WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

Tomasz Stawiszyński odchodzi z RDC. „Warunki niemożliwe do zaakceptowania”

Ewa Wanat wygrała w sądzie z Polskim Radiem RDC, zwolniono ją bezprawnie

2016-02-19 A A A KOMENTARZE: 33 FORUM DRUKUJ POLEĆ

W czwartek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia orzekł, że dyscyplinarne zwolnienie Ewy Wanat z funkcji dyrektora i redaktora naczelnego RDC było bezpodstawne - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Wyrok jest nieprawomocny, rozgłośnia nie zamierza się od niego odwoływać.

Ewa Wanat, fot. Michał Mutor Ewa Wanat, fot. Michał Mutor

Ewa Wanat była redaktor naczelną i dyrektor programową Polskiego Radia RDC od maja 2013 roku. W połowie września ub.r. została zwolniona dyscyplinarnie przez zarząd mazowieckiej rozgłośni. Dziennikarka przebywała wówczas na zwolnieniu lekarskim, a o decyzji prezes RDC dowiedziała się z dokumentów przesłanych pocztą.

Powodem zwolnienia Ewy Wanat był jej wpis facebookowy z sierpnia ub.r., a decyzję o dyscyplinarce podjęła poprzednia prezes rozgłośni Jolanta Kaczmarek (w zeszłym tygodniu zastąpił ją Tadeusz Deszkiewicz). Wpis dotyczył dzieci Karoliny i Tomasza Elbanowskich ze Stowarzyszenia Ratuj Maluchy. „Dlaczego polskie sześciolatki są głupsze od rówieśników z Włoch, Francji i Niemiec? A może tylko państwu Elbanowskim rodzą się takie nierozgarnięte dzieci?” - napisała dziennikarka. Po krytycznych komentarzach wpisem redaktor naczelnej miała zajmować się rada nadzorcza oraz rada programowa RDC, do czego jednak ostatecznie nie doszło.

Ewa Wanat tłumaczyła, że jej wpis był ironiczny i sarkastyczny, a ponadto opublikowała go na swoim prywatnym profilu. - W efekcie Radio RDC stało się celem ataków i zarzutów, co wpływało na negatywną ocenę i odbiór rozgłośni przez opinię publiczną - tłumaczyła jednak w oświadczeniu Jolanta Kaczmarek.

- To był pretekst do tego, żeby się mnie pozbyć. Dlaczego? Nie mam pojęcia. To nie jest pytanie do mnie tylko do zarządu. Może dlatego, że nie pozwalałam, żeby naciski z zewnątrz - nieważne, czy z prawej, czy z lewej strony - miały wpływ na program - oceniała Ewa Wanat w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Dziennikarka złożyła w warszawskim sądzie pracy pozew o bezpodstawne zwolnienie z pracy przez zarząd Polskiego Radia RDC. Domagała się odszkodowania w wysokości 45 tys. zł, czyli trzykrotności miesięcznej pensji oraz zmiany formy rozwiązania umowy o pracę.

Strony nie doszły do porozumienia, dlatego dwa tygodnie temu doszło do pierwszej rozprawy, podczas której sąd przesłuchał Ewę Wanat i prezes RDC Jolantę Kaczmarek. Stanowiska obu stron zostały zaprezentowane w pismach procesowych, w pozwie oraz w odpowiedzi na pozew. Żadna ze stron nie wnosiła o przesłuchanie świadków.

W czwartek Sad Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uznał, że wpis na Facebooku nie mógł zostać uznany przez zarząd RDC za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, a zatem nie było podstaw do dyscyplinarnego zwolnienia Ewy Wanat. Sąd przyznał dziennikarce odszkodowanie odpowiadające kwocie jednomiesięcznej pensji - 15 tys. zł.

- Roszczenie co do zasady jest słuszne, ale nie w żądanej wysokości - orzekł sąd. Sędzia Ewa Dmitruk przyznała, że w prawie pracy nie ma precyzyjnego opisu zachowań, które mogą być "ciężkim naruszenia obowiązków pracowniczych". Dodała zarazem, że takie naruszenie, uzasadniające zwolnienie dyscyplinarne, musi być "rażące, zawinione oraz stwarzać realne zagrożenie dla interesów pracodawcy". Ten najbardziej dotkliwy tryb zwolnienia winien być stosowany tylko wyjątkowo i musi być uzasadniony istotną szkodą pracodawcy - podkreśliła sędzia.

Sąd uznał, że wpis powódki był "wysoce niestosowny", bo dotyczył dzieci, wobec czego nie można uznać, że "nie oddziałał negatywnie na spółkę". Zarazem według sądu był to prywatny wpis i brak jest podstaw, by uznać to za "rażące niedbalstwo" powódki, odnoszące się do jej obowiązków zawodowych. Dlatego sąd nie uznał, by doszło do "ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych".

- Cieszę się, że wygrałam. Sąd potwierdził, że radio nie miało prawa mnie zwolnić w takim trybie - tłumaczy Wirtualnemedia.pl Ewa Wanat.

Obecny prezes Polskiego Radia RDC Tadeusz Deszkiewicz zapowiada portalowi Wirtualnemedia.pl, że spółka przyjmuje wyrok sądu i nie będzie się od niego odwoływać.

- Decyzję Sądu przyjęliśmy ze zrozumieniem. Uważamy, że jest ona potwierdzeniem zasadności decyzji Zarządu RDC o zakończeniu współpracy z panią Ewą Wanat. Satysfakcjonuje nas jednoznaczne uznanie przez Sąd moralnej naganności publicznej wypowiedzi pani Ewy Wanat, jako Redaktora Naczelnego RDC. Sąd jednak uznał, że to etycznie niewłaściwe zachowanie nie było wystarczającym powodem do dyscyplinarnego zwolnienia pani Ewy Wanat - wyjaśnia Wirtualnemedia.pl Tadeusz Deszkiewicz. - Cieszy nas, że sprawa dobiegła końca i jesteśmy przekonani, że od tej pory o wizerunku Stacji świadczyć będzie wyłącznie merytoryczny poziom audycji i zaangażowanie pracowników - dodaje.

Autor: Łukasz Brzezicki

Wiecej informacji: Ewa Wanat, RDC, Polskie Radio

Komentarze (33) Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Monitoring mediów

Zobacz więcej