SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Szef Nokii: stoimy na płonącej platformie. Dlaczego zostaliśmy w tyle?

Serwis Engadget dotarł do wiadomości przesłanej do pracowników przez Stepehena Elopa, dyrektora wykonawczego Nokii, który w dramatycznych słowach opisuje sytuację w jakiej znalazła się firma.

Szef Nokii: stoimy na płonącej platformie. Dlaczego zostaliśmy w tyle?

Elop stwierdził m.in., że Nokia "stoi na płonącej platformie" i musi "zmienić swoje zachowanie", co może sugerować, że firma zdecyduje się na wykorzystanie w swoich smartfonach innego niż Symbian systemu (mówi się o Androidzie lub Windows Phone 7 Microsoftu).

CEO Nokii pozytywnie odnosi się w liście do konkurencji. Apple chwali za "zdobycie rynku poprzez przedefiniowanie smartfona i przyciągnięcie deweloperów do zamkniętego, ale bardzo silnego ekosystemu" oraz szybki wzrost przychodu, a Google i jego Androida za platformę, która stała się atrakcyjna dla twórców aplikacji, dostawców usług i producentów sprzętu.

"Pierwszy iPhone trafił do sprzedaży w 2007 roku, a my nadal nie mamy produktu, który oferowałby zbliżone doznania. Android pojawił się nieco ponad dwa lata temu, a w tym tygodniu odebrał nam pozycję lidera w liczbie sprzedawanych smartfonów. Niewiarygodne" - pisze Elop. "Co w tym czasie stało się w Nokii? Zostaliśmy z tyłu, przegapiliśmy największe trendy i straciliśmy czas. Myśleliśmy, że podejmujemy właściwe decyzje, ale z perspektywy czasu okazuje się, że jesteśmy lata z tyłu" - kontynuuje CEO Nokii.

Co prawda Elop podkreśla, że w Nokii są ogromne źródła innowacji, ale zaraz dodaje, że nie są one wystarczająco szybko wprowadzane na rynek. "Myśleliśmy, że MeeGo będzie platformą, którą zdobędziemy segment smartfonów. Jednak w obecnym tempie, do końca 2011 roku być może będziemy mieli na rynku tylko jeden produkt oparty na MeeGo" - stwierdza szef firmy. Z kolei Symbian jego zdaniem okazał się być niekonkurencyjnym systemem na największych rynkach takich jak Ameryka Północna, a także coraz trudniejszym środowiskiem przy próbie wykorzystania nowych platform sprzętowych.

"Bitwa na urządzenia stała się wojną na ekosystemy, które obejmują nie tylko sprzęt i oprogramowanie urządzenia, ale także deweloperów, aplikacje, e-commerce, reklamę, wyszukiwanie, społeczne aplikacje, usługi oparte na lokalizacji, ujednoliconą komunikację i wiele innych rzeczy. Nasi konkurenci nie odbierają nam udziału w rynku swoimi urządzeniami, ale całym ekosystemem. Oznacza to, że będziemy musieli zdecydować, w jaki sposób zbudować, skatalizować lub dołączyć do ekosystemu" - analizuje Elop.

"Jak znaleźliśmy się w tym miejscu? Dlaczego zostaliśmy w tyle, gdy świat wokół nas ewoluował? Starałem się to zrozumieć i moim zdaniem przynajmniej część przyczyn leży po stronie naszego nastawienia w Nokii. Wylaliśmy benzynę na naszą własną płonącą platformę. Brakowało nam odpowiedzialności i przywództwa w dostosowaniu i pokierowaniu firmą w tych trudnych czasach. Popełniliśmy serię błędów. Nie dostarczaliśmy wystarczająco szybko innowacji. Nie współpracujemy wewnątrz. Nokio, nasza platforma płonie" - pisze w jednym z ostatnich akapitów swojego listu szef firmy.

Na koniec Elop zapowiada zaprezentowanie na piątkowym spotkaniu z analitykami w Londynie nowej strategii, która ma przywrócić Nokii dawną pozycję. Według nieoficjalnych doniesień, plan może m.in. obejmować zwolnienie wielu członków zarządu firmy, współpracę z dostawcami konkurencyjnego oprogramowania, a nawet przeniesienie głównej siedziby do USA.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Szef Nokii: stoimy na płonącej platformie. Dlaczego zostaliśmy w tyle?

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
walter
żenada ;)
tylko aplle
8 8
odpowiedź
User
nokiafun
NOKIA + Android jedyne lekarstwo
8 8
odpowiedź
User
Bruce
Niesamowite wystąpienie. Ciekawe ilu z nas miało w życiu okazję usłyszeć od szefa firmy wynikającą z głębokiej introspekcji tego rodzaju krytykę samego siebie? Sytuacja Nokii pewnie nie jest w tej chwili do pozazdroszczenia, ale nie bez powodu przez lata ten producent komórek był zdecydowanym liderem i pewnie nie raz jeszcze namiesza, a obecny stan jest przejsciowy. Umiejetność przyznania się do błędów naprawdę robi wrażenie. Zazwyczaj ma się do czynienia z szukaniem winnych poza sobą, lizusostwem, dupokryjstwem i innymi korporacyjnymi trickami. Szacun, Mr Elop!
8 8
odpowiedź