SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Uchwała krajobrazowa Gdańska dzieli miasto na 8 stref, nie będzie reklam na budynkach z oknami

Dziś w Radzie Miasta Gdańska zostanie złożona Uchwała krajobrazowa porządkująca nośniki reklamy zewnętrznej. Dzięki nowym regulacjom m.in. nie będzie już reklam zasłaniających okna lokatorom budynków, a duże nośniki będą mogły być umieszczane 50 m. od skrzyżowań. Za złamanie prawa będą groziły wysokie kary. - Nastąpi monopolizacja rynku, a my zbankrutujemy - komentuje branża reklamowa.

Article

Prace nad Uchwałą krajobrazową trwały dwa lata. Główne założenia uchwały krajobrazowej przedstawiono w piątek na konferencji prasowej w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. Jak tłumaczą jej twórcy, ma przede wszystkim poprawić estetykę przestrzeni publicznej.

Uchwały krajobrazowe (nazywane też reklamowymi) pozwalają samorządom chronić lokalny krajobraz. Wprowadziła je tzw. ustawa krajobrazowa autorstwa rządu PO-PSL, która weszła w życie w 2015 r.

-  To jest ustawa dość nowa, wokół której orzecznictwo dopiero się kształtuje. Dzisiaj już wiemy, że zdarzają się w Polsce sytuacje, w których pewne zapisy uchwał krajobrazowych podejmowanych przez samorządy są np. podważane przez sądy i wojewodów. W pracach nad tym projektem bardzo istotne było dla nas, aby te wszystkie przypadki przeanalizować i zaproponować rozwiązania, które nie będą przez nikogo kwestionowane - powiedział zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej Piotr Grzelak.

P.o. zastępca dyrektora Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni Michał Szymański wyjaśnił, że w proponowanej uchwale typy i gabaryty nośników reklamy są dostosowane do charakteru różnych części miasta, które podzielono na osiem stref.

- Poczynając od obszarów najbardziej istotnych dla wizerunku, o randze europejskiej i światowej, takich jak Główne Miasto, Westerplatte, Twierdza Wisłoujście czy Stocznia Cesarska - gdzie te zasady są najbardziej restrykcyjne, poprzez kolejne części Gdańska, w tym z obiektami wpisanymi do rejestru zabytków, dolne tarasy miasta, pas nadmorski, po obszary nowej i współczesnej zabudowy mieszkaniowej, kończąc na terenach przemysłowych, gdzie dopuszczalne formy reklam będą najszersze - wyjaśnił Szymański.

Uchwała krajobrazowa Gdańska dzieli miasto na 8 stref, nie będzie reklam na budynkach z oknami

Nowe regulacje zakazują m.in. umieszczania bannerów na płotach, dopuszczają instalację ekranów świetlnych jedynie na obiektach sportowych, takich jak np. stadion czy hala sportowa. Dzięki nowym zapisom zostaną usunięte potykacze, które zwężają chodniki, zostanie też zwiększone bezpieczeństwo na drogach - reklamy wielkoformatowe mogą być instalowane w odległości 50 metrów od skrzyżowań. Nie będzie można wyklejać witryn sklepowych folią.

Mieszkańcy kamienic nie będą już mieć zasłanianych reklamami okien - Uchwała krajobrazowa dopuszcza ich umieszczanie jedynie na tzw.  „ślepych ścianach” - ścianach bez okien w formie tablic, siatek reklamowych lub murali. Możliwe będzie współfinansowanie remontu budynku poprzez umieszczenie reklamy na rusztowaniu - przez okres maksymalnie 12 miesięcy, raz na pięć lat. Na budynkach, które objęte są ochroną konserwatorską wymagane będzie odwzorowanie na reklamie elewacji budynku.

Miasto podzielono na 8 obszarów, wprowadzając oddzielne regulacje dla każdego z nich. W obszarze SZ (tereny zieleni, plaże) dopuszczono takie formy reklamy, jak meble ogródków gastronomicznych, potykacz, flaga plażowa, szyld semaforowy, wizytówkowy, główny, równoległy, główny, słup ogłoszeniowy.

W obszarze S0 (tereny zabytkowe o szczególnym znaczeniu historycznym, np. Główne Miasto, Stocznia Cesarska) dopuszcza się meble ogródków gastronomicznych, sług ogłoszeniowy, potykacz, szyld równoległy, semaforowy, wizytówkowy, główny, reklama budowlana, zaś w strefie SR ( tereny wpisane do rejestru zabytków) - meble ogródków gastronomicznych, sług ogłoszeniowy, potykacz, szyld równoległy, semaforowy, wizytówkowy, główny,pylon, reklama budowlana, reklama na elewacji nieposiadającej okien do 30 proc. lub 18 m.kw.

W tzw. strefie S1 (strefa zabudowy historycznej i cennej kulturowo) będą mogły pojawić się: słup ogłoszeniowy, reklama typu A, pylon, reklama na elewacji nieposiadającej okien do 30 proc. lub 18 m.kw.

W strefie S2 (modernistyczne zespoły mieszkaniowe) pojawią się: słup ogłoszeniowy, reklama typu A, reklama typu B, pylon, reklama budowlana, reklama na elewacji nieposiadającej okien do 30 proc. lub 18 m.kw. Te same nośniki będą mogły być stosowane w strefie S3 (współczesna zabudowa mieszkaniowa) - obok nich także reklama typu C oraz maszt flagowy.

W strefie SI (strefa indywidualnej promocji) dopuszczone są: słup ogłoszeniowy, reklama typu A, reklama typu B, pylon, maszt flagowy, ekran świetlny, reklama na elewacji nieposiadającej okien do 30 proc. lub 18 m.kw., zaś w strefie SP (strefa przemysłowo-usługowa) - słup ogłoszeniowy, reklama typu A, reklama typu B, reklama typu C, pylon, maszt flagowy, totem, reklama budowlana, reklama na elewacji nieposiadającej okien do 30 proc. lub 18 m.kw.

Uchwała Krajobrazowa odnosi się też do ogrodzeń - w zabudowie jednorodzinnej nie mogą być wyższe niż 2,2 m. Zakazano ogrodzeń w zabudowie wielorodzinnej, nie będzie można też stosować siatki ogrodzeniowej w strefach S0 i SR.

Do projektu Uchwały krajobrazowej Gdańska złożono 446 uwag. Najwięcej, bo 79 proc. złożyła branża reklamowa, 9 proc.- osoby prywatne, 5 proc. -stowarzyszenia, 4 proc. - firmy, 3 proc. - wspólnoty mieszkaniowe i zarządy dzielnic.

Autorzy uchwały podkreślają, że regulacji w takiej postaci chcieli mieszkańcy Gdańska, czego dowodem maja być wyniki ankiety internetowej na stronie gdansk.pl (wypełniło ją 5,5 tys. respondentów) oraz ankiety telefonicznej zrealizowanej przez Kantar Millward Brown na grupie 803 gdańszczan.

Z pierwszej wynika, że 71 proc. ankietowanych jest przeciw reklamom na elewacjach (26 proc. -  na ścianie bez okien), 6 proc. z nich opowiedziało się za restrykcyjnymi zasadami dla Głównego Miasta, 82 proc. chce citylightów na przystankach, 44 proc. jest za citylightami wolnostojącymi, a 3 proc. - za billboardami większymi niż 18 metrów kwadratowych. Z kolei 82 proc. uczestników ankiety telefonicznej jest za uporządkowaniem i ograniczeniem liczby reklam.

Zgodnie z Uchwałą Krajobrazową właściciele nośników reklamowych mają 24 miesiące na dostosowanie się do nowych regulacji.

- Uchwała przewiduje karę w wysokości 40 krotności od stawki podstawowej za m kw ekspozycji reklamy, nadzorowaniem tego zajmować się będzie w dalszym ciągu GZDiZ. Przypominam, że tam gdzie dotychczas mieliśmy instrumenty egzekucyjne, czyli w pasach drogowych, prowadzona była egzekucja należności najlepiej w Polsce - informuje Piotr Grzelak.

Na przykład za nielegalne ustawienie bilboardu, po wejściu w życie uchwały, o powierzchni 18 m kw kara wyniesie 7 320 zł, a za umieszczenie baneru wielkości 300 m kw kara wyniesie 75 tys. zł miesięcznie.

Obecny na konferencji prasowej przewodniczący klubu Platformy Obywatelskiej w Radzie Miasta Gdańska Piotr Borawski zapowiedział, że radni PO poprą uchwałę krajobrazową. Wyraził też nadzieję, że jest to projekt ponadpolityczny, który zyska także akceptację opozycyjnego klubu Prawa i Sprawiedliwości.

W Radzie Miasta Gdańska zasiada 22 radnych PO i 12 radnych PiS.

Branża reklamowa zapowiada zaskarżenie uchwały u wojewody pomorskiego

Władze Gdańska obawiają się, że wojewoda pomorski ustawę odrzuci z powodu nacisków branży reklamowej. Tak już stało się w Łodzi i Opolu, których uchwały obecnie są rozpatrywane przez Naczelny Sąd Administracyjny.

- Zgodnie z nowymi zasadami 90 proc. nośników reklamowych w Gdańsku nie spełnia wymogów tej uchwały. Nośniki w przyszłości będzie można lokalizować w pasie drogowym, i będzie zarabiać na tym głównie miasto. Nastąpi monopolizacja rynku, a nasza branża w efekcie zbankrutuje. Mamy też zastrzeżenia do tego, że reklamy teraz ustawione legalnie, zgodnie z prawem budowlanym będą musiały w ciągu 24 miesięcy zniknąć, a ogrodzenia bloków, czy podwórek nie - podkreśla w rozmowie z Trójmiasto.pl Artur Pawłowski, dyrektor Biura Regionalnego Trójmiasto firmy Stroer, który wraz z innymi przedstawicielami branży reklamowej sprzeciwiają się nowym przepisom.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Uchwała krajobrazowa Gdańska dzieli miasto na 8 stref, nie będzie reklam na budynkach z oknami

24 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
aZaliż
Co jest złego w wyklejeniu witryny sklepowej folią, że ta forma została zabroniona?

Po lekturze, można odnieść wrażenie, że ktoś, pod pretekstem czyszczenia miasta z reklamozy, chce przy okazji przetrzebić rynek, tworząc na nim miejsce... dla kogoś.


Poza tym Gdańsk (dane 2016) liczy 463 754 mieszkańców, a aglomeracja 1 080 700 mieszkańców.
Tworzenie prawa na podstawie ankiety wypełnionej przez 5, 5 tysiąca ludzi, zakrawa na rządy mikromniejszości.
75 41
odpowiedź
User
prawnik
"a my zbankrutujemy - komentuje branża reklamowa"

I bardzo dobrze. Reklama zewnętrzna to przeżytek. Coraz częściej jest przeciwskuteczna. Przyszłość branży reklamowej jest w Internecie.
53 64
odpowiedź
User
aZaliż
"a my zbankrutujemy - komentuje branża reklamowa"

I bardzo dobrze. Reklama zewnętrzna to przeżytek.


Dzięki reklamie zewnętrznej matołku, w wielu miastach masz nowe wiaty przystankowe.
Ten przeżytek finansuje więc to, na co miasta nie mają pieniędzy lub nie chcą wydać pieniędzy.
72 41
odpowiedź
User
M/V/O
Poza tym Gdańsk (dane 2016) liczy 463 754 mieszkańców, a aglomeracja 1 080 700 mieszkańców. Tworzenie prawa na podstawie ankiety wypełnionej przez 5, 5 tysiąca ludzi, zakrawa na rządy mikromniejszości.


Podobne ustawy przygotowały również rady miast Sopot i Gdynia. Czekają na rozstrzygnięcie spraw sądowych przeciwko podobnym ustawom prowadzonych w innych miastach. Wystarczy jechać na zachód, aby sprawdzić, jak wygląda to tam. Jest mniej reklam a na szybach okien albo fasadach budynków czasami nie ma żadnych reklam.

Dzisiaj marki buduje się inaczej. Sklepy powinny wyglądać jak sklep firmy Appe przy Fifth Avenue w Nowym Yorku. Tylko jedno duże nagryzione jabłko i same szkło. W Polsce obkleja się okna i fasady, zagranicą pokazuje załomocą oświetlenia co jest we wewnątrz. Ciekawe dlaczego w centrach handlowych są wielkie okna i widać co dzieje się w środku a sklepy przyuliczne są całkiem obklejone?
23 48
odpowiedź
User
M/V/O
Dzięki reklamie zewnętrznej matołku, w wielu miastach masz nowe wiaty przystankowe.
Ten przeżytek finansuje więc to, na co miasta nie mają pieniędzy lub nie chcą wydać pieniędzy.


No właśnie, zamiast obklejać domy, można zrobić coś dla mieszkańców. Czy z ustawy wynika, że wszystkie wiaty będą przebudowane na bezreklamowe? Znam jeszcze wiele przystanków bez wiat, czyli branża reklamowa mam pole do popisu. Dodatkowo na wielu przystankach metra zagranicą są ekrany wyświetlające reklamy, wiadomości i informacje o transporcie publicznym, w metrze jest telewizja z reklamą i wiadomościami. Jest jeszcze wiele możliwości niewykorzystywanych w Polsce. Dlaczego nie ma na windach dowożących do peronów ekranów z reklamami? Może dla tego, że nie ma wind?
16 16
odpowiedź
User
aZaliż
Dzisiaj marki buduje się inaczej. Sklepy powinny wyglądać jak sklep firmy Appe przy Fifth Avenue w Nowym Yorku.

Nie chodzi o to jak się buduje i jak coś powinno wyglądać. Chodzi o to, czy władza ma prawo wprowadzać obostrzenia tak daleko idące.
Wyroki sądowe unieważniające kodeksy krajobrazowe, pokazują, że niekoniecznie.
43 19
odpowiedź
User
darek

Nie chodzi o to jak się buduje i jak coś powinno wyglądać. Chodzi o to, czy władza ma prawo wprowadzać obostrzenia tak daleko idące.
Wyroki sądowe unieważniające kodeksy krajobrazowe, pokazują, że niekoniecznie.


Nie ma żadnego orzeczenia sądu na ten temat. Sama Ustawa o planowaniu definiując reklamę wymienia tablicę reklamową, która w samej definicji jest już folią na oknach!

16b) „tablicy reklamowej” – należy przez to rozumiećprzedmiotmaterialny przeznaczony lub służący ekspozycji reklamy wraz z jego elementami konstrukcyjnymi i zamocowaniami, o płaskiej powierzchni służącej ekspozycji reklamy, w szczególności baner reklamowy, reklamę naklejaną na okna budynków (...)
2 10
odpowiedź
User
Jest opor
Bo jesteśmy wieśniakami przyniesionymi ze wsi do miasta i tego typu turecko-egipskie formy reklamy nas nie bolą bo nie wiemy czym jest piękne polskie miasto. Ale wystarczy zerknąć do „albumów Tuska” jak przedwojenny Gdansk pięknie wyglądał nie zeszmacony reklama na która nikt nie zwraca już uwagi.
26 20
odpowiedź
User
jak
"a my zbankrutujemy - komentuje branża reklamowa"

I bardzo dobrze. Reklama zewnętrzna to przeżytek.


Dzięki reklamie zewnętrznej matołku, w wielu miastach masz nowe wiaty przystankowe.
Ten przeżytek finansuje więc to, na co miasta nie mają pieniędzy lub nie chcą wydać pieniędzy.


Dzięki reklamom na wiatach, a nie dzięki szmatom na budynkach.
16 34
odpowiedź
User
mon
I dobrze. Im mniej reklam tym lepiej. Poprawi się estetyka miasta. Duże reklamy szpecą budynek i okolice.
31 37
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing