Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu przedstawiono informację na temat aktualnej sytuacji kadrowej, finansowej i organizacyjnej TVP Wilno oraz planów dotyczących dalszego funkcjonowania stacji.
Posłanka Paulina Matysiak przypomniała, że budżet stacji został zmniejszony z 36 mln zł w 2025 r. do 20 mln zł w 2026 r. Jak zaznaczyła, spowodowało to cięcia w liczbie programów, co doprowadziło do likwidacji 22 z nich. - Ważną sprawą jest również utrata samodzielności kanału ze względu na powołanie i utworzenie nowej struktury w Telewizji Polskiej — mówiła. TVP Wilno w marcu stało się częścią Ośrodka Mediów dla Zagranicy.
Dyrektor Ośrodka Mediów dla Zagranicy Michał Broniatowski wskazał, że na budżet TVP Wilno w 2026 r. przekazano 20 mln zł poza kosztami Telewizji Polskiej związanymi z nadawaniem, dystrybucją oraz marketingiem. Poinformował, że w przyszłym roku na produkcje tej anteny również planowany jest budżet na poziomie 20 mln zł.

- Według ustnego oświadczenia poprzedniego kierownictwa TVP Wilno, w 2025 r. w Wilnie zatrudnionych było 165 osób. Według stanu stwierdzonego przez nas po pierwszym przesianiu pracowników stan wynosił latem tego roku 122 osoby. Obecnie w Wilnie jest 88 osób zatrudnionych na rozmaitych umowach, które nie są etatami. W Warszawie telewizję Wilno obsługują 22 osoby — wskazał.
Broniatowski tłumaczył, że w nowej ramówce jest siedem programów publicystycznych, z czego jeden ma premierową emisję codziennie, pięć emitowanych jest premierowo raz na tydzień, a jeden - raz na miesiąc. W ramówce są również cztery programy newsowe nadawane na żywo.
Jak zaznaczył, programy premierowe w sumie dają 7 proc. dziennego czasu antenowego. - Reszta to albo powtórki własnych programów, albo programy brane z anteny całej Telewizji Polskiej. Rok temu ten stosunek wynosił 6 proc. - wskazał. Jak mówił, po obniżeniu budżetu Telewizji TVP Wilno o 40 proc. produkcja programów nawet wzrosła. - Wynika to z racjonalizacji kosztów — ocenił.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Gliński zwrócił uwagę, że celem mediów polonijnych jest prezentowanie polskiego punktu widzenia. - Ograniczanie tych naszych aktywów nielicznych, słabych i obecnie rozmontowywanych, to działanie przeciwko interesowi Polski — stwierdził.
Poseł Tadeusz Samborski (PSL) zwrócił uwagę na brak stałego kierownictwa TVP Wilno i odebranie stacji autonomii. - Telewizja zatraca atrybuty instytucjonalne, skoro jest tak niepewna kadrowo, niepewna finansowo i ma niepewną przyszłość. Występują wszystkie negatywne zjawiska, jakie mogą wiązać się dekompozycją — podkreślił.
Posłanka Urszula Augustyn (KO) podkreśliła, że przed zmianami w budżecie dokładnie zbadano, że przerost zatrudnienia w stacji był ogromny. - Państwo polskie powinno tak gospodarować i środkami i możliwościami swoimi, żeby wszystkie studia, wszystkie telewizje, które działają za granicą były odpowiednio doposażone i potraktowane — wskazała.

- Nie ma powodu, żeby ten sam materiał był robiony w Wilnie, w Warszawie i gdzieś jeszcze — mówiła. - Wszystkim zależy nam na tym, żeby pieniądze były wydawane racjonalnie, żeby materiały były robione na miejscu i w Polsce i żeby przekaz był jednolity i mądry — dodała.
TVP Wilno to samodzielny kanał działający w strukturze TVP SA. Powstał w 2019 r. jako część TVP Polonia, a w 2021 roku stało się samodzielnym kanałem. Od 3 marca 2026 r. TVP Wilno przestała funkcjonować jako samodzielna jednostka i została włączona do Ośrodka Mediów dla Zagranicy, który decyduje m.in. o wysokości budżetu stacji, który w tym roku wyniósł 20 mln zł, czyli o 40 proc. mniej niż w 2025 r.
Misją stacji jest wzmacnianie relacji polsko-litewskich, aktywizacja Polaków mieszkających na Litwie, tworzenie alternatywy dla rosyjskojęzycznych mediów oraz przeciwdziałanie rosyjskiej propagandzie. Polacy są na Litwie najliczniejszą mniejszością narodową, stanowią około 6,5 proc. ludności












