Green Solutions Fatalne dane efektywności energetycznej Polskich przedsiębiorstw Według danych Komisji Europejskiej efektywność energetyczna Polski jest dwa razy mniejsza od średniej krajów UE. Czy uda nam się ją poprawić? Jak zmobilizować obywateli, a przede wszystkim polskich przedsiębiorców do większego oszczędzania energii?Główną przyczyną niskiej efektywności polskiej gospodarki jest ciągłe opóźnienie technologiczne w stosunku do zachodnich sąsiadów. Dodatkowo w polskich przedsiębiorstwach brakuje zarówno struktur kadrowych, jak i nowoczesnych technologii, by skutecznie obniżać energochłonność w przemyśle, który pochłania w naszym kraju ponad 20% energii finalnej. Tymczasem Polska zakłada uzyskanie do 2016 r. 9% oszczędności energii finalnej w porównaniu do jej zużycia w 2007r. Pytanie, czy uda nam się osiągnąć ten cel?Kryzys wiedzyOsiągnięcie celu, jakim jest zwiększenie efektywności energetycznej w przemyśle, podobnie jak w przypadku gospodarstw domowych, wymaga skutecznej kampanii informacyjnej. Sprawa jednak nie jest prosta, gdyż do przedsiębiorcy trudniej jest trafić z kagankiem oświaty niż do przeciętnego obywatela. Nie wystarczy informacja o wymianie żarówek na energooszczędne, czy też wyłączaniu zbędnych urządzeń w biurze. Aby zachęcić przedsiębiorców do oszczędzania, trzeba im przede wszystkim przedstawić konkretne rozwiązania, dotyczące ich produktów i optymalizacji procesów technologicznych.Na polskim rynku od lat dostępne są nowoczesne technologie (zarówno w dziedzinie ogrzewnictwa, budownictwa, jak i automatyki), które stosuje się, aby zminimalizować zużycie energii w przemyśle. Co więcej, dzięki nim można zaoszczędzić miliony złotych i skutecznie ograniczyć emisję CO2 do atmosfery. Dlaczego więc tak trudno o zmiany, które dla wszystkich wydają się korzystne? Jedną z przyczyn jest brak wiedzy wśród inwestorów, a także wiary w znaczenie i możliwości oszczędzania. W polskich firmach brakuje specjalistów od energetyki (np. energy menager), a prawie 80% przedsiębiorców nie posiada i nie planuje wprowadzenia żadnego systemu zarządzania energią. Finansowe rozterkiWięcej niż połowa przedsiębiorców tłumaczy złą politykę energooszczędną firmy brakiem środków finansowych na tego typu działania. Większość inwestorów finansuje modernizacje swoich zakładów z budżetu firmy lub korzysta z rozwiązań, które nie generują dużych kosztów inwestując np. w promienniki gazowe lub ogólnie ogrzewanie promiennikowe. Znacznie mniej przedsiębiorców sięga po kredyty czy dotacje z Unii. Dlatego też trudno jest przekonać prezesów polskich firm do bardziej zdecydowanych działań oszczędnościowych. Z drugiej strony, wykorzystanie nowoczesnych technologii, na przykład w ogrzewnictwie, wcale nie oznacza dużo większych nakładów finansowych, niż przy zastosowaniu „starych, sprawdzonych” systemów. Co więcej, czas zwrotu takiej inwestycji nie przekracza 2 lat. - Kiedy oferujemy potencjalnym inwestorom nowoczesne rozwiązania z zastosowaniem energooszczędnych technologii, które nie są specjalnie droższe od tych tradycyjnych, bardzo często „ryzykują” i biorą to co nowe, tanie i bardziej efektywne – tłumaczy Andrzej Borkowski – dyrektor zarządzający firmy Boren Energia Nova Sp. z o.o.Jak się okazuje, niemożność inwestowania w nowoczesne technologie częściej jest konsekwencją braku informacji na ten temat, niż braku chęci lub funduszy. Praktyka pokazuje, że na biurko prezesa trafia gotowy już projekt modernizacji, a to, co się w nim znajduje, zależy głównie od projektanta. Ten z kolei może nie mieć odpowiedniej wiedzy na temat najnowszych rozwiązań lub sprzedawać produkty firmy, z którą ma aktualnie podpisaną umowę. Jeżeli w zarządzie firmy brakuje osób kompetentnych do zarządzania energią w firmie, to nie ma nikogo, kto byłby w stanie rzetelnie ocenić projekt modernizacji.