SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

KRRiT krytykuje zmiany w mediach publicznych i liczy na nową ustawę. „Pracę w TVP i PR straciło ponad 100 osób”

- Skala zwolnień w mediach publicznych jest bezprecedensowa - przekonuje Jan Dworak, przewodniczący KRRiT, wyliczając, że zwolniono z nich ostatnio ponad 100 osób. Liczy on, że sytuację w mediach publicznych poprawi nowa ustawa medialna, którą przygotowali posłowie PiS.

Jan Dworak, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, foto: PAP/Jakub KamińskiArticle

Od stycznia br. obowiązuje tzw. mała nowelizacja ustawy medialnej, która zmieniła zarządy i rady nadzorcze Telewizji Polskiej i Polskiego Radia oraz 17 spółek radia regionalnego. Nowe kierownictwa tych mediów mianował bezpośrednio minister skarbu państwa - szefem TVP został Jacek Kurski, a Polskiego Radia - Barbara Stanisławczyk.

KRRiT wyliczyła, że podczas ich zmiany z Telewizji Polskiej zostało zwolnionych ponad 80 osób (w tym 34 dziennikarzy oraz 22 wydawców/redaktorów), a z Polskiego Radia ponad 20 (doprecyzowując duża część z nich odeszła za porozumieniem stron). Liczba zwolnionych w rozgłośniach regionalnych nie jest dokładnie znana, ale wymieniono np. 54 z 68 członków ich rad nadzorczych. Zmieniło się 12 z 17 prezesów tych stacji.

- Nie było takiej skali zwolnień z powodów politycznych w historii mediów publicznych po 89. roku - mówił na konferencji Jan Dworak, szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Przewodniczący KRRiT podkreślił, że w 2011 roku Krajowa Rada przyjęła stanowisko w sprawie niełączenia funkcji polityków oraz członków władz mediów publicznych. - Całkowicie wyeliminowaliśmy działaczy partyjnych z udziału w konkursach w 2015 roku - mówił Dworak.

Tymczasem po zmianie ustawy medialnej na 48 członków rad nadzorczych mediów publicznych aż 28 to działacze partii rządzących, w tym 13 z nich pełni obecnie funkcje radnego czy starosty.

- Jest to godne krytyki - podkreślił na konferencji Dworak, wymieniając, że nowelizacja m.in. zlikwidowana kadencyjność zarządów mediów publicznych i usunęła kryteria wyboru członków zarządów i rad nadzorczych.

- Mam nadzieję, że władztwo ustawy przejściowej będzie krótkie. To rodzaj komisarycznego zarządzania mediami publicznymi - podsumował Witold Graboś, wiceszef KRRiT.

Uchwalona pod koniec ub.r. nowela ustawy o radiofonii i telewizji obowiązuje do końca czerwca br. Potem ma ją zastąpić tzw. duża nowelizacja. Jak podała Polska Agencja Prasowa, posłowie PiS przygotowali w sumie trzy dokumenty: projekt ustawy o mediach narodowych, projekt ustanawiający tzw. składkę audiowizualną oraz projekt wprowadzający przepisy o mediach narodowych i składce audiowizualnej. Trafią one do Sejmu pod koniec kwietnia lub na początku maja br.

Przekształcenie TVP, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej w media narodowe ma nastąpić 1 lipca br. Projekt ustawy zakłada, że wyboru władz mediów publicznych będzie dokonywała pięcioosobowa Rada Mediów Narodowych wybierana przez Sejm, Senat i prezydenta na 6-letnią kadencję. Powstaną też Społeczne Rady Programowe, utworzone z kandydatów zgłaszanych przez organizacje społeczne, związki zawodowe, związki wyznaniowe i stowarzyszenia, które mają oceniać realizację misji przez poszczególne media i będą mogły występować z wnioskami personalnymi.

Umowy o pracę obecnych pracowników mediów publicznych wygasną 30 września br. Do tego czasu kierownictwo ma czas na zawarcie z pracownikiem umowy przewidującej dalsze trwanie stosunku pracy. Ustanowiona ma zostać powszechna składka audiowizualna, która wyniesie 15 zł miesięcznie. Opłata będzie doliczana do rachunku za prąd elektryczny. Nie zapłacą jej m.in. osoby po 75. roku życia.

- Liczymy, że nowa ustawa medialna rozwiąże dwie kwestie - finansowanie mediów publicznych i uspołecznienie ich, czyli oddanie ich społeczeństwu władzy - mówił Jan Dworak. Nie chciał jednocześnie oceniać poszczególnych zapisów projektów ustawy, które ujawnił PAP.

- Nauczyliśmy się ostrożności przy ocenianiu pomysłów, które nie są formalne - dodał Dworak. Wyraził jednak nadzieję, że nowa ustawa wyeliminuje aktywnych działaczy partyjnych z władz mediów publicznych.

Szef KRRiT liczy, że rozwiązania zaproponowane w nowelizacji zostaną poddane szerokim konsultacjom społecznym.  Mimo, że składane projekty będą inicjatywami obywatelskimi, to również PiS chce, aby w tej sprawie odbyły się konsultacje, a także wysłuchanie publiczne.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: KRRiT krytykuje zmiany w mediach publicznych i liczy na nową ustawę. „Pracę w TVP i PR straciło ponad 100 osób”

20 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Krzychu
Za kilka miesięcy zmieni się skład KRRiT.
odpowiedź
User
Dziecko
Krajowa Rada próbowała ocenić misję TVP porównując ją z dwiema komercyjnymi stacjami, które nie są objęte ustawą, po czym wysnuła wniosek, że TVP nie spełnia misji. Na podstawie porównania z prywatnymi nadawcami? To jakiś żart a nie analiza, Krajowa Rada się kompromituje wyciągając takie wnioski
odpowiedź
User
janlka
tylko tyle? dziwne ,przeciez to co sie działo to był cyrk,kpina, nie wiadomości tylko komentarze,to było gorsze niż TVN.
odpowiedź
User
Łuki
Ostanie podrygi KRRITV , dworak to sługus PO i Komorowskiego
odpowiedź
User
darmowy komentarz
No proszę, ile osób już dziś zarobiło za komentarz :-)
Różnica między PO i PiS była taka, że jak PiS dopadało koryta, to zmieniali prawo, by odepchnąć od koryta innych, bo t.k.m. Jak PO odzyskało koryto, to zmiany w mediach nastąpiły na podstawie pisowskiego prawa - w terminach i na zasadach przewidzianych ustawami. W polskim radiu zmiana pisowskiego zarządu, rad nadzorczych i reszty dyrektorów nastąpiła 3 lata po odsunięciu pisu od władzy... i nie robiono czystek, wielu pisowców zostało. Teraz ta piąta kolumna zwolniła tych, którzy ich zostawili w pracy 4-5 lat temu...
Mam nadzieję, że jak pis przegra wybory to nowa władza wyrżnie ich w pień, bez litości. Oni nie zachowują żadnych standardów, więc w stosunku do nich też nie powinny obowiązywać.
odpowiedź