Cezary Gmyz o uniewinniającym go wyroku Sądu Rejonowego w Warszawie poinformował w środę na platformie X. – Sprawa toczyła się na jego żądanie z wyłączeniem jawności więc mogę tylko napisać, że dołączyłem do poprzednich zwycięzców @PNisztor i @SamuelPereira Na pohybel chabecie!!! – podkreślił.
Cezary Gmyz: sąd uniewinnił mnie od wszystkich zarzutów
Gmyz podziękował też reprezentującej w tej sprawie go prawniczce i przypomniał wpis Romana Giertycha z lutego 2024 roku o tym, że Sąd Okręgowy drugi raz uchylił decyzję Sądu Rejonowego o umorzeniu postępowania ze względu na znikome niebezpieczeństwo czynu i nakazał merytoryczne postępowanie. – Panie Gmyz witam na ławie oskarżonych – stwierdził wówczas Giertych.

– No to sąd rozpoznał merytorycznie panie @GiertychRoman uniewinniając mnie od wszystkich zarzutów sformułowanych w pańskim prywatnym akcie oskarżenia – skomentował dziennikarz w środę.
Za co Roman Giertych oskarżył Cezarego Gmyza
Roman Giertych skierował prywatny akt oskarżenia wobec Cezarego Gmyza za wypowiedzi na antenie TVP Info z 15 października 2020 roku zaraz po tym, jak adwokat został zatrzymany przez CBA. Według prokuratury Giertych miał działać na szkodę firmy deweloperskiej Polnord, z której miało dojść do wyprowadzenia ponad 90 mln złotych. Adwokat podczas czynności służb zasłabł i trafił na krótko do szpitala.
Cezary Gmyz sprawę Romana Giertycha na bieżąco komentował też na Twitterze. – Cóż Roman Giertych już po badaniach lekarskich. Wyszło, że jest zdrowy jak koń – napisał 15 października.

W prywatnym akcie oskarżenia o zniesławienie (z art. 212 Kodeksu karnego) Roman Giertych domagał się nie tylko 200 tys. zł nawiązki od Cezarego Gmyza, lecz także skazania go na rok bezwzględnego więzienia.










