eBay dostał zgodę na przejęcie Gmarket

Portal aukcyjny eBay dostał zgodę od południowokoreańskiegoregulatora antymonopolowego na przejęcie serwisu Gmarket.

km
km
Udostępnij artykuł:

Obecnie Gmarket jest największym lokalnym rywalem eBay, którydzięki jego przejęciu stanie się dominującym graczem na rynkuinternetowych aukcji w Korei Południowej.

W ubiegłym tygodniu eBay zaoferował za Gmarket 1,2 miliardadolarów. Na transakcję zgodę wyraziła Większość udziałowcówserwisu, m.in. Interpark Corp. i Yahoo.

Dając swoje zielone światło dla przejęcia, koreański regulatorKFTC (Korea Fair Trade Commission) uznał, że wpływ transakcji nalokalny rynek zakupów online będzie ograniczony oraz że z czasembędzie mógł zostać całkiem zniesiony.

Gmarket ma obecnie ponad 10 milionów zarejestrowanychużytkowników i rywalizuje z Intenet Auction - koreańskim oddziałemeBay. Razem będą one kontrolować 87,5 procenta tamtejszego rynkuaukcji online oraz 36,4 procenta całkowitego rynku zakupów wsieci.

KFTC obwarowała swoją zgodę na transakcję kilkoma warunkami. Popołączeniu firmy nie będą mogły przez trzy lata podnosić prowizjiod sprzedaży. Będą także musiały chornić mniejszych sprzedawcóworaz ograniczyć wzrost opłat za reklamę poniżej lokalnego wskaźnikainflacji.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi