Samsung sprzedał 50 mln smartfonów Galaxy S i Galaxy S II, 7 mln Galaxy Note

Samsung ogłosił, że łączna globalna sprzedaż smartfonów Samsung Galaxy S i Samsung Galaxy S II przekroczyła granicę 50 milionów sztuk.

km
km
Udostępnij artykuł:

Na ten wynik składają się 24 miliony sprzedane egzemplarze pierwszego modelu z rodziny smartfonów Galaxy S, który na rynku pojawił się w czerwcu 2010 roku, oraz 28 milionów drugiego, który jest dostępny w sprzedaży od nieco ponad roku.

Dla porównania, w październiku zeszłego roku Samsung podawał, że sprzedał łącznie 30 milionów smartfonów Galaxy S i Galaxy S II.

Tymczasem do globalnej sprzedaży trafił ostatnio najnowszy smartfon z rodziny Galaxy S - Samsung Galaxy S III (więcej na ten temat), na który jeszcze przed premierą złożono około 9 milionów zamówień (więcej na ten temat).

Samsung poinformował także, że na całym świecie sprzedał już ponad 7 milionów urządzeń Galaxy Note z 5,3-calowym ekranem. W marcu koreańska firma chwaliła się tutaj wynikiem 5 milionów sprzedanych sztuk (więcej na ten temat). Samsung Galaxy Note debiutował na rynku siedem miesięcy temu.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

TVP2 pokaże galę Nagrody Literackiej Nike. Wcześniej rozmowy z autorami

TVP2 pokaże galę Nagrody Literackiej Nike. Wcześniej rozmowy z autorami

Kanał Sportowy pokaże pięć gal sportów walki. Wśród nich powrót Adama Kownackiego

Kanał Sportowy pokaże pięć gal sportów walki. Wśród nich powrót Adama Kownackiego

Eska2 zmienia liner. "100% polskich hitów"

Eska2 zmienia liner. "100% polskich hitów"

Głos od ElevenLabs podpowie ws. dostaw z Allegro. Ruszył wirtualny asystent

Głos od ElevenLabs podpowie ws. dostaw z Allegro. Ruszył wirtualny asystent

Człowiek już osiągnął nieśmiertelność. Nie wiedzieliście o tym? Premiera Antropologii na 6.piętrze
Materiał reklamowy

Człowiek już osiągnął nieśmiertelność. Nie wiedzieliście o tym? Premiera Antropologii na 6.piętrze

Członkini KRRiT polemizuje z Republiką. Opłata za koncesję to nie haracz

Członkini KRRiT polemizuje z Republiką. Opłata za koncesję to nie haracz