biznesmen.

Dzieci górą w sądzie

Za to od maja zeszłego roku, po orzeczeniu sądu pierwszej instancji w Liechtensteinie, szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę dzieci Solorza. W konsekwencji w lipcu Zygmunt Solorz został odwołany z funkcji szefa rad nadzorczych Cyfrowego Polsatu, Polkomtelu, Telewizji Polsat i Netii, a Mirosław Błaszczyk – ze stanowiska prezesa dwóch pierwszych z tych firm. Jesienią Solorz i jego żona Justyna Kulka zaliczyli serię dymisji z rad nadzorczych spółek zależnych Cyfrowego Polsatu, a także ZE PAK.

Kolejne roszady nastąpiły w drugiej połowie grudnia, po korzystnym dla dzieci biznesmena orzeczeniu drugiej instancji w procesie sądowym ws. sukcesji. Wówczas jego młodszy syn Piotr Żak został prezesem Cyfrowego Polsatu i ZE PAK, a Tobias Solorz i Aleksandra Żak, wraz z kilkoma innymi osobami, weszli do rad nadzorczych kluczowych firm obu holdingów.

Natomiast w połowie lipca Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie podtrzymał orzeczenie drugiej instancji w sporze Zygmunta Solorza z dziećmi, co ostatecznie zakończyło tę sprawę.

Solorz i jego żona bez absolutoriów

W drugiej połowie czerwca na walnym zgromadzeniu Cyfrowego Polsatu nie udzielono absolutorium Zygmuntowi Solorzowi i jego żonie jako byłym członkom rady nadzorczej firmy oraz jej byłemu prezesowi Mirosławowi Błaszczykowi. Zdecydowano zgodnie z rekomendacją rady nadzorczej, która do swojego raportu dodała załącznik przygotowany przez jej komitet audytu.

Jak szczegółowo relacjonowaliśmy, w owym załączniku opisano, że od kwietnia do lipca 2025 roku w grupie Cyfrowy Polsat miało dojść do próby wrogiego przejęcia. Wskazano operacje o kryptonimach Overlord i Underlord, które miały doprowadzić do objęcia kontroli nad Telewizją Polsat i Polkomtelem przez podmiot zewnętrzny. Zaznaczono, że nie udało się to dzięki interwencji sygnalisty.

Na początku obrad walnego prawnicy Zygmunta Solorza i Justyny Kulki odczytali ich obszerne listy do akcjonariuszy odnoszące się do sprawozdania rady nadzorczej. Oboje podkreślili, że zarzut próby wrogiego przejęcia jest bezpodstawny. – Ani ja, ani moja żona nigdy nie zainicjowaliśmy ani nie próbowaliśmy dokonać żadnego wrogiego przejęcia kontroli nad spółkami zależnymi Cyfrowego Polsatu – zapewnił Solorz.

Kilka dni później Cyfrowy Polsat w oświadczeniu zapewnił, że w swoim rocznym sprawozdaniu finansowym prawidłowo przedstawił stan faktyczny i prawny dotyczący własności i kontroli nad samą spółką i w konsekwencji całą grupą kapitałową. Firma podkreśliła też, że "jest w posiadaniu dowodów potwierdzających podjęcie działań w celu pozbawienia Cyfrowego Polsatu S.A. kontroli korporacyjnej nad jej kluczowymi aktywami: Polkomtel sp. z o.o., Telewizją Polsat sp. z o.o. i Netia S.A". Dodano, że "wszystkie dowody dotyczące tych działań zostały uzyskane przez Spółkę w sposób legalny".

Zygmunt Solorz i Justyna Kulka nie uzyskali też absolutoriów jako członkowie rady nadzorczej firmy energetycznej ZE PAK (kontrolowanej przez fundację Solkomtel, którą założył miliarder), Polkomtelu i Netii, zaś Solorz nie otrzymał absolutorium również od należącej do Telewizji Polsat spółki 4fun.

źródło części tekstu: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grupa Polsat Plus da siatkarzom 1 mln zł. To nagroda za obronę tytułu

Grupa Polsat Plus da siatkarzom 1 mln zł. To nagroda za obronę tytułu

Wirtualna Polska najbardziej opiniotwórczym medium w Polsce. Wyprzedza TVN24 i Onet

Wirtualna Polska najbardziej opiniotwórczym medium w Polsce. Wyprzedza TVN24 i Onet

Nie Tychy, a Katowice. "Sylwester z Dwójką" ponownie pod Spodkiem

Nie Tychy, a Katowice. "Sylwester z Dwójką" ponownie pod Spodkiem

McDonald’s wykorzystuje AI do ustalania cen. Są różne w zależności od restauracji

McDonald’s wykorzystuje AI do ustalania cen. Są różne w zależności od restauracji

"Naszym dostawcą jest natura" Herbaciany Ogród Herbapolu z wysokozasięgową kampanią digitalową
Materiał reklamowy

"Naszym dostawcą jest natura" Herbaciany Ogród Herbapolu z wysokozasięgową kampanią digitalową

David Fincher nie przedłuży umowy z Netflixem

David Fincher nie przedłuży umowy z Netflixem