84 proc. dorosłych Polaków deklaruje, że w dzieciństwie regularnie oglądało produkcje Disneya, a 82 proc. nadal odczuwa wobec nich sentyment – wynika z raportu "Pokolenie Disney. Jak historie, bohaterowie i wartości Disneya łączą pokolenia Polaków". Przygotowany został w ramach współpracy Uniwersytetu SWPS i Disney Polska.
Badanie ilościowe objęło 1 054 osoby w wieku od 18 do 80 lat. Wyniki przeanalizowano również osobno dla pokoleń baby boomers (urodzeni w latach 1946–1964), X (1965–1980), Y/milenialsi (1981–1996) i Z (1997–2012).
Badani najczęściej łączą historie Disneya z przyjaźnią i lojalnością (46 proc. respondentów). 43 proc. zwraca uwagę na zwycięstwo dobra nad złem, a 32 proc. na motyw pokonywania trudności. Ciekawsze od samej skali znajomości marki są jednak różnice pomiędzy generacjami.

Jakie produkcje cenią przedstawiciele poszczególnych pokoleń?
Wśród baby boomerów najlepiej rozpoznawalną produkcją jest "Królewna Śnieżka" – zna ją 78 proc. przedstawicieli tej generacji. Mimo że dostęp do filmów Disneya w ich dzieciństwie był znacznie bardziej ograniczony niż w przypadku kolejnych pokoleń, 84 proc. deklaruje dziś sentyment do tych produkcji.
Jeszcze ciekawiej wygląda przypadek pokolenia X. Dla osób dorastających w okresie transformacji ustrojowej amerykańskie filmy i seriale miały dodatkowe znaczenie. Aż 74 proc. przedstawicieli tej grupy określa Disneya jako "namiastkę świata zachodniego".
Najbardziej pokoleniowym tytułem okazały się "Gumisie" – rozpoznaje je 87 proc. przedstawicieli generacji X. W tej grupie silniej niż w innych wybrzmiewają też historie o dojrzewaniu, odpowiedzialności i radzeniu sobie z przeciwnościami.

Najmocniejszą deklarowaną więź z Disneyem widać u millenialsów. 82 proc. uznaje produkcje firmy za ważną część swojego dzieciństwa, a trzy czwarte zgadza się ze stwierdzeniem, że w pewnym sensie "wychowało się" na tych historiach. Nietrudno wskazać symbol tej generacji. "Króla Lwa" zna 94 proc. badanych millenialsów.
To pokolenie dorastało już w zupełnie innych warunkach niż generacja X: obok telewizji pojawiły się kasety VHS, a później DVD, dzięki czemu ulubione filmy można było oglądać wielokrotnie, a nie czekać na ich kolejną emisję. Z badania wynika również, że szczególnie ważną wartością odczytywaną przez milenialsów w disneyowskich historiach jest autentyczność.
Disney generacji Z, która mogła oglądać poszczególne produkcje także w Disney Channel, a później w Disney+, jest znacznie bardziej rozdrobniony. Obok klasycznych animacji funkcjonują filmy Pixara, seriale Disney Channel i uniwersum Marvela. "Hannah Montanę" zna 71 proc. badanych z generacji Z, a "High School Musical" – 57 proc. Co ciekawe, pierwszy z tych tytułów zaczyna już działać podobnie jak animacje z lat 90. dla milenialsów: jako materiał nostalgiczny.

"Hannah Montana" jest rozpoznawalna także przez 65 proc. milenialsów i 52 proc. całej badanej dorosłej populacji. W części jakościowej badania młode kobiety wspominały bohaterkę serialu jako postać kojarzoną z realizowaniem własnych marzeń i szukaniem swojej drogi.
Generacja Z najmocniej wyróżnia się jednak przy produkcjach Marvela. Spider-Mana zna 83 proc. przedstawicieli tego pokolenia, Iron Mana 70 proc., a Avengersów 69 proc. Jednocześnie najmłodsi badani nie odcinają się od klasycznego Disneya. W danych opisujących raport wskazano, że "Króla Lwa" zna 95 proc. Generacji Z, "Krainę lodu" 89 proc., "Zwierzogród" 78 proc., a "Lilo i Stitch" 71 proc.
Kopciuszek przemawia też do mężczyzn
Jednym z najbardziej zaskakujących fragmentów badania są odpowiedzi dotyczące utożsamiania się z bohaterami. Z Kopciuszkiem identyfikuje się 65 proc. kobiet, ale także 36 proc. mężczyzn. W drugą stronę działa Tarzan – bliski jest połowie badanych mężczyzn, ale również 37 proc. kobiet.

Autorzy raportu interpretują te wyniki jako sygnał, że widzowie identyfikują się nie tyle z płcią czy wyglądem bohatera, ile z sytuacją, w której się znalazł. W przypadku Kopciuszka może chodzić m.in. o doświadczenie niesprawiedliwości i próbę zmiany własnego losu. Z kolei z Elsą utożsamia się 32 proc. badanych ogółem i 41 proc. kobiet.
– Jego bohaterowie boją się, upadają, popełniają błędy, a jednak próbują dalej. Te historie nie uczą nas, jak unikać trudności, ale jak przez nie przechodzić – powiedziała dr Ewa Jarczewska-Gerc z Uniwersytetu SWPS.
Nostalgia nie jest przy tym wyłącznie wspomnieniem z dzieciństwa. 42 proc. respondentów przyznaje, że historie Disneya ponownie nabrały dla nich znaczenia, kiedy sami zostali rodzicami. Wśród baby boomerów podobny mechanizm pojawia się wraz z wnukami.

To może być jeden z ważniejszych wniosków raportu z punktu widzenia samego rynku mediów i rozrywki. Kolejne generacje nie tylko mają własne tytuły, ale przekazują starsze produkcje młodszym widzom. Jednocześnie to, co jeszcze kilkanaście lat temu było współczesną młodzieżową popkulturą – jak "Hannah Montana" – samo zaczyna dziś funkcjonować jako nostalgia.
Badanie pokazuje więc mniej jednolity obraz niż sugerowałoby hasło o jednym "pokoleniu Disneya". Baby boomersi, generacja X, millenialsi i Zetki pamiętają inne tytuły i inaczej interpretują bohaterów. Wspólny okazuje się przede wszystkim sentyment oraz kilka podstawowych motywów: przyjaźń, lojalność, przezwyciężanie trudności i starcie dobra ze złem.
Raport został przygotowany przez Uniwersytet SWPS we współpracy z Disney Polska.













