SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Sprzedaż Tigera wzrosła po kryzysie wizerunkowym

Udziały rynkowe marki napoju energetycznego Tiger, produkowanego przez Maspex Wadowice po aferze z wpisem na Instagramie - wbrew zapowiedziom wielu - zamiast spadać, wzrosły. - Bojkoty marek z powodów ideologicznych są nieskuteczne. Przynoszą efekt odwrotny do zamierzonego - komentuje dla Wirtualnemedia.pl Jakub Bierzyński, szef domu mediowego OMD Poland.

Article

Z raportu Centrum Monitorowania Rynku, które zbiera dane z kas fiskalnych wynika, że marka napoju energetycznego Tiger zaczęła odzyskiwać utracone udziały rynkowe.

Przypomnijmy - 9 sierpnia „wybuchła” afera związana z zamieszczonym na profilu Tigera na Instagramie wpisie nawiązującym do 1 sierpnia. Na zamieszczonej grafice pokazano środkowy, wyprostowany palec, a pod nim hasło „1 sierpnia. Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie”.

Maspex niemal natychmiast usunął profile marki z Instagrama i Twittera, zerwał umowę z odpowiedzialną za obsługę marki w mediach społecznościowych agencją J. Walter Thompson, zamieścił przeprosiny w mediach, przekazał 500 tys. zł Powstańcom Warszawskim. Krytycznie do wpisu odniosły się organizacje branżowe - SAR oraz IAA.

Według analizy CMR, udziały w sprzedaży napojów energetycznych marki Tiger w tygodniu od 14 do 21 sierpnia wzrosły o 0,7 pkt. proc., w porównaniu z tygodniem poprzednim i wyniosły 19,8 proc.

Z tego samego badania wynika, że od początku lipca w sprzedaży Tigera widoczny był trend spadkowy - na początku miesiąca udział tej marki w sprzedaży wynosił 22,3 proc, podczas gdy w połowie sierpnia było to już 19,1 proc. W ciągu siedmiu tygodni marka zanotowała w analizowanej grupie placówek spadek sprzedaży o 3,2 pkt. proc.

Dane obejmują ok. 400 sklepów niezależnych i z tzw. miękką franczyzą o pow. do 300 m.kw. Ujawnił je prezes domu mediowego OMD, Jakub Bierzyński. Dane z pozostałych 5,5 tys. sklepów sieciowych mają być dostępne pod koniec tego tygodnia.

Przedstawiciele Maspexu Wadowicie, producenta Tigera, nie chcieli oficjalnie komentować tych danych. - Tiger sprzedawany jest we wszystkich kanałach sprzedaży i na podsumowania jest stanowczo za wcześnie - stwierdziła Dorota Liszka, manager ds. komunikacji korporacyjnej Grupy Maspexu w komentarzu przesłanym redakcji portalu Wirtualnemedia.pl.

„Ideologiczne bojkoty sprzyjają markom”

Czy zatem wielotygodniowa medialna wrzawa wyszła Tigerowi na dobre? Zdaniem Jakuba Bierzyńskiego, prezesa domu mediowego OMD, każdy bojkot kończy się dla marek korzystnie, niezależnie od przyczyny. Trudno jednak na podstawie danych obejmujących fragment rynku stwierdzić, czy w przypadku Tigera wzrost sprzedaży wynika bezpośrednio z kryzysu.

- Przełamać tendencję spadkową sprzedaży nie jest łatwo - a Tigerowi się to udało. Bardzo trudno powiedzieć, czy obecny wzrost sprzedaży się utrzyma. Nie wiadomo bowiem, z czego wynikały wielotygodniowe spadki sprzedaży. Jedno jest pewne - ideologiczne bojkoty sprzyjają markom, niezależnie od tego, czy mogą liczyć na szerokie poparcie społeczne czy nie. Tigerowi afera rozpętana na Instagramie bardzo pomogła - komentuje Jakub Bierzyński w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

W czym upatrywać przyczyn wzrostu sprzedaży produktów marek ostro krytykowanych w mediach i przez część klientów? Zdaniem Bierzyńskiego, tzw. bojkoty konsumenckie służą markom, ponieważ koniec końców, wybierając produkty do koszyka, przeciętny konsument nie bierze pod uwagę ich konotacji politycznych czy ideologicznych. Bardziej skłonny jest wybrać markę, o której cokolwiek słyszał.

- Jak widać na przykładzie Tigera, ale i innych marek - Cisowianki, Ciechana - wzywanie do bojkotu produktów zawsze kończy się efektem przeciwnym do zamierzonego - wzrostem ich sprzedaży. Dzieje się to niezależnie od tego, czy to lewica wzywa do bojkotu produktów kojarzonych z prawicą, czy odwrotnie. Ludzie nie mają bowiem ideologicznych uprzedzeń wobec marek. W momencie gdy wchodzą do sklepu i stają przed półką, mają tendencję do wyboru tego produktu,  który z czymkolwiek im się kojarzy, o jakim ostatnio słyszeli, tego który jest w mniejszym stopniu anonimowy. W przypadku Tigera sprawdziła się stara PR-owa zasada - nieważne jak mówią ważne, żeby nie przekręcili nazwy. Ludzie wybierają te produkty, o których coś się mówiło - nieważne, co. Naturalnie zatem po bojkocie rośnie sprzedaż tych marek, które funkcjonowały w mediach - i to nie w formie reklam, ale w formie samej nazwy, jaka przewijała się w różnym kontekście z dużą intensywnością przez media masowe, w programach informacyjnych - ocenia Jakub Bierzyński.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Sprzedaż Tigera wzrosła po kryzysie wizerunkowym

97 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
krytyk
Dziękuję Pan Rachoń :)
43 41
odpowiedź
User
Gieno
Afera wybuchła 1 sierpnia z tego co kojarze wtedy było 20,2 , 7 sierpnia było(apogeum) 19,5 następnie 14stego 19,1 dopiero 21 urosło na 19,8 ale to i tak mniej jak z 31 lipca
49 16
odpowiedź
User
Gieno
A tytuł powininien być Tiger odzyskuje po afeże
35 15
odpowiedź
User
ja
A wy się znów czepiata. Jakie fakty,jaka prawda,ważna jest teza i lansowany kierunek myślenia i utwierdzania sie i odbiorców.Pamiętajcie,największy w historii spadek i wzrost na wprost...
a tak serio,warto wiedzieć kim jest ekspert i komentator,czyje są opinie i tyle i aż tyle.Chciałoby się,by od tego znaczenie opinii nie było aż tak zależne,ale co zrobić;nie tracąc nadziei,marząc, być realistą.
Oczywiście,że jest coś takiego jak proza życia,nawyki,brak alternatywy,przekora dotychczasowych,czy nowych odbiorców,ale sama teza wygodna,by wszystko było wolno,by wszystko było dozwolone,słynna teza o zakazanym owocu,teza,już trochę w inne branży,ale o to samo idzie,o nie krytykowaniu tego,co nam się nie podoba. Ileś prawdy zawsze w takich tezach jest;zresztą ile razy w ciągu ostatnich lat wielu mówi,dalej dalej tak róbcie,a rządowi wzrośnie.:) tak krytykujcie cieszy się ktoś z innej strony,wreszcie kupią,zagłosują na mnie. Teza mająca mnóstwo -ów i przykładów przeczących,tych za też oczywiście.Ja mam nadzieję,że jednak ta afera im sięnie opłaciła,wręcz przeciwnie,ale tu chodzi o coś więcej..pomarzyć można i nie tracić nadziei.A z tego wniosek ma być jeden,nie reagować,bo skutek będzie odwrotny.Jasne ech...a że nieraz będzie...
11 18
odpowiedź
User
ja
Wzrosła po..każdy zrozumie co chce, najlepiej gdyby zrozumieli:wzrosła mimo,w czasie,jest większa niż przed.Ale napisane jest:wzrosła po,więc jakby co..ech.
11 20
odpowiedź
User
lol
Spadki sprzedaży mogły wynikać z tego, że ludzie ostatnio niechętnie sięgają po sztuczne energetyki z rakotwórczymi barwnikami typu karmel amoniakalno-siarczynowy oraz substancjami słodzącymi, które są odpowiedzialne za szereg chorób oraz otyłość (syrop glukozowo-fruktozowy) no ale co ja tam wiem. przecież to wszystko polityka i bojkot super marki.
24 16
odpowiedź
User
prawnik
A jak Wam mówiłem, że tak się stanie, to nie chcieliście słuchać.
13 16
odpowiedź
User
@mchlrj
Wcześniej pisałem, że nieco żal Włocławka i Decomorreno. Dziś już tego nie odczuwam. Czerpanie korzyści przez Maspex z upowszechniania prymitywizmu tylko utwierdza mnie w przekonaniu, żeby trzymać się od nich z daleka.
45 8
odpowiedź
User
Analityk
I dlatego firmy nie kupują danych z CMR, bo ta "pseudoanaliza" się kupy nie trzyma. 400 małych sklepów, wyjęty tylko Tiger, brak danych sprzed roku. I po jednym tygodniu niewielkiego wzrostu, dziennikarz udowadania tezę, która pasuje politycznie panu Bierzynskiemu! Żenujący poziom.
50 3
odpowiedź
User
Gupki
Bo grupa docelowa nie umie czytać przecież! Bo przeczytali jeden artykuł. Bo przejęli się powstańcami. Mają w d. Bo są prymitywami jak sam prezes. Nic dziwnego, że przeszła ta strategia, skoro to ten sam poziom prymitywizmu.
13 21
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing