SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Startuje „Szóstka” w TVN. Edward Miszczak: to serial misyjny, trochę „brzydszy” niż nasze poprzednie produkcje

W niedzielę 31 marca br. o godz. 21.30 stacja TVN rozpocznie emisję nowego serialu „Szóstka”, w którym opowiedziana zostanie zamknięta w jednym sezonie historia trzech par zakwalifikowanych do przeszczepu łańcuchowego nerek. Widzowie zobaczą dramat życia z chorobą oraz dylematy związane z przystąpieniem do przeszczepu. Serial liczy 6 odcinków. - „Szóstka” to projekt misyjny. Jest też trochę „brzydszy” niż nasze poprzednie seriale, inaczej filmowany, aktorzy są inaczej pokazywani - opowiada portalowi Wirtualnemedia.pl Edward Miszczak.

Premiera serialu "Szóstka", fot. ŁBrzezicki/WM Premiera serialu

Sześcioodcinkowy serial „Szóstka” porusza temat relacji rodzinnych i tego, jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla naszych bliskich. Tłem historii są przygotowania do przeszczepu łańcuchowego trzech nieznanych sobie par (ojca i córki, męża i żony, chłopaka i byłej dziewczyny), w którym mają wziąć udział główni bohaterowie. Bohaterowie nie mogą być dawcami dla swoich bliskich, mają jednak możliwość, by oddać nerkę osobie niespokrewnionej, której bliski odda nerkę w zamian. Warunkiem koniecznym do przeprowadzenia transplantacji jest dobrowolna zgoda wszystkich zaangażowanych.

Biorcą nerki w pierwszej parze jest Beata (w tej roli Gabriela Muskała), która z powodu choroby nie może starać się o dziecko. Jej mąż Marcin (Grzegorz Damięcki) to wdowiec, po śmierci pierwszej żony samotnie wychowywał syna. Kolejnymi bohaterami są: Kamil (Mateusz Rusin) i Natalia (Maja Pankiewicz) - zdecydowali się na udział w programie łączącym nieznajomych do przeszczepu kiedy byli parą, ale w chwili przeszczepu nie są już razem. Z kolei Olga (Julia Wyszyńska) mimo wielu błędów ojca (Sławomir Orzechowski) jest zdecydowana, by się dla niego poświęcić i zostać dawcą.

Premierę „Szóstki” w TVN zaplanowano na niedzielę 31 marca br. o godz. 21.30.

Edward Miszczak, wiceprezes i dyrektor programowy TVN i Discovery Polska, w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl nazywa „Szóstkę” serialem misyjnym, choć jego celem ma być opowiedzenie ciekawej historii, a nie popularyzowanie przeszczepów jako takich

- „Szóstka” to projekt misyjny. Jako Polska jesteśmy w ogonie ilości przeprowadzanych przeszczepów łańcuchowych. W naszym kraju były tylko dwie czy trzy takie próby, natomiast we Włoszech i Hiszpanii te rozwiązania są bardzo popularne. Dlatego zrobiliśmy taką próbę. Poza tym do tej pory seriale medyczne traktowane były jako tło dla problemów lekarzy pracujących w szpitalu. Tymczasem w „Szóstce” opowiadamy historię pacjentów, która jest przepełniona emocjami, także humorem - wyjaśnia portalowi Wirtualnemedia.pl Edward Miszczak.

- Ten serial jest też trochę „brzydszy” niż nasze poprzednie seriale. Akcja dzieje się w przepięknych krakowskich szpitalach, ale serial jest inaczej filmowany, aktorzy są inaczej pokazywani. Kinga Dębska nie kręciła dotąd seriali, ale jest bardzo wymagająca reżyserką - opisuje dyrektor programowy TVN i Discovery Polska. - Seriale nie mogą pozostawać ciągle na jednym poziomie, muszą ewoluować. Zmienia się moda, więc seriale powinny poszukiwać widzów. Pamiętajmy, że młodsza widownia szuka prawdy, dlatego odchodzi kiedy widzi zbyt fabularne historie - dodaje.

Autorami scenariusza są Michał Godzic oraz Aneta Głowska. Za zdjęcia odpowiada Robert Halastra. Kierownikiem produkcji jest Bartosz Sitkiewicz. Reżyserka serialu jak również współautorka scenariusza to Kinga Dębska. Producentką jest Krystyna Lasoń.

Udział TVN w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów w 2018 roku wyniósł 9,38 proc.

Dołącz do dyskusji: Startuje „Szóstka” w TVN. Edward Miszczak: to serial misyjny, trochę „brzydszy” niż nasze poprzednie produkcje

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Kot
Edziu już czas na emeryturę, bo wyglądasz na wypalonego psychicznie i fizycznie.
0 0
odpowiedź
User
widz
Gdy Dyrektor Programowy TVN wypowiada się o projekcie jako " brzydki" to znaczy że musi być naprawdę straszny !
Typowa asekuracja przed mizernymi wynikami przyszłej oglądalności.

0 0
odpowiedź
User
Kinol
Ja i tak w tym czasie będę oglądał finałowy odcinek Sanatorium Miłości. Ciekawe ile będzie podobnych do mnie...
0 0
odpowiedź