SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

W „Sprawie dla reportera” pokazano poniżanego Kononowicza. Jest interwencja RPO i dochodzenie KRRiT

Rzecznik Praw Obywatelskich zainterweniował w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji w sprawie materiału, wyemitowanego w programie „Sprawa dla reportera”, a opisującego wykorzystywanie przez patostreamerów Krzysztofa Kononowicza. Rzecz w tym, że w reportażu wykorzystano jako ilustrację fragmenty takich nagrań, a to wzbudziło podejrzenia RPO, czy nie przekroczono przepisów. W odpowiedzi szef KRRiT informuje, że wszczął już postępowanie wyjaśniające w sprawie.

Rzecznik Marcin Wiącek zainteresował KRRiT sprawą Kononowicza po tym, jak został on bohaterem jednego z odcinków „Sprawy dla reportera” (wyemitowanego 13 października br.). Pokazano tam, że patostreamerzy umieścili w mieszkaniu i na posesji mężczyzny kamery z nagrywaniem dźwięku, wykorzystując zebrany w ten sposób materiał do transmisji internetowej z jego życia. „Treści nagrań często mają charakter wulgarny, przemocowy, a przede wszystkim uwłaczający godności tej osoby” – pisze RPO.

Nagrania są udostępniane na YouTube i w portalach społecznościowych, zarządzanych przez osobę prywatną. „Według mediów w niecałe dwa lata było 77 mln wyświetleń, a wykorzystujący nagrania zarabiają na tym” – alarmuje Rzecznik.

 

Interwencja w KRRiT…

Rzecznika zainteresował los Krzysztofa Kononowicza i zainterweniował w jego sprawie w prokuraturze oraz w Urzędzie Ochrony Danych Osobowych. Osobnym pismem poinformował jednak KRRiT, że Elżbieta Jaworowicz w swoim programie wykorzystała fragmenty nagrań patostreamerów, a to może być niezgodne z przepisami.

W ocenie RPO, audycja mogła wskutek tego (zdaniem rzecznika) naruszać art. 18 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji. „Zgodnie z tym przepisem audycje i przekazy nie mogą propagować m. in. postaw i poglądów sprzecznych z prawem, moralnością i dobrem społecznym” – czytamy w piśmie. Nie mogą też zawierać treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminujących ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne.

„Szczególne obowiązki spoczywają tu na mediach publicznych, których programy powinny sprzyjać integracji społecznej, w tym przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu” – pisze Rzecznik Praw Obywatelskich. I dlatego prosi Macieja Świrskiego o zajęcie się i zbadanie sprawy reportażu w „Sprawie dla reportera”.

…i szybka odpowiedź: jest postępowanie

W odpowiedz szef Rady pisze, że w KRRiT zostało już wszczęte postępowanie wyjaśniające w tej sprawie, na podstawie skargi otrzymanej od widza. „Obecnie do zarządu TVP skierowana została prośba o uzupełnienie przedstawionego stanowiska i odniesienie się również do pisma otrzymanego 2 listopada 2022 roku od Pana Rzecznika” – czytamy w stanowisku przewodniczącego KRRiT, Macieja Świrskiego, nadesłanym do RPO.

Dalej Świrski zwraca uwagę, że twórcy audycji chcieli po prostu zwrócić uwagę opinii publicznej na „niezmiernie niebezpieczne zjawisko społeczne”, jakim jest wykorzystywanie ludzi chorych i niezaradnych życiowo. - Grupa tzw. patostreamerów szeroko relacjonując informacje na ich temat w różnych portalach internetowych, naruszając przy tym godność tych ludzi i ich wszelkie dane osobowe oraz wykorzystując ich sytuację, zarówno tę życiową jak i zdrowotną, czerpie z tego procederu znaczne korzyści majątkowe” – pisze przewodniczący KRRiT, dodając: - Wyrażam przekonanie, że w takich sytuacjach ważne jest działanie solidarne z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji, w tym powiadamianie właściwych organów porządku publicznego w interesie służącym osobom wykorzystywanym w tych niecnych celach oraz służącym ogółowi obywateli, w tym osób nieletnich.

Maciej Świrski skierował także wniosek o podjęcie działań w związku z filmami treściami umieszczonymi na YouTube do nowo powołanej komórki - Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.

Jesienne odcinki „Sprawy dla reportera” śledzi średnio 1,25 mln widzów, o 330 tys. oglądających mniej niż przed rokiem - wynika z raportu Wirtualnemedia.pl. Przełożyło się to na 11,57 proc. udziału w rynku wśród wszystkich widzów, 6,27 proc. w grupie komercyjnej 16-49 oraz 7,54 proc. w grupie 16-59.

Udział TVP1 w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów w 2021 roku wyniósł 9,76 proc.

Dołącz do dyskusji: W „Sprawie dla reportera” pokazano poniżanego Kononowicza. Jest interwencja RPO i dochodzenie KRRiT

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Klub recenzentki Scholl
Ela i jej robienie idiotów z tzw bohaterów tych felietonów. W studio lichutka merytorycznie staroń i inni tzw eksperci. Program to totalne dno
odpowiedź
User
Grochal
Nie oglądam sprawy dla reportera. Poniżanie błoto cyrk za 2 miliardy. Jaworowicz na emeryture!
odpowiedź
User
Obchody
Uwierzcie,ona ma to wszystko gdzieś. Jest wiele rzeczy, które ją kompromitują.
odpowiedź