Ewa Siedlecka z Nagrodą Wolność Słowa od Reporterów bez Granic z Austrii

Austriacki oddział organizacji Reporterzy bez Granic przyznał dziennikarce Ewie Siedleckiej (od niedawna pracującej w „Polityce”, a wcześniej w „Gazecie Wyborczej”) Nagrodę Wolność Słowa za ub.r.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
Ewa Siedlecka z Nagrodą Wolność Słowa od Reporterów bez Granic z Austrii
Ewa Siedlecka

Jak poinformował dziennik „Der Standard”, Ewa Siedlecka została nagrodzona przede wszystkim za artykuły dotyczące zmian w przepisach o Trybunale Konstytucyjnym (w ub.r. ustawę o TK nowelizowano kilka razy). Zaznaczono, że teksty dziennikarki ostrzegały przed zagrożeniami dla praworządności i ładu konstytucyjnego wiążącymi się z nowymi przepisami.

Nagroda Wolność Słowa obejmuje też nagrodę pieniężną w wysokości 6 tys. euro.

Ewa Siedlecka specjalizuje się w tematyce prawnej, zwłaszcza praw człowiek i kwestiach społeczeństwa obywatelskiego. Od 1989 do stycznia br. pracowała w „Gazecie Wyborczej”, niedawno przeszła do „Polityki”.

W ub.r. wśród nominowanych do międzynarodowej edycji Nagrody Wolność Słowa znalazła się „Gazeta Wyborcza”.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Regulator cofnął koncesję stacji telewizyjnej. Były kandydat na prezydenta grzmi

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Kim naprawdę jest twórca OpenAI? Ustalenia dziennikarzy "The New Yorker"

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]

Republika mydła i powidła. Czy stacja Sakiewicza wie, czego chcą jej widzowie? [OPINIA]