Decathlon chce sprzedawać używane rzeczy

Sieć sklepów ze sprzętem sportowym Decathlon uruchomiła platformę internetową, na której sprzedaje używane rzeczy. Na razie testuje to rozwiązanie w Belgii.

bg
bg
Udostępnij artykuł:
Decathlon chce sprzedawać używane rzeczy

Na uruchomionej przez Decathlon platformie można sprzedawać używane: sprzęt sportowy oraz odzież sportową. Cenę ustala osoba sprzedająca towar, a Decathlon zajmuje się takimi kwestiami, jak bezpieczna płatność, ewentualne kwestie sporne oraz transport. 

Ponadto sprzedawca nie musi martwić się o transport dużego i ciężkiego sprzętu sportowego - Decathlon odbierze go bezpośrednio od sprzedawcy. 

- Dużą barierą dla osób zajmujących się sprzedażą rzeczy używanych są trudności związane z dostarczeniem produktu do kupującego. Dlatego kładziemy nacisk na transport tego typu produktów, za pośrednictwem naszych partnerów - mówi Nicolas Deltenre, dyrektor ds. cyfrowych w Decathlonie. 

Platforma na razie została uruchomiona jedynie w Belgii i tylko tam jest testowana. Jeżeli spotka się z dużym zainteresowaniem, rozwiązanie to zostanie wprowadzone na innych rynkach w Europie. 

Author widget background

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Awaria Revoluta. Problemy z płatnościami i przelewami

Awaria Revoluta. Problemy z płatnościami i przelewami

Nie żyje inżynier transmisji z Polsatu. Pożegnał go Rymanowski

Nie żyje inżynier transmisji z Polsatu. Pożegnał go Rymanowski

Naczelny "Newsweeka" wytyka zdjęcie z całym wstępniakiem. Prokurator usunęła wpis

Naczelny "Newsweeka" wytyka zdjęcie z całym wstępniakiem. Prokurator usunęła wpis

Coraz więcej Polaków chce zniknąć z internetu. Piszą do Google

Coraz więcej Polaków chce zniknąć z internetu. Piszą do Google

Zanim wybierzesz format, odpowiedz na jedno pytanie: co ma się wydarzyć dzięki tej kampanii?
Materiał reklamowy

Zanim wybierzesz format, odpowiedz na jedno pytanie: co ma się wydarzyć dzięki tej kampanii?

Usunięto odcinek Didaskaliów. Wyżga: nie złapałem kontekstu, przepraszam

Usunięto odcinek Didaskaliów. Wyżga: nie złapałem kontekstu, przepraszam