WirtualneMedia.pl

Portal o mediach, reklamie, internecie, PR
Nr 1 w Polsce

Przeczytaj też

„The Washington Post” z codziennymi newsami na Snapchacie

Gorący temat

Serwisy informacyjne zyskały w dniach manifestacji: WP przed Onetem i TVN24.pl, Gazeta.pl przed Interia.pl

0

Po wprowadzeniu Stories Instagram odbiera użytkowników Snapchatowi. „Jest bardziej wszechstronny i łatwiejszy w obsłudze” (opinie)

2017-02-16 A A A KOMENTARZE: 1 FORUM DRUKUJ POLEĆ

Pół roku po wprowadzeniu przez Instagram funkcji Stories serwis zaczął wyraźnie odbierać użytkowników Snapchatowi i jego platformie My Story. - To było do przewidzenia. Instagram ma większy potencjał, dzięki Stories stał się pełniejszą platformą i wielu internautów do niego powraca. Ale obecny trend nie oznacza końca Snapchata - oceniają dla Wirtualnemedia.pl Barbara Sołtysińska, Bartek Pucek, Bartosz Drozdowski, Marcin Żukowski i Piotr Krauschar.

Po wprowadzeniu Stories Instagram odbiera użytkowników Snapchatowi. „Jest bardziej wszechstronny i łatwiejszy w obsłudze” (opinie)

Nową funkcję o nazwie Stories Instagram wprowadził w sierpniu ub.r. Umożliwia ona tworzenie pokazów zdjęć czy krótkich filmów wideo dokumentujących konkretne chwile w życiu użytkownika i dzielenie się nimi ze znajomymi.

Platforma Instagram Stories trafiła w gusta użytkowników należącego do Facebooka serwisu. Według danych ze stycznia br. korzysta z niej ok. 150 mln użytkowników dziennie. To poważny odsetek całej społeczności Instagrama, którą szacuje się dzisiaj na ok. 600 mln.

Po wprowadzeniu Stories eksperci mediów społecznościowych w rozmowach z serwisem Wirtualnemedia.pl nie kryli, że nowa funkcja to rękawica rzucona przez Facebook Snapchatowi. Teraz okazuje się, że walka Instagrama ze Snapchatem o użytkowników wkroczyła na bardziej zażarty poziom.

Według nieoficjalnych informacji zebranych przez serwis TuchCrunch na podstawie wielu rozmów przeprowadzonych z twórcami publikującymi na Snapchat My Story oraz użytkownikami tej funkcji spada oglądalność materiałów zamieszczanych na tej platformie.

Dane mówią o tym, że w wypadku niektórych twórców oraz wydawców spadek popularności w ciągu kilku miesięcy wynosi od 15 do nawet 40 proc., a jednocześnie rośnie popularność Instagram Stories. Przykładem może być Hannah Stocking, jedna z twórczyń materiałów na My Story, która w ciągu 5 miesięcy zanotowała spadek dziennych odsłon ze 150 do 90 tys. Jednocześnie jej konto na Instagramie znacznie zyskało na popularności – nastąpił tam wzrost odbiorców z 1,2 do 4,3 mln.

Eksperci segmentu mediów społecznościowych w rozmowach z serwisem Wirtualnemedia.pl postarali się zdiagnozować przyczyny przepływu użytkowników ze Snapchata do Instagrama, przy czym dla niektórych z nich było to zjawisko łatwe do przewidzenia.

Starsi wracają do Instagrama

Barbara Sołtysińska, współzałożycielka indaHash i była szefowa LifeTube’a, wymienia cały szereg przyczyn przechodzenia użytkowników Snapchat My Story na platformę Instagrama.

- Istnieje kilka powodów, dlaczego Stories tak szybko dogoniły Snapchata, a teraz odbierają mu użytkowników – zaznacza Barbara Sołtysińska. - Po pierwsze część nie „przechodzi”, ale „wraca” do Instagrama. Sięgnęli po Snapchata ze względu na nową formę komunikacji, teraz wracają do medium, z którego wcześniej już korzystali, w którym mają więcej znajomych i zdecydowanie więcej followersów. W szczególności dotyczy to nieco starszych użytkowników, którzy zdążyli już zbudować swoją popularność na Instagramie lub po prostu przyzwyczaili się do niego. Po drugie, dla użytkownika zawsze wygodniej jest pozostawać w obrębie jednego środowiska niż przełączać się między wieloma aplikacjami. Po trzecie, Snapchat jest zupełnie niezrozumiały dla nie-milenialsów, Instagram ma więc sporą przewagę liczebną wśród użytkowników w przedziale wieku 30 – 49 lat.

Sołtysińska podkreśla, że jest jednak daleka od wieszczenia upadku Snapchata. - Obecnie realizujemy globalne kampanie jednocześnie z setkami influenerów zarówno na Snapchacie, jak i Instagramie. To różne platformy, docierające do różnych grup docelowych, często pozwalają realizować różne cele marketingowe - obie jednak niesamowicie angażują swoich użytkowników i to jeszcze długo nie zmieni się ani na Instagramie, ani na Snapchacie - prognozuje.

Spadek użytkowników może wpłynąć na IPO

Jesienią ub.r. pojawiły się informacje o planowanym na wiosnę br. wejściu Snapchata na giełdę. Po tym debiucie wartość firmy według analityków może wzrosną nawet do 30 mld dol.

Teraz jednak, przy rosnącym odpływie użytkowników ze Snapchata do Instagrama Bartek Pucek, szef pionów mobile & digital w Grupie Onet-RAS Polska, obawia się o giełdowy sukces serwisu. - Historię rywalizacji Snapchata z Instagramem trzeba rozpatrywać w dwóch kontekstach - ocenia Bartek Pucek. - Pierwszy to kontekst IPO, czyli debiutu Snapchata na giełdzie w najbliższym czasie oraz drugi kontekst, czyli rywalizację biznesową i produktową obu firm.

Według Pucka w razie debiutu Snapchata na giełdzie jednym z kluczowych elementów historii jaką opowiada firma rynkowi finansowemu jest historia wzrostu firmy pod szeregiem względów np. rozwoju produktu i oferty reklamowej, wzrostu przychodów oraz potencjału dalszego wzrostu, szczególnie w sferze przychodów, które są pochodną atencji użytkowników.

- W tym ostatnim przypadku informacja o 15-40 proc. spadku w używaniu jednej z kluczowych funkcjonalności jaką jest Snapchat Stories stawia pod znakiem zapytania dla instytucji finansowych kondycję produktu w stosunku do Instragrama, który przez wprowadzenie analogicznej funkcjonalności spowodował ten spadek u konkurenta i jednocześnie zwiększył liczbę użytkowników o ponad 100 mln MAU w ciągu ostatnich 6-8 miesięcy - wyjaśnia nasz rozmówca. - W aspekcie konkurencji produktowej Instagram od zawsze był chętniej wybieranym klientem przez agencje reklamowe i brandy zarówno ze względu na większy zasięg, jak i większe zaangażowanie użytkowników, które w przypadku Snapchata dodatkowo zmniejszyło się po usunięciu funkcjonalności tzw. Auto-Advance. Na koniec dnia „money follows eyeballs”, dlatego tak ważna dla budżetów obu firm oraz „influencerów" jest retencja klientów reklamowych.

Zdaniem naszego eksperta w aspekcie finansowym wspomniane uwarunkowania mogą oznaczać, ze Snapchat będzie musiał zmienić narrację. - Z mówienia o zasięgu trzeba iść również w stronę „Average Revenue Per User”, które w przypadku Snapchata, po lekturze S1, który jest podstawowym dokumentem przy IPO w USA wygląda bardzo zdrowo i atrakcyjnie - przyznaje Pucek. - W aspekcie produktowym Snapchat ma w mojej opinii zarówno jeden z najlepszych zespołów produktowych oraz marketingowych, który pozwoli nam oglądać atrakcyjny wyścig z równie utalentowanym zespołem Instagrama. Jest to również bardzo ciekawe starcie koncepcji Snapchat, to produkt „mobile native” z zamkniętym ekosystemem (np. brak linkowania, wersji web itp) vs Instragram, produkt „mobile first”, ale z bardzo dużym naciskiem na otwartość ekosystemu (share, integracje z FB). Fascynujący wyścig przed nami - zapowiada Pucek.

Instagram prostszy i z lepszą ofertą dla użytkowników

Według Bartosza Drozdowskiego, CEO Mobile Rockets, Instagram ze swoim Stories jest dla użytkowników bardziej prosty i intuicyjny niż Snapchat.

- Instagram ma większą bazę oraz potrafił jej użyć - podkreśla Bartosz Drozdowski. - Snapchat jest szeroko znany jako aplikacja z której tylko wybrani i raczej ci młodzi, potrafią korzystać. Pomimo wielu prób nie jestem w tej grupie, za to Instagram Stories jest proste, przejrzyste, intuicyjne. „Good enough and convenient” jak napisał TechCrunch swojego czasu. Snapchat może dalej próbować upraszczać swoje funkcjonalności, ale ryzykuje zrażeniem swojego core targetu. Do tego duża cześć, przynajmniej amerykańskich influencerów, zaprzestała lub mocno ograniczyła swoją aktywność na Snapie. Trudne decyzje przed IPO.

Marcin Żukowski, team leader w Mint Media nie kryje, że wprowadzając sekcję Stories Instagram stał się bardziej kompletną ofertą dla użytkowników niż Snapchat i teraz to procentuje.

- Instagram jest bardziej interesujący dla użytkowników niż Snapchat, bo łączy w sobie zalety kilku serwisów: Instagrama (content wizualny, mobilny interface), Facebooka (algorytm, dobór treści), a także Snapchata (emoji, Stories, znikające wiadomości) - wylicza Marcin Żukowski. - Użytkownicy przechodzą na Instagram, korzystali z niego wcześniej, a teraz dzięki nowym możliwościom staje się bardziej atrakcyjny. Snapchat miał swój boom, bo wprowadził nowość, coś co nawiązywało do starego typu komunikacji w świeżym stylu - mówisz coś, a to znika. To odzwierciedla realną rozmowę, natomiast w social media do wszystkiego można wrócić w każdej chwili. Na Snapie teoretycznie nie. Teraz dokładnie to samo oferuje Instagram.

Żukowski zaznacza, że Instagram dodatkowo oferuje dobrze znane i lubiane funkcje takie jak publikowanie fajnych zdjęć, nawet jak nie jest się fotografem. - Taki mix działa na korzyść Instagrama, bo jego możliwości są wtedy znacznie szersze niż Snapchata – ocenia nasz rozmówca. - Na dodatek Snapchat jest sam, a Instagram to część ekosystemu Facebooka. Nie ma tu w ogóle porównania. Snapchat ma szansę na wyróżnienie się spośród innych, jeśli przekona do siebie reklamodawców i media, co już częściowo się dzieje. Jeśli dodatkowo stworzy u siebie model a’la YouTube, w którym będzie wychowywał własnych twórców, a do tego dojdzie dobry content od mediów i wsparcie reklamodawców - będzie mógł rywalizować z Instagramem.

Według Żukowskiego obecnie Instagram ma wiele przewag, które widzą zarówno użytkownicy, twórcy treści oraz reklamodawcy, dla których jest to kanał mniej ryzykowny i bardziej zrozumiały do prowadzenia komunikacji. - W internecie wszystko zmienia się bardzo szybko, musimy chwilę odczekać aż dostrzeżemy zmiany. Pół roku temu, gdy pojawiła się funkcja Instagram Stories pierwsze wyniki nie wskazały przejścia użytkowników Snapchata do tego serwisu, a więc za kolejne pół roku może okazać się, że oba serwisy wciąż mają się dobrze - spekuluje ekspert.

Piotr Krauschar, partner zarządzający FaceAddicted nie jest zdziwiony odbieraniem użytkowników Snapchata przez Instagram Stories. -  To co się dzieje, czyli przechodzenie użytkowników lub częstsze używanie Instagram Stories w porównaniu do Snapchata nie jest żadnym zaskoczeniem - ocenia Krauschar.

- Snapchat jest po prostu trudniejszy w obsłudze, zwłaszcza dla starszej grupy odbiorców. Nie bez powodów hasło „za stary na Snapchata, za młody by umrzeć" zdobyło dość sporą popularność. Dla tych osób ideałem jest Instagram Stories - łatwość obsługi, znajomość całej platformy Instagram, znane środowisko i liczba znajomych na Instagramie. To wszystko powoduje, że zaraz po tym jak Instagram skopiował Snapchata, nie bez powodu wieściliśmy przyszłe problemy Snapchata. Instagram, a właściwie Facebook ma wszelkie narzędzia i umiejętności, by od ręki skopiować unikalne rozwiązania i to nie tylko Snapchata - podsumowuje menedżer z FaceAddicted.

Autor: ps

Wiecej informacji: Instagram Stories, Instagram, Snapchat

Komentarze (1) Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl

  reklama

POPULARNE

Zobacz więcej

Newsletter

Monitoring mediów

Zobacz więcej