SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Sektor budowlany w Polsce wzrośnie o 3,4 proc. w 2011 r. i 1,5 proc. w 2012 r.

Branża budowlana w Polsce wzrośnie o 3,4% w 2011 roku i 1,5% w 2012 roku, wynika z raportu "Branża Budowlana w I poł. 2011" firmy doradczej KPMG, CEEC Research i Norstat. Raport wskazuje, że narasta chęć firm do aliansów i pozyskiwania partnerów strategicznych.

Sektor budowlany w Polsce wzrośnie o 3,4 proc. w 2011 r. i 1,5 proc. w 2012 r.

"Polskie firmy budowlane przewidują, że 2011 przyniesie dalszy wzrost w branży. Ich zdaniem, w 2012 branża budowlana będzie w dalszym ciągu rozwijać się, choć widoczny jest w tym przypadku wysoki niepewności wśród respondentów. Z jednej strony menedżerowie mają wciąż w pamięci kryzys gospodarczy, z drugiej strony, szczególnie pracując w dużych przedsiębiorstwach z GPW, muszą uważać, aby nie zawyżać prognoz, które później musieliby korygować, a co mogłoby spowodować kolejną falę spekulacji i spadków na rynku budowlanym" - partner KPMG Steven Baxted powiedział dziennikarzom.

Zaznaczył, że coraz większa liczba przedsiębiorstw myśli o rozwoju przez pozyskanie partnera strategicznego - obecnie zainteresowanie aliansami deklaruje 79% badanych przedsiębiorstw. Dodatkowo chęć pozyskania partnera strategicznego deklaruje 81% małych i średnich przedsiębiorstw oraz trzy na cztery firmy z budownictwa inżynieryjnego.

"Być może jest to zapowiedź pierwszych zmian w sektorze w zakresie konsolidacji" - wskazuje partner KPMG.

Według raportu, co druga polska firma budowlana prognozuje, że jej wyniki w 2011 roku będą lepsze od konkurencji, a co trzecia stwierdza, że ma obecnie więcej podpisanych umów niż 12 miesięcy wcześniej. Najbardziej optymistyczne są małe i średnie przedsiębiorstwa - blisko 66% spodziewa się w 2011 roku wyników lepszych od konkurencji.

"Warty zauważenia jest cykliczny spadek w I kw. 2011 wykorzystania mocy produkcyjnych przez przedsiębiorstwa budowlane - obecnie wynosi 71%, przy 80% we wrześniu 2010 r. Biorąc pod uwagę analogiczny okres poprzedniego roku (marzec 2010 r.) poziom wykorzystania mocy produkcyjnych kształtuje się na zbliżonym poziomie, a spadek wynika z rozpoczęcia nowego sezonu budowlanego. W sprzyjających warunkach może przyczynić się to do wyższych wzrostów w branży niż wskazywałyby prognozy respondentów" - powiedział też Baxted.

Przetargi są wymieniane jako najefektywniejsza metoda pozyskiwania nowych zamówień przez duże przedsiębiorstwa. Jako źródło nowych zleceń, przetargi są wykorzystywane w największym stopniu i najwyżej oceniane pod względem skuteczności przez przedsiębiorstwa budownictwa inżynieryjnego. Przejrzystość przetargów jest najniżej ocenia na przez przedsiębiorstwa budownictwa ogólnego.

"Ze względu na poprawę perspektyw sektora spada odsetek przedsiębiorstw skłonnych do przyjmowania zleceń z zerową lub ujemną marżą. W czasie kryzysu takie zlecenia były zdecydowanie częściej akceptowane" - wskazuje partner KPMG.

Główną barierą, która najsilniej odbija się na wynikach przedsiębiorstwa z branży budowlanej jest biurokracja. Jest to przeszkód dla wszystkich przedsiębiorstw, bez względu na ich wielkość i segment, w którym działają.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Sektor budowlany w Polsce wzrośnie o 3,4 proc. w 2011 r. i 1,5 proc. w 2012 r.

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Łukasz Maćkowiak
Analizując rynek budowlany w Polsce z perspektywy uczestnika, zarówno sprzedawcy materiałów budowlanych jak i kupującego nieruchomości, uważam, że rynek budowlany w Polsce ustabilizował się. W 2007 roku galopujące ceny materiałów budowlanych, usług i nieruchomości powodowały szaleńcze, często nieprzemyślane zakupy.

Ludzie zaczęli się obawiać, że za chwilę nie będzie ich stać na własne M. Banki pozwalały na taki przebieg wydarzeń rozdając kredyty nawet do 110% wartości nieruchomości! W roku 2008 osiągnęliśmy ekstremum cenowe. Nie było już na rynku nieruchomości w realnej cenie. Rynek budowlany zaczął zwalniać, nieruchomości zaczęły tanieć, waluty drożeć, a banki zaczęły się bać. Wiele zupełnie wycofało się z rynku budowlanego (stosując np. bardzo wysokie marże lub znikomą akceptowalność wniosków).

Banki wolały sprzedawać inne produkty (np. kredyty gotówkowe i karty kredytowe). Jednak szybko się okazało, że kredyt hipoteczny jest najpewniejszym i najlepszym produktem. Obecnie doszliśmy do takiego etapu rozwoju rynku, który bym porównał do spokojnego spaceru po parku (to już nie jest bieg na przełaj, jak w 2007 roku). Klienci spokojnie wybierają nieruchomości przed zakupem, banki zmniejszyły zdolność kredytową, a deweloperzy, wykonawcy i hurtownicy zmuszeni są podnosić jakość. Klienci przed zakupem materiałów budowlanych dokładnie porównują oferty korzystając z internetu, np. z innowacyjnego serwisu http://www.mam-sklad.pl, na którym zrzeszonych jest 120 składów budowlanych z całej Polski. To doprowadziło do równowagi na polskim rynku budowlanym. Taka sytuacja jest korzystniejsza dla wszystkich uczestników rynku. Myślę, że taki stan rzeczy utrzyma się do końca 2012 roku.
odpowiedź