SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Hollywoodzkie premiery szybciej na platformach VOD, 45 dni od kinowej premiery. „Hollywood musi gonić rynek”

Wytwórnie filmowe w Hollywood prowadzą rozmowy z sieciami kin i dystrybutorami na temat wcześniejszego udostępniania filmowych premier za pomocą dystrybucji cyfrowej. Celem negocjacji jest wprowadzenie nowych tytułów na platformy VOD w okresie do 45 dni od ich kinowego debiutu. - Wcześniejsze wejście premier na rynek VOD to szybsza monetyzacja tytułów, Hollywood musi gonić zmieniający się rynek z korzyścią dla odbiorców i zagrożeniami dla części kin - oceniają dla Wirtualnemedia.pl Michał Brański i Jerzy Dzięgielewski.

Article

Obecnie strategia prowadzona przez największe wytwórnie filmowe i sieci kinowe jest taka, że konkretne premiery pojawiają się w dystrybucji cyfrowej (m.in. na platformach VOD) nie wcześniej niż po 90 dniach od ich debiutu na dużym ekranie. W dalszej kolejności konkretne tytuły trafiają do rozpowszechniania na płytach DVD, ostatni w kolejce są zaś nadawcy kablowi oferujący te filmy w ramach swojej podstawowej oferty abonamentowej.

Dziennik „The Wall Street Journal” poinformował, że trwają rozmowy w sprawie skrócenia okresu pomiędzy premierą kinową danego filmu a jego obecnością w ofercie platform VOD.

„WSJ” przypomina, że negocjacje pomiędzy wytwórniami w Hollywood a sieciami kinowymi toczyły się już kilkakrotnie wcześniej, nigdy jednak nie zakończyły się wiążącą umową. Dopiero teraz, według nieoficjalnych doniesień strony rozmów osiągnęły wstępne porozumienie i pozostaje jedynie pytanie kiedy zostanie ono wprowadzone w życie.

Zgodnie z założeniami hollywoodzkie premiery od momentu debiutu na czarnym ekranie miałyby trafić do oferty serwisów VOD po 45 dniach, choć niektórzy szefowie studiów filmowych mówią o skróceniu tego terminu do 30, a nawet 10 dni.

- Większość studiów w Hollywood bardzo mocno zastanawia się nad tym, jak odpowiedzieć na rosnące oczekiwania odbiorców i pozostać w konkurencyjnej grze na coraz bardziej wymagającym rynku - przyznaje w rozmowie z „WSJ” Doug Belgrad, były szef Sony Pictures Entertainment.

Belgrad sugeruje że za chwilę, wraz z rosnącą ofertą własnych produkcji takich serwisów jak Netflix widzowie nie zechcą czekać na obejrzenie konkretnego filmu 3 miesiące czy pół roku po jego premierze. Po prostu go nie wypożyczą, bo w ich opinii będzie tytułem starym i niewartym uwagi.

Na razie nie wiadomo w jaki sposób zakończą się negocjacje toczone obecnie na linii wytwórnie – dystrybutorzy filmów. Oceniając sytuację dla serwisu Wirtualnemedia.pl eksperci rynku VOD nie ukrywają w mniej lub bardziej zawoalowany sposób, że Hollywood znalazło się pod ścianą i w dłuższej perspektywie walczy o swoją dalszą obecność na rynku i związane z nią przychody.

Michał Brański, wiceprezes ds. strategii Grupy WP kreśli dla nas różne scenariusze rozwoju sytuacji.

- Czy dominujące studia hollywoodzkie w porę porozumieją się co do istotnego skrócenia okien - z dzisiejszych 100 do poniżej dwóch miesięcy? Dane z box office podpowiadają, że w pierwszych 6 tygodniach rejestrowane jest nawet 95 proc. sprzedaży danego tytułu w dystrybucji kinowej na danym terytorium, ale skutki drugiego rzędu są trudne do przewidzenia – ocenia Michał Brański. - Decyzja pozytywna może pociągnąć za sobą szereg zdarzeń. Po pierwsze - pogłębić niekorzystne trendy dot. tradycyjnego retailu i shopping malli na rozwiniętych rynkach, a finalnie wypchnąć nieodwracalnie z biznesu również wiele jednoekranowych kin i multipleksów. Z drugiej strony jest to niepowtarzalna szansa stworzenia single-login, single-UX, one-click TVOD-u z szeroką, ultra świeżą ofertą, jak i wszystkimi zdobyczami dystrybucji OTT - profilami i historią kinomana, mechanizmami rekomendacji, upsellem (filmów, ale i merchu, eventów, towarzyszących treści sponsorowanych). Nowe otwarcie Hollywood w internecie - (jeszcze przez chwilę) unikatowo spozycjonowany „bundle” w odpowiedzi na rosnące zagrożenie ze strony „netfliksów”, które ignorują uświęcone hollywoodzkie hierarchie (modele finansowania, arbitraż, mitygowanie ryzyk i faworyzujące dystrybutorów revshare'y).

A co jeśli hollywoodzcy producenci, wytwórnie i dystrybutorzy nie porozumieją się w porę? – pyta z kolei nasz rozmówca i stara się udzielić odpowiedzi na takie pytanie.

- Spodziewam się, że któryś z graczy SVOD (Amazon Prime Video?) uruchomi pakiety premium z wyróżnikiem w postaci dostępu do najświeższych produkcji (sic!) kinowych klasy A pochodzących bezpośrednio od firm producenckich z pominięciem tradycyjnych dystrybutorów i współfinansowanych przez Amazon (jak i formy masowego crowdfundingu znane choćby z rynku gier? Indiegogo level up?) – zastanawia się Brański. - Ale to także pytanie o to, czy rynek SVOD pozostanie 1- (jeden produkt dla wszystkich), czy 2-tier (patrz: HBO idące w kierunku 2 poziomów cenowych uzależnionych od wyboru treści). Wciąż jeszcze wszystko może wywrócić udostępnienie przez Facebooka narzędzia, które pozwoliłoby zweryfikowanym partnerom oferować TVOD za pośrednictwem fanpejdży (pokrewne: Facebook buduje platformę dystrybucji gier typu Steam, a więc czemu nie filmów?) – podsumowuje Brański.

Nieco krótszą, ale wyrazistą diagnozę formułuje Jerzy Dzięgielewski, head of content w Showmax CEE.

- Studia skracają okno kinowe bo wszystko przyśpiesza. Szybsze wejście filmów na VOD oznacza szybszą monetyzację i to wtedy kiedy wszyscy jeszcze danym filmem żyją. W przypadku rynków, na których szaleje piractwo, jest to też sposób na walkę o klienta. Im szybciej filmy „prosto z kina" będą trafiać na legalne platformy VOD, tym bardziej konkurencyjne te platformy zaczną się stawać – ocenia Dzięgielewski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Hollywoodzkie premiery szybciej na platformach VOD, 45 dni od kinowej premiery. „Hollywood musi gonić rynek”

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ktos
Mam pytnie, czy ktoś orientuje się, ile właściciela platformy VOD może kosztować taki film, który dooiero co był w kinach?
1 1
odpowiedź
User
co na to CDA
piraciki z CDA co to mają za biezdurno film kinowy w dniu premiery, słabo co? tylko 45 dni na eskluziwa zamiast 90, boicie się już?
1 8
odpowiedź
User
M
Na chłopski rozum to twórcy filmów stracą i to sporo. Po co mam iść do kina na coś, co i tak po półtora miesiąca będzie dostępne w internecie? Zamiast 20 zł za bilet, zapłacę za ten konkretny film parę groszy, przyjmując że mam Showmax za 19,90 miesięcznie. Nie wspominając, ze równie dobrze mogę być "piratem" - za free obejrzeć film, który posiadacz Netflixa wrzuci dalej i nie będę jedynym, który zamiast płacić i nawet te 20 zł miesięcznie, po prostu będę sobie oglądać za darmo. Im dłużej wiem, ze muszę czekać na jakaś premierę, tym większe ryzyko ze nie wytrzymam i pójdę do kina. Mając najnowszy tytuł miesiąc po premierze za darmo.. cóż. Jak filmotworca zamierza na mnie zarobić? I która platforma VoD będzie wywołała grube miliony, żeby 30 Kowalskich obejrzało legalnie, a 3000 dzięki jednemu z 30, który zapoda film dalej. Trochę realizmu, Panowie. Wyjdźcie z biur na świeże powietrze czasem.
4 4
odpowiedź
User
Emil.
10 dni? To pewnie jakieś crapiszcza byłyby tak szybko.
1 0
odpowiedź
User
Giho
Michał Brański... ten człowiek jest boski... nie wiedziałam że istnieją na świecie tacy ludzie. Zawsze kiedy czytam jego komentarze zastanawiam się czy on taki jajcarz czy taki po prostu inny
9 0
odpowiedź
User
Krzysiek
Walka z piractwem będzie miała sens jeżeli premiery będą pojawiać dość szybko po premierze kinowej . Chociaż dla mnie 90 dni jest do przeżycia .Ale wiadomo pośpiech to dziś część naszego życia .Tylko przyspieszenie dostępu filmów kinowych na VOD może spowodować frekwencje chodzenia do kina ktoś sobie mówi poczekam już te nie cale 2 miesiące a jak jeszcze krócej jest napiane do 45 dni a nawet plan jest 10 to wiekszośc osób może podziękować za kino . Ale dla mnie walką z piractwem jest jeszcze jedna to własnie wypożyczanie filmów na legalnych platformach . A jeszcze ważniejsze jest wypad do kina nawet czasem z rodzinną można pozwolić .A może przyspieszenie premier na vOD spowoduje ze kina obniżą ceny biletów.
0 1
odpowiedź
User
Zax
Michał Brański... ten człowiek jest boski... nie wiedziałam że istnieją na świecie tacy ludzie. Zawsze kiedy czytam jego komentarze zastanawiam się czy on taki jajcarz czy taki po prostu inny


I chyba tylko on wie o co mu chodzi.
2 0
odpowiedź
User
Krzysztof
Poza "czarnym ekranem" niewiele zrozumiałem.
1 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing