Ewa Ivanova nie pracuje już w „Rzeczpospolitej”

Dziennikarka Ewa Ivanova, zajmująca się tematyką prawną, pożegnała się z redakcją „Rzeczpospolitej” (Gremi Media), z którą była związana od początku czerwca br. - wynika z informacji Wirtualnemedia.pl.

tw
tw
Udostępnij artykuł:

W „Rzeczpospolitej” Ewa Ivanova była m.in. redaktorem prowadzącym dodatek „Prawo co dnia”. Według naszych ustaleń pracowała w dzienniku przez około miesiąc.

Pod koniec lipca Ivanova napisała wspólnie z Wojciechem Czuchnowskim dwa artykuły do „Gazety Wyborczej”, a pod koniec sierpnia - kolejny, który przygotowała sama.

Dziennikarka nie odpowiedziała na nasze pytania dotyczące jej odejścia z redakcji dziennika. - Nie komentujemy tej sprawy - przekazał nam Tomasz Pietryga, p.o. zastępcy redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”.

##NEWS http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ewa-usowicz-dyrektorem-dzialu-serwisow-informacyjnych-w-wydawnictwie-wolters-kluwer-polska ##

Wcześniej Ewa Ivanova przez 11 lat pracowała w „Dzienniku Gazecie Prawnej” (do 2009 roku w „Gazecie Prawnej”). Pożegnała się z dziennikiem w październiku ub.r., potem współpracowała z serwisem PolskaMowi.pl.

W ub.r. otrzymała, razem z Anną Krzyżanowską, nagrodę Złota Waga przyznawaną przez Naczelną Radę Adwokacką. Jest absolwentką prawa na Uniwersytecie Warszawskim

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji