Ziemkiewicz wygrał z Michnikiem - nie musi przepraszać za „terroryzowanie pozwami” i „usłużnych sędziów”

Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że publicysta „Do Rzeczy” i TV Republiki Rafał Ziemkiewicz nie musi przepraszać redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Adama Michnika za stwierdzenie, że ten „terroryzuje swoich oponentów” przy pomocy „usłużnych, rozgrzanych sędziów”.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
Ziemkiewicz wygrał z Michnikiem - nie musi przepraszać za „terroryzowanie pozwami” i „usłużnych sędziów”
Shutterstock.com

Adam Michnik pozwał Rafała Ziemkiewicza za stwierdzenie z felietonu opublikowanego wiosną ub.r. w „Gazecie Polskiej”. Ziemkiewicz komentował w nim przegraną Jarosława Marka Rymkiewicza w procesie z Agorą dotyczącym określenia redaktorów „Gazety Wyborczej” mianem „duchowych spadkobierców Komunistycznej Partii Polski”. Publicysta stwierdził, że Adam Michnik zwykł terroryzować swoich przeciwników pozwami sądowymi, wykorzystując do tego „usłużnych, rozgrzanych sędziów” (przeczytaj więcej na ten temat).

Michnik uznał, że te słowa naruszyły jego dobra osobiste, bo zarzucały mu stosowanie terroru. Przed sądem domagał się od Ziemkiewicza przeprosin i wpłaty 50 tys. zł na Zakład dla Niewidomych w Laskach.

Publicysta „Do Rzeczy” bronił się, twierdząc, że słowa o „usłużnych, rozgrzanych sędziach” to przypomnienie komentarza Bronisława Komorowskiego do wygranego procesu z Jarosławem Kaczyńskim w czasie kampanii prezydenckiej w 2010 roku. Natomiast stwierdzenie o „terroryzowaniu” to hiperboliczne podkreślenie częstotliwości, z jaką Adam Michnik wytacza procesy o ochronę swoich dóbr osobistych. Ziemkiewicz podkreślił, że jako publicysta ma prawo do takiego wyrazistego przedstawiania własnych opinii.

Sąd Okręgowy w Warszawie w czwartek oddalił pozew Adam Michnika, orzekając, że stwierdzenia Rafała Ziemkiewicza nie przekroczyły granic dopuszczalnej krytyki - gwarantowanej przez swobodę wypowiedzi, nie naruszyły dóbr osobistych redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” ani nie miały dla niego negatywnych konsekwencji.

grafika

Orzekająca w sprawie sędzia zwróciła uwagę, że pisząc o terroryzowaniu, Ziemkiewicz nie miał na myśli metod terroru, tylko zgodne z prawem procedury sądowe, a słowa o „usłużnych, rozgrzanych sędziach” nie sugerują korumpowania ich przez Michnika, tylko są aluzją do wypowiedzi Bronisława Komorowskiego. Sędzia zaznaczyła, że jako redaktor naczelny dużego dziennika Adam Michnik musi być ponadprzeciętnie odporny na krytyczne opinie, które nie wywołują dla niego negatywnych skutków, zwłaszcza te ukazujące w mediach, takich jak „Gazeta Polska”, które sam negatywnie ocenia.

Wyrok nie jest prawomocny. Ponieważ na jego ogłoszeniu nie był obecny pełnomocnik Adama Michnika, nie wiadomo, czy odwoła się do sądu apelacyjnego.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Brzoska kpi z tłumaczeń zagranicznego konkurenta. "Zacznijcie płacić podatki"

Brzoska kpi z tłumaczeń zagranicznego konkurenta. "Zacznijcie płacić podatki"

TVN odsłania karty. To oni poprowadzą program "Taskmaster"

TVN odsłania karty. To oni poprowadzą program "Taskmaster"

Chiński robot pobił ludzki rekord świata. Wygrał półmaraton

Chiński robot pobił ludzki rekord świata. Wygrał półmaraton

Polskie Radio nadaje od 100 lat. Historia od przedwojnia, słynne audycje i twórcy

Polskie Radio nadaje od 100 lat. Historia od przedwojnia, słynne audycje i twórcy

Czego słuchają Polacy? Radio przed muzyką z aplikacji, a smartfon dogania radioobiornik

Czego słuchają Polacy? Radio przed muzyką z aplikacji, a smartfon dogania radioobiornik

AI zaczyna mówić jak człowiek. Google wprowadza syntezator mowy

AI zaczyna mówić jak człowiek. Google wprowadza syntezator mowy