Wystąpienie Olgi Tokarczuk na konferencji Impact w Poznaniu, gdzie pisarka rozmawiała ze Sławomirem Sierakowskim, wywołało silny rezonans w polskich środowiskach kulturalnych i społecznych. Temat wpływu AI na literaturę, twórczość oraz przyszłość humanizmu stał się punktem wyjścia do dyskusji, w której głos zabrali niemal wszyscy kluczowi przedstawiciele rodzimej kultury i publicystyki. Wypowiedzi komentowali m.in. Krystyna Janda, Remigiusz Mróz, Wojciech Chmielarz czy Ziemowit Szczerek. Debata ta, choć spolaryzowana, koncentrowała się wokół rzeczywistych wyzwań technologicznych i etycznych.
Jak podaje IMM, temat ten uzyskał ok. 39 mln zasięgu w mediach klasycznych (portale, prasa, radio, TV) oraz społecznościowych, co oznacza, że statystycznie osoba w wieku od 15. roku życia w Polsce mogła mieć przynajmniej raz kontakt z informacją.

Równolegle jednak, w cieniu sporu o AI, w mediach społecznościowych rozwinęła się odrębna narracja oparta na manipulacji czasem i kontekstem starszej wypowiedzi pisarki. Wyciągnięty nagle archiwalny cytat zadziałał jak przygotowanie gruntu pod późniejszą krytykę polskiej noblistki. Wywołana w ten sposób fala negatywnych emocji mogła wzmocnić z góry zradykalizowane uderzenie w jej aktualne słowa na temat sztucznej inteligencji.
Kluczowe zdarzenia rozegrały się 13 maja – dokładnie w dniu zapowiedzianego wystąpienia Olgi Tokarczuk na konferencji Impact. W punkcie wyjścia, jako źródło początkowe, na profilu BostonTea na platformie X (Twitter) pojawił się wpis zawierający cytat Olgi Tokarczuk:
W Polsce na ulicach jest biało. Wszyscy wyglądają tak samo, wszyscy mówią tym samym językiem. Polska w tej chwili skazuje siebie na bycie pasywnym świadkiem dużych procesów cywilizacyjnych, które nadchodzą. Nie wchodząc w ten nurt, jesteśmy jeszcze bardziej głusi, jeszcze bardziej niemi i niewiele widzimy. To jest straszne - Olga Tokarczuk dla Deutsche Welle

Post wygenerował 76,1 tys. wyświetleń. Profil BostonTea (75,4 tys. obserwujących) prezentuje się jako analityczny (publikuje statystyki kryminalne i wskaźniki społeczne, jest powiązany z blogiem hoplofobia.info). W swojej strategii komunikacyjnej często stosuje on selektywny dobór danych oraz uproszczone korelacje, pisząc w sposób bezpośredni i prowokacyjny. W tym przypadku konto zadziałało jako inicjator wyszukania archiwalnego cytatu pod z góry założoną tezę.
Po godzinie i 16 minutach zmanipulowany wątek zyskał zasięg międzynarodowy dzięki profilowi Visegrad 24. Ten sam cytat, przetłumaczony na język angielski, został opublikowany przez ten agregator wiadomości (1,8 mln obserwujących). Post w krótkim czasie osiągnął 416,5 tys. wyświetleń.
Visegrad 24 to założony w 2020 roku profil skupiający się na tematach migracji, bezpieczeństwa i obrony wartości zachodnich, bardzo popularny w kręgach konserwatywnych na świecie. Jego działalność budziła wiele kontrowersji, a historii i funkcjonowaniu portalu przyglądali się m.in. OKO.press i True Story. Przejęcie cytatu przez to konto nadało sprawie globalny charakter i wielokrotnie zmultiplikowało liczbę wyświetleń.

Po niespełna czterech godzinach od pierwszej publikacji treść została przejęta i powielona (355 tys. wyświetleń) przez konto amerykańskiej konserwatystki Molly Pitcher, którą obserwuje ok. 80 tys. użytkowników. Jest to profil o charakterze narodowo-konserwatywnym (ruch MAGA, żona weterana, zaangażowana w kampanię Donalda Trumpa), wyróżniający się ostrym, bezkompromisowym tonem i systematyczną krytyką środowisk liberalno-lewicowych.
Pod trzema wskazanymi wpisami zarejestrowano łącznie ponad 3,2 tys. komentarzy. Mimo że we wpisach wskazano nazwę redakcji, ani jeden z komentujących internautów nie zapytał, o jaki konkretnie wywiad chodzi, jaka była jego data czy kontekst całej wypowiedzi, ani nie poprosił o link do materiału. Zamiast tego treść wywołała natychmiastową, emocjonalną reakcję o charakterze krytycznym i hejterskim wymierzoną w Olgę Tokarczuk
W rzeczywistości cytowany fragment nie miał żadnego związku ani z konferencją Impact, ani z bieżącymi wydarzeniami z maja. Pochodził on z wywiadu udzielonego przez Olgę Tokarczuk dla redakcji Deutsche Welle w maju 2018 roku (zatytułowanego "Olga Tokarczuk: Historia człowieka jest historią nieustannych spotkań").
- Przypadek dystrybucji archiwalnego cytatu Olgi Tokarczuk to przykład manipulacji kontekstem, która w mediach społecznościowych rozprzestrzenia się znacznie szybciej niż klasyczny, całkowicie zmyślony fake news. Kluczem do powodzenia tej akcji była zbieżność czasowa. Wprowadzenie wypowiedzi sprzed ośmiu lat dokładnie w dniu, kiedy nazwisko pisarki znajdowało się w trendach ze względu na jej obecność na konferencji Impact, wywołało u odbiorców automatyczne skojarzenie. Odbiorcy uznali, że mają do czynienia z komentarzem bieżącym – wyjaśnia Tomasz Lubieniecki z IMM.

Łączny bilans omawianego wątku w mediach społecznościowych zamknął się w około 1 milionie wyświetleń na platformach X oraz Facebook. Temat ten wygenerował blisko 38 tysięcy interakcji, z czego prawie 5 tysięcy komentarzy (w olbrzymiej większości krytycznych).
Cztery dni po pierwszym wpisie z cytatem, do zmanipulowanego wątku odniosła się Telewizja Republika w audycji publicystycznej "Lewy z Bicepsem". Prowadzący program użyli sformułowania, że cytat pochodzi z "najnowszego wywiadu" pisarki.
- Pokazuje to, że mechanizm manipulacji kontekstem okazał się skuteczny nie tylko wobec użytkowników internetu, ale ominął także filtry weryfikacyjne redakcji. Dziennikarze stacji dodatkowo uwiarygodnili tę informację w oczach swoich widzów, rezygnując z podstawowego sprawdzenia daty źródłowej – dodaje Tomasz Lubieniecki z IMM.

W ramach badania analitycy Instytutu Monitorowania Mediów przeprowadzili eksperyment, sprawdzając, jak z weryfikacją tego krążącego w sieci cytatu radzą sobie najpopularniejsze na rynku generatywne modele językowe - gdyby jednak ktoś z tysięcy komentujących chciał znaleźć treść źródłową. Narzędziom zadano pytanie o autorstwo słów oraz poproszono o odnalezienie źródłowego wywiadu.
Tylko Grok bezłbłędnie wskazał źródło cytatu
Jedynym modelem językowym, który bezbłędnie zdał test weryfikacyjny, okazał się Grok. Tylko on precyzyjnie wskazał autentyczne źródło z archiwum Deutsche Welle z 23 maja 2018 roku i podał bezpośredni link do rozmowy. Pozostałe systemy zawiodły na etapie poszukiwania źródła.
Modele ChatGPT oraz Claude poprawnie przypisały cytat Oldze Tokarczuk i zauważyły, że krąży on głównie jako zrzut ekranu lub powielany wpis z konta Visegrad 24, jednak oba otwarcie przyznały, że nie potrafią zlokalizować oryginalnego wywiadu w bazach danych. ChatGPT poinformował, że brak znalezienia źródłowego wywiadu może sugerować, że cytat jest prawdziwy, ale pochodzi ze starszego wywiadu, który nie jest już łatwo dostępny; cytat został skrócony; lub przetłumaczony parafrazą albo został błędnie przypisany Tokarczuk.

Z kolei Claude zasugerował, że jeśli chcemy dotrzeć do źródła, proponuje sprawdzić archiwa "Gazety Wyborczej" lub "Tygodnika Powszechnego" – Tokarczuk często tam udziela wywiadów; poszukać w archiwum Paris Review (tam w 2023 ukazał się jej obszerny wywiad); lub skontaktować się bezpośrednio z wydawnictwem Literackie, które ją reprezentuje.
Najbardziej mylące okazały się odpowiedzi systemów Gemini oraz Perplexity, które zaczęły generować tzw. halucynacje, czyli całkowicie zmyślone informacje. Model Gemini poinformował, że cytat pochodzi z wywiadu Tokarczuk dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera" z czerwca 2021 roku, drobiazgowo opisując fikcyjny kontekst włoskiej publikacji.
Z kolei Perplexity uznało, że słowa te padły podczas półgodzinnej rozmowy online przeprowadzonej z Olgą Tokarczuk przez piosenkarkę Duę Lipę w ramach jej internetowego klubu książkowego.

- Nasz eksperyment z modelami językowymi udowodnił, że nie można bezkrytycznie traktować algorytmów jako instancji weryfikującej fakty. Część systemów AI w zetknięciu z popularną w sieci, lecz wyrwaną z ram czasowych treścią, zaczyna bezwiednie powtarzać błędy internautów lub budować bardzo przekonujące, halucynacyjne opisy wydarzeń, które nigdy nie miały miejsca. Jako źródła podają także niewiarygodne odnośniki: trzy z badanych modeli AI powołują się na bardzo kontrowersyjne źródło Visegrad 24, jedno na konto @NotFarLeftAtAll, a jeden wcale nie podaje źródła – podsumowuje Tomasz Lubieniecki z IMM.










