W drugim kwartale 2026 roku segment turystyczny Wirtualnej Polski Holding wypracował wzrost przychodów sprzedażowych r/r o 13,1 proc. do 335,54 mln zł, a jego skorygowany zysk EBITDA zmalał o 19,2 proc. do 44,02 mln.
Firma mocno rozwinęła swoją działalność turystyczną, przejmując pod koniec kwietnia zeszłego roku za ok. 240 mln euro koncern Invia Group, działający głównie w krajach niemieckojęzycznych. W ujęciu pro forma – czyli jakby Invia Group należała do Wirtualnej Polski Holding przez cały drugi kwartał 2025 roku, ale bez uwzględnienia sprzedanej w maju tego roku spółki Invia Flights Germany – w obszarze turystycznym kwartalne wpływy zwiększyły się minimalnie: z 319,5 do 320,8 mln zł, a skorygowany zysk EBITDA poszedł w dół o 25 proc. do 45,3 mln zł.
To i tak dużo lepiej niż w pierwszym kwartale, kiedy podróże do kilku krajów popularnych wśród polskich turystów – na czele z Egiptem, Turcją, Cyprem i państwami z Półwyspu Arabskiego – wyhamowały na kilka tygodni po wybuchu wojny USA z Iranem. W konsekwencji w ujęciu pro forma przychody pionu turystycznego Wirtualnej Polski Holding zmalały o 3 proc. do 320,6 mln zł, zaś skorygowany zysk EBITDA zmalał o 33 proc. do 42,4 mln zł.

Jacek Świderski, prezes i jeden z głównych akcjonariuszy firmy, na telekonferencji podsumowującej jej wyniki w drugim kwartale zwrócił uwagę, że wskutek tego konfliktu ucierpiała ona mocniej niż cały rynek turystyczny, ponieważ prawie połowę jej sprzedaży w obszarze wyjazdów zagranicznych stanowią te do Turcji (28 proc.) i Egiptu (20 proc.). Natomiast Grecja i Hiszpania razem stanowią 25 proc.
– Mimo że wyniki się poprawiają, to pewnie trudno będzie nam zasypać te straty – przyznał Świderski, mówiąc o spadku zyskowności segmentu turystycznego w pierwszym półroczu.
Na wyniki trzeciego kwartału zainteresowanie wyjazdami do krajów, gdzie turystyka ucierpiała wskutek wojny, nie będzie mieć wpływu. – Od czerwca właściwie zanika popyt na kierunki bliskowschodnie, czyli na przykład na Egipt, bo tam jest po prostu za gorąco. Nie mieliśmy też nigdy wyjazdów do Zjednoczonych Emiratów Arabskich w czerwcu czy lipcu, tam turystyka zamiera. Tym samym nie boli nas jakaś baza z zeszłego roku i to na pewno pozytywnie wpływa na wyniki – wyjaśnił szef Wirtualnej Polski Holding.

Presja kosztowa w turystyce
W prezentacji firma podała, że wartość sprzedanych wycieczek zagranicznych, po wzroście r/r o 13 proc. w styczniu i lutym, zanotowała spadek o 8 proc. w trzech kolejnych miesiącach (z czego o ok. 20 proc. w marcu).
Natomiast w czerwcu i lipcu dynamika wyniosła 22 proc. – Te wyniki są oczywiście dobre, nawet lepsze niż to, jak się rozpoczął rok, ale nie są na tyle dobre, żebyśmy dzisiaj mogli z czystym sumieniem powiedzieć, że na pewno dowieziemy nasze plany, które przygotowywaliśmy na ten rok, zanim doszło do wydarzeń w Zatoce Perskiej. Pewnie takiego całościowego wyniku, jaki planowaliśmy, dowieźć się nie uda – przyznał Jacek Świderski.
Zaznaczył, że rynek turystyczny dostosował się do sytuacji gospodarczej po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. – Mimo że jesteśmy wszyscy jako branża pod presją marżową – koszty paliwa, ubezpieczeń i wielu innych usług są wyraźnie wyższe niż wszyscy na ten rok planowaliśmy – to popyt na usługi turystyczne jest cały czas dosyć silny – stwierdził.

Preferencje turystów wyjeżdżających za granicę nie zmieniły się znacząco. – Touroperatorzy mierzą się z wypornością podażową Grecji, Włoch, Hiszpanii – tam na pewno są dosyć duże przeciążenia. Turcja jest silna i to jest destynacja numer jeden w Europie Środkowo-Wschodniej – opisał Świderski.
Turystyka krajowa najsilniejsza w Polsce
Do Wirtualnej Polski Holding należy też kilka platform do rezerwowania noclegów na potrzeby wyjazdów krajowych. – Polska rozwija się bardzo dobrze, mamy blisko stuprocentowe wzrosty rezerwacji w serwisie Nocowanie. To bardzo pozytywna wiadomość – podkreślił prezes firmy.
Od czterech lat Wirtualna Polska Holding jest właścicielem Szallas Group, do której należą platformy noclegowe działające na Węgrzech, w Czechach, Rumunii, Polsce i Chorwacji. W pierwszym z tych krajów sytuacja zmieniła się po przejęciu władzy przez nową ekipę w efekcie wiosennych wyborów parlamentarnych.

– Od czasu zmiany władzy widzimy, że Węgry notują bardzo dobre dynamiki jeśli chodzi o turystykę zagraniczną. To rzecz jasna odbywa się kosztem turystyki krajowej, która nie rośnie tak szybko i to nas boli w tej naszej części Szallasowej – opisał Jacek Świderski.
Z kolei dwa lata temu Szallas Group sfinalizowała kupno 80 proc. udziałów spółki Creative Eye, do której należy rumuńska platforma turystyczna Litoralul Romanesc. W tym kraju mocno pogorszyła się ostatnio sytuacja makroekonomiczna.
– W Rumunii uderzyła dwucyfrowa inflacja, skończył się wzrost gospodarczy, który przez kilka ostatnich lat był wzorcowy i Rumunia była podawana jako wzór do naśladowania, jedna z najszybciej rozwijających się gospodarek w Europie – przypomniał Świderski. – To niestety się załamało i to też przekłada się na skłonność Rumunów do wyjazdów – zarówno krajowych, jak i zagranicznych – dodał.

Więcej rezerwacji last minute
W sprawozdaniu finansowym podano, że zarząd Wirtualnej Polski Holding spodziewa się, że w bieżącym kwartale przychody jej segmentu turystycznego zwiększą się r/r o kilkanaście proc. Wskazano, że odbudowie sprzedaży "sprzyja w szczególności rosnąca skłonność klientów do dokonywania rezerwacji z krótszym wyprzedzeniem względem terminu wyjazdu, w tym w formule last minute". Z drugiej strony ten trend przekłada się na wzrost presji konkurencyjnej, szczególnie na rynkach niemieckojęzycznych.
W ujęciu pro forma skorygowany zysk EBITDA segmentu ma pójść w górę o niskie kilka proc., na co złożą się wysoki jednocyfrowy wzrost w turystyce zagranicznej i spadek w turystyce krajowej.
Łączne przychody sprzedażowe grupy kapitałowej Wirtualna Polska Holding w drugim kwartale 2026 roku sięgnęły 579,37 mln zł, o 7,1 proc. więcej niż przed rokiem. Natomiast wpływy gotówkowe poszły w górę rok do roku o 7,5 proc. do 575,67 mln.

Skorygowany zysk EBITDA firmy w minionym kwartale wyniósł 103,44 mln zł, o 15,1 proc. mniej niż przed rokiem (121,87 mln). Firma podała, że kwota korekty EBITDA wyniosła 25,3 mln zł, na co złożyły się koszty transakcji w obszarze fuzji i przejęć, wezwania na akcje własne spółki oraz restrukturyzacji zatrudnienia w segmencie turystycznym.
Korzystnie na rentowność wpłynęło natomiast 27,6 mln zł zysku ze sprzedaży Invia Group oraz 66,8 mln zł z korekty nadpłaconego podatku dochodowego CIT za lata 2020–2024 w wyniku zastosowania ulgi IP Box (firma informowała o tym w lipcu). W efekcie przy spadku zysku operacyjnego z 26,15 do 6,69 mln zł wynik netto poszedł w górę z 9,25 mln zł straty do 66,66 mln zysku.












